-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Nasza iskierka Tesia odeszła za TM... na szczęście kochana
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolejna wpłata od MonikiWarszawa1 w kwocie 10zł za film RAZEM 82zł Dziękujemy :loveu::loveu::loveu: Błagam cioteczki, pilotujcie wpłaty za bazarki. Często kupujący zapominają wpisać na którego psiaka licytowały i ja mogę się nie połapać. :oops: -
Odebraliśmy Lolka i obecnie psiak wrócił do Marty na dom tymczasowy. Dwa tygodnie temu byliśmy u okulisty na kontroli oczu. Według lekarza oczy nie były leczone należycie tzn. nie były zakraplane tak często jak było zalecane. Efektem tego jest początek zwyrodnienia rogówek u Lolka. Lolek będzie musiał mieć nawilżane oczy już do końca życia ponieważ cały czas nie produkuje łez, które nawilżałyby oko. Właściciele przyznali, że nie dawali rady z wkraplaniem leków bo Lolek tego nie lubi oraz zapominali (krople trzeba wpuszczać kilka razy dziennie). Z uwagi na nienależytą naszym zdaniem opiekę odebraliśmy Lolka. Mamy nauczkę na przyszłość, że zapewnienia o przejęciu leczenia, ciągły kontakt z nami, ciągłe zainteresowanie psiakiem, nie zawsze mają odbicie w dalszej opiece nad psem... czasami bowiem leczenie, które dla nas może być proste, okazuje się zbyt trudne dla innych. Lolek jest u Marty, obecnie mieszka z 2 bullowatymi psem i sunią. Psiaki dogadują się świetnie. Lolek jest także sprawdzony w kontaktach z kotem. Szukamy więc nowego domu dla Lolka. Tymczasem psiak ma tymczas u Marty.
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/497/e2b2c2816c07d546.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/497/adadb8e5892951ec.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/497/ec9dfeaadb342c4e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/55/ff2c55b1ed09685e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/55/750fb5bec5747c9a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/497/eb82b70970a8b9fd.jpg[/IMG][/URL]
-
Byliśmy u Nukoliny. Na wstępie apel: [B]POTRZEBNA JEST WYKŁADZINA[/B] Nuka ma wykładziną i obiciem od drzwi okładany kojec bo tak to uderza się o pręty. Niestety Nuce zdarza się załatwiać w kojcu, więc za każdym razem wykładzina jest zmieniana i wyrzucana. Państwo z hotelu starają się załatwiać stare dywany ale proszą i nas o pomoc. Jeśli ktoś ma na zbyciu spoty na kleszcze także mile widziane bo kleszcze w hotelu są straszne. Wczoraj przekazaliśmy spot, który dostaliśmy od Karoliny, więc na miesiąc Frontline ma. Co do Nuki... Jest pogorszenie chodzenia. Nie wiem czy to wina wieku (Nuka ma ok. 8 lat) czy jakiś innych czynników. Nuka chodzi coraz mniej, coraz częściej się kładzie. Później musi poleżeć i znowu kilka metrów przechodzi. Bez pomocy człowieka nie jest już w stanie wcale chodzić, musi być stale podtrzymywana. Nuka ma czerwone łapy i brzuch. Wygląda to na alergię kontaktową. Podejrzenie padło na trawę. Najbardziej zaniepokoiły mnie wczoraj 2 rzeczy. Pierwszy to tik zgrzytania zębami przez Nukę ok. 1 min. Nie panowała nad tym, a szczęka jej latała. Druga rzecz to bardzo powiększone węzły chłonne. Pytanie do dziewczyn - czy jak byłyście z Nuką u weta to miała powiększone węzły na łapach? Nie wiem czy to coś związanego z neurologicznymi przypadłościomi u suni, czy np. coś wewnątrz zaczyna się dziać.
-
Wczasowicze by zawału dostali z ilosci psów jakie mamy. ;) Dlatego po sezonie. I plaze beda puściejsze.
