Wszystko co piszecie to sama krwista prawda.Sama jestem świadkiem walki hodowców mojej rasy.Opowiedziałam się po jednej stronie by uczciwość ,prawda jak mówi się górnolotnie zwyciężyła.I co mnie spotkało ?Zostałam wrogiem nr 1 ,tylko dlatego ,że miałam śmiałość na publicznym forum napisać o tzw.warunkowym kryciu,15 miesięcznym psem,wbrew regulaminowi.Zaraz to lobby hodowców solidarnie określiło mnie poplecznikiem swoich koleżanek.Hodowcy robia co chca i często ,nagminnie nie przestrzegają chociażby wymogów hodowlanych.Mojego psa określono beznadziejnym a ja na niczym się nie znam.Bardzo to przykre jak układy i przeróżne konotacje decydują o wizerunku danej rasy.Sądziłam również naiwnie ,że tylko w mojej rasie są tak ogromne animozje,walka i zwyczajne chamstwo.Pomyliłam się,wszedzie gdzie o wizerunku rasy decyduja hodowcy mamy konflikty.Mimo to staram sie działac na rzecz konsolidacji tego środowiska choc od dzis coraz mniej w to wierzę.
Pozdrawiam :D :lol: