Juz pewnie tego nie przeczytacie, ale chcialam wam zyczyc udanego wyjazdu, wspanialych wrazen i laskawej pogody. Strasznie mi przykro, ze z Wami nie jade, ale widac nie bylo mi to pisane. Nawet gdyby Leon przelozyl urlop to i tak bym nie pojechala z powodow bardziej osobistych :cry:
Tak czy siak Wy bawcie sie dobrze. Zobaczymy sie po Waszym powrocie. Bede sie musiala naskakac na zapas, bo kolejna wiadomosc do doopy jest taka, ze wracam do roboty od listopada.
Juz mi jest niedobrze na sama mysl o zostawieniu 5-ciomiesiecznego bejbika z butla i kluczami na szyji. :(
Sajko Zdjecia bomba! A ta czarna morda super ujeta!
Wind A mialy byc glany i biala, zwiewna suknia... :hmmmm: