Stefan dzisiaj całkiem się rozbisurmanił, bił się z Bartkiem o taką skórę z owcy, czy barana, co przy kominie leży, a potem chciał go bzyknąć, za co został przez Bartka skarcony.
Swoją drogą to dziwne, bo wszystkie psy, moje i obce, chcą Bartka pukać.