-
Ja to po sezonie, czyli wrzesień :p
-
Nasza iskierka Tesia odeszła za TM... na szczęście kochana
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monika dzięki, dzięki, dzięki za pomoc :Rose: -
A Fionka jadzie do Grzybowa tyż? Łooo to będzie zlot czarownic. :diabloti:
-
ASTka ZOJA Z NUŻYCA - zamieszkała u Mirabelki w Opolu :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
No to czas na opis Zojki, choć Zojka pewnie jeszcze chwilę u nas pobędzie z uwagi na zdrowie i wredotowaty charakterek. Zoja jest dużym szczeniakiem, szczeniakiem, który dopiero nadrabia socjal. Biega do ludzi, do psów, do ptaszków, zawsze z ufnością, radością i swoimi zębiskami, których uwielbia używać. W domu... W domu Zoja jest psem idealnym, psem który zostaje na długie godziny sam (8h właściciel może spokojnie pracować). Jest przyzwyczajona do klatki i zawsze chętnie do niej wchodzi. Poza klatką zawsze się bawi. Męczy psy, męczy zabawki, męczy konga - musi ciągle coś robić. Ogólnie klatka jest do spania i jedzenia, spacery od załatwiania się i radości do wszystkiego co obce, a w domu jest zabawa na całego. Zoja jest psem świetnie pracującym na zabawki czy na smakolyki. Jest strasznie bystra i myśląca, co przy "dupowatym" właścicielu może się skończyć jej totalnym rozwydrzeniem. Zoja jest kombinator i zawsze próbuje ominąć to co się od niej chce. Zoja ma jedną wadę, często podgryza. Podgryza obcych... jak ktoś do niej powie "jaka Ty ładna" to ona leci, merda kitą i od razu otwiera paszczydło. My nie mamy już tego problemu bo wystarczy zwykłe powiedzenie "fe" i już przypomina sobie, że jest czas głaskania a nie gryzienia. Z pewnością Zoja nie jest psem do małych dzieci bo przy jej skłonnościach do kombinowania i podgryzania to dziecko byłoby jej dużą zabawką. Zoja z zalet super dogaduje się z psami. Uwielbia zabawy, czy to z małym, czy z dużym. Super jeździ autem i dobrze zostaje w nim jak się odchodzi. Zoja jest psem dla osoby, która już miała w życiu jakiegoś psa, osoby która ma pojęcie o wychowaniu a może nawet o szkoleniu. Jest fajnym materiałem na fajnego psiaka, a od nowego właściciela będzie zależało czy taka będzie. -
Małe podsumowie Logankowe pod względem zachowania, czyli kilka słów o muminku :) Logan jest u nas blisko 2 tygodnie a żyje się nam jakbyśmy mieszkali już długie lata. Doskonale się zaklimatyzował od pierwszych chwil, pomimo jego stanu. Dziś z każdym dniem widać w nim zachodzące zmiany, zmiany na lepsze, to jak się otwiera do nas, do ludzi obcych, jak lepiej się czuje, jak z większej ilości szczegółów się cieszy i merda ogonem. Wczoraj na grillu miał swój najlepszy dzień, ogólne zainteresowanie cioć i wujków, smakołyki wtykane w paszczydło, zabawki, kanapy i dzieci Moniki, które psy kochają strasznie i okazywały mu zainteresowanie. Nic więcej mu do szczęścia nie było potrzeba. Zabawa, jedzenie, zainteresowanie - idał. Wczoraj i Logan dał z siebie co najlepsze. Był grzeczny, poukładany, zrównoważony. Chętnie się bawił piłką, wykonywał komendy, a później wtykał piłkę w ręce aby się z nim przeciągać. Co do codziennych aspektów jego życiorysu. Logan w mieszkaniu odnajduje się super. Nigdy się nie załatwił, choć czasami długie godziny nie był zainteresowany spacerem i można by się spodziewać, że może nabrudzić. Na noc Logan zostaje sam w zamkniętym pokoju i nie ma problemu z piszczeniem, drapaniem w drzwi itp. Logan nic nie ściąga, nie niszczy. Chłopak nauczył się dobrze podróżować w aucie. Samo wsiadanie odbywa się z pomocą, ale później nie ma już problemów z piszczeniem, kręceniem się itp. Grzecznie też zostaje sam jak trzeba. Co do spacerów. Na spacerach ogólnie nie ciągnie dopóki się nie zawiesi... zawiesza się np. o resztki jedzenia wyrzuconego z okna. Wtedy nagle ma super siłę :) Z psami nie ma problemów, dogaduje się prawie z każdym.
-
Mam chwilkę luzu dzisiaj to mogę poopisywać nieco zachowanie Fetosławy. Feta z pewnością jest domową, mieszkaniową sunią. Musiała mieć dobrego pana, który ją uczył. To że zna komendy pisałam wcześniej, ale samo jej zachowanie w domu cechuje się psem idealnym. Feta nie wskakuje na meble, nie ściąga nic z blatów (nawet parówek zostawionych w domu jak się wychodzi), nie rozwala nic. W domu śpi, czy to właściciel z nią jest, czy nie. Może zostawać na 8-9h spokojnie. Wczoraj miałam okazję spędzić z Fetą 2-3h w domu. Sprzątałam, myłam podłogi itd. Feta albo leżała, albo schodziła z drogi by nie przeszkadzać. Jak się uwaliła w przedpokoju to wystarczyło, że szłam a od razu wstawała i ustępowała miejsca. Była bardzo zainteresowana tym co robiłam, ale nie przeszkadzała, nie była nachalna, w sumie traktowała te czynności jak coś zupełnie normalnego dla niej. Później przyszedł Pan kominiarz sprawdzać wentylację, ciekawa byłam jak Feta reaguje na obcych. Była na luźnej smyczy i nie interesowało jej podchodzenie do gościa. Dała wszystko sprawdzić i tyle. Feta nie szczeka jak ktoś dzwoni domofonem, nie szczeka jak ktoś wchodzi. Ogólnie obce osoby Feta z uwagi na wadę wzroku zawsze chce wąchać, ale robi to z rezerwą a nie nachalstwem. Do obcych nie jest miziasta, ale także nie jest agresywna. Obce osoby nie są dla niej atrakcją. Atrakcyjni są natomiast Ci których zna. Jak się do niej wchodzi do domu to cieszy się, podskakuje, merda, popiskuje, tak samo jest na spacerze. Bardzo lubi się bawić piłkami, choć często w nie wcelować nie może :) Na spacerach Feta jest także grzeczna. Ciągnie pierwsze 3 min z radości i aby się załatwić a po 3 min idzie normalnie, nie ciągnąc. Co do psów... z pewnością nie jest to pies, któremu od razu można wprowadzić innego psa i być pewnym, że nigdy nie będzie scysji. Feta jest fajną wymowną sunią, najpierw warczy, pokazuje postawą, że dany pies się jej nie podoba. Jednak ze spokojem chodzi obok psa, z którym minutę wcześniej się zapoznała.Nie jest to miłość, ale jest tolerancyjna. Z zalet także jest to, że super jeździ autem i grzecznie w nim zostaje sama jak trzeba.
-
KOCHANA LAGUNKA - czyli zdrowotna huśtawka - Lagunka za TM.
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Laguna się nie wycieczkowała autem. ;) -
Paulina, zdjęcia Stefani będą ale już z nowego domu jak je zrobię. ;) Otóż Stefcia ma dom. :loveu: Stefcia od pewnego czasu mieszka u Pani Uli i jej męża. Pani Ula zgłosiła się do nas po stracie swojego 13 letniego amstaffa chcąc zostać domem tymczasowym. Podjęła się bycia domem tymczasowym Stefci. Żyła sobie ze Stefcią, dbała o nią, szkoliła z myślą, że będziemy dla niej szukać domu. Jednak mąż Pani Uli od początku wiedział, że jak kolejny pies zamieszka u nich w domu to już na zawsze a nie na tymczas. :lol: I tak oto, mąż Pani Uli zdecydował, że Stefcia zostaje u nich i absolutnie nie szuka domu. Stefcia mieszka w Warszawie na Bemowie i wierzcie mi, że ma raj na ziemi. Tak zakręconych ludzi, zarazem wyrozumiałych i odpowiedzialnych to ze świecą szukać.
-
KOCHANA LAGUNKA - czyli zdrowotna huśtawka - Lagunka za TM.
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To dla zmęczenia Zojci. Tej małej francy nic nie jest w stanie zmęczyć... troszkę upał ją męczy... ale jak się dziś męczyła to pas zjadła. :evil_lol: