Jump to content
Dogomania

kasia i PePe

Members
  • Posts

    70
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasia i PePe

  1. nie wiem, czy nie powinnam podkleić tego do wątku o dobrych radach laików,ale... co myślicie o rzucaniu w psa (koło psa, bo nie chodzi o zadanie mu bólu, ale o wystraszenie go) np. kluczy, smyczy, mieski aluminiowej itd. chodzi o negatywne skojarzenia, np. kradne jedzenie ze stołu spada miska i robi dużo hałasu, szczekam na balkonie, lecą klucze koło mnie i hałasują, to nie mój pańcio rzuca we mnie, to się po prostu dzieje i lepiej nie próbować drugi raz.... ??? wiem, że pewnie znajdzie się ktoś kto próbował takiej metody i przeciwnicy skutkuje? są jakieś negatywne skutki? pozdrawiam kasia
  2. chodziło o dysplazję - dyzplazję (?) dokładnie stawu biodrowego :lol:
  3. hihi z tymi ONkami:) no trochę późno wrzuciłam, ale program fajny więc może za tydzień ktoś sobie przypomni (jeśli to wydanie cotygodniowe?) znalazłam tyle: [B]Zwierzowiec[/B] Pies czy kot? Owczarek niemiecki Adresowany do wszystkich cykliczny program o zwierzętach. Prowadząca przekazuje wskazówki pomocne przy wyborze zwierząt, ich pielęgnacji, leczeniu i rozwiązywaniu codziennych kłopotów. Podsumowując owczarki to psy dla ludzi, którzy moga poświęcić im czas, bo psy te lubią pracować, są przyjazne i lubią dzieci, ale częściej niż inne rasy cierpią na dysplację (kiedyś popularne i masowo rozmnażane) kasia
  4. kasia i PePe

    Tv1

    fajny program o ONach na TV1 trwa
  5. [quote name='KAŚKA']Kiessa! Nie dziw się, że Twoja sunia jest tak a nie inna. Kupiłaś psa bez papierów. Ktoś kto takiego psa wyhodował pokrył dalmatynkę dalmatyńczykiem, i to wszystko, co brał pod uwagę przy kojarzeniu pary. Problem w tym, że nawet nie każdy pies z rodowodem jest do hodowli dopuszczany. Jeśli nie zaliczy odpowiednich ocen na wystawach, to do hodowli nie trafia, na przykład właśnie dlatego, że jest drobnokościsty. Jeśli nie trafia, to często właściciel kryje bez papierów sukę psem, który też ocen hodowlanych nie zaliczył. A więc rozmnożył sukę i psa nie do końca spełniające wymagania wzorca. Więc trudno wymagać, aby pies o takim pochodzeniu miał wygląd psa doskonałego w swej rasie. Tak samo jest z psami innych ras. Porównaj wygląd bokserów, dobermanów bez papierów z bokserami czy dobermanami z rodowodem. To często niebo a ziemia.[/quote] z tym sie zgadzam, ale to raczej rada dla osob planujacyh zakup szczeniaka, bo wiadomo, jak juz sie ma to sie kocha i na zadne papiery by sie nie zamienilo sama mialam pieska z rodowodem, ktory urosl za wysoki i nie mogl byc juz reproduktorem pozdrawiam kasia
  6. już kiedyś ten temat był przerabiany, ale jeszcze raz napisze: przelicz sobie ile wydawałabyś miesięcznie na gotowanie dla psa, ile wydajesz na chappi i pedigree - chodzi mi o to, że prawdopodobnie karmy kupujesz w hipermarketach itd, a np eukanube albo royal canin możesz kupić bezpośrednio od dystrybutora, jest to jednorazowy wydatek i dlatego wydaje się dużo większy pamiętaj też, że ryż czy makaron to tylko "zapychacze", a pies w tym wieku potrzebuje jak najwięcej związków odżywczych a może to geny, taki jej urok, drobniutkiej suczki;) pozdrawiam kasia
  7. jest super, tylko sił mi trochę brak ;) Dżina okazała się bardzo mądrą suczką, która szybko się uczy i jest bardzo ciekawa wszystkiego niestety większość nowości ją przeraża, co okazuje głooooośnym szczekaniem boi się psów, ludzi, samochodów, odkurzacza.... zaczynamy więc od SOCJALIZACJI no i już są postepy, trzeciego dnia na placu szkoleniowym znalazła sobie partnera do zabawy (wcześniej uciekała z podkulonym ogonem skowycząc od kazego psa, który się do niej zbliżył) pozdrawiamy Kasia I Dżina
  8. Dżina ma około pół roku, rodzice Ani znaleźli ją w krzakach, była wielkości kuleczki. Ania cierpi na zanik mięśni, niestety w Suwałkach, gdzie mieszka nie znalazła możliwości wyszkolenia psa. Zgłosiła się do Klubu Sportów Psich Alpi w Białymstoku, trenerzy za pośrednictwem TVP Białystok szukaliodziny zastępczej dla Dżiny na czas szkolenia-około roku. My zgłosiliśmy się do Apli, i tak jutro jedziemy po pieska! :p Nie wiemy, czy Dżina ma predyspozycje do zostania psem pracującym, z całą pewnością nie potrafi zostawać sama w domu, nie wiemy jak jest z chodzeniem na smyczy czy akceptacją innych psów (piesek całe dnie przebywa z Anią w domu-wychodzi na krótkie spacery) Na początek więc: socjalizacja, socjalizacja, socjalizacja!!! Trzymajcie kciuki, bo nie wiem, co jest większe moja radość czy przerażenie ;)
  9. kiedys moj bokserek trafil za teczowy most z powodu nosowki, jednoczesnie mielismy w domu kotke, ktorej nic sie nie stalo (mamy ja do tej pory ma 18 lat i dalej trzyma sie jak mlody kociak) wiem tez, ze po nosowce, nie mozna miec kolejnego psa przez jakis okres (rok?) tak prztnajmniej twierdzono kilkanascie lat temu kasia
  10. a ja czytam o tych waszych dogach, no i zdjecia ogladam i zastanawiam sie czy to nie zakrawa na masochizm?:roll: doga w naszym domku dalej nie ma, ale nawiazalismy kontakt z hodowla, analizujemy dane itd... stety-niestety okazalo sie, ze otwieraja sie przed nami duze mozliwosci (zawodowe), co wiazac sie bedzie z byciem bardzo zajetym za rok, przez rok... wiec moze decyzje powitania dogusia w naszym domku odlozymy, zeby sie biedak nie meczyl sam, calymi dniami, przez ten rok, za rok... mam tez dobre informacje- piesek bedzie u nas mieszkal, ale nie nasz i nie dog- BEDZIEMY RODZINA ZASTEPCZA dla Dziny z Suwalk, ktorej pani jest osoba niepelnosprawna, Dzina bedzie w Bialymstoku przechodzila szkolenie na psa pracujacego, w ktorym my tez bedziemy uczestniczyc :lol: sytuacja idelna (oprocz tego, ze nie nasz i nie dog wymarzony i nie na zawsze razem) pozdrawiam i pamietajcie, ze sledze was tu i na "wlascicielach dogow niemieckich" :] kasia
  11. ale dlaczego? po co? ktos marnuje czas i miejsce ? kasia
  12. to ma sens;) przeciez psy tez maja prawo dobrze widziec podczas mgly, no i te filtry uv... :p :p :p kasia
  13. chodzi o to, ze na terenie miasta nie mozna chodowac kur, swin, koni (poza pracujacymi...?) itd. jest to ograniczanie swobod obywatelskich, bo przeciez mozna chciec miec swinke w domu... kasia
  14. Radni nie zatwierdzili tego projektu, oddali go do poprawki, mimo wszytsko nawet teraz jesli pies szczeka w czasie ciszy nocnej straz moze interweniowac, wiec duzej roznicy nie bedzie... pozdrawiam kasia
  15. [quote name='herbina']Może nie powinnam o tym pisać, ale niestety takie pomysły w niektórych stanach USA doprowadziły do tego, że co bardziej uciążliwym psom przeprowadza się operację na strunach głosowych:crazyeye: (wiem to od weta), w ogóle te bardziej szczekliwe eliminuje się z hodowli :mad: mam jednak nadzieję, że u nas do tego nie dojdzie[/quote] niestety osobiscie moge to potwierdzic, moze to glupio zabrzmi, ale w californi psy po prostu nie szczekaja, osobiscie spotkalam dwa psy z zoperowanymi strunami, wydawaly z siebie takie dzwieki, jakby z pod koldry, zagluszone... W sprawie uchwaly Wladz Bialegostoku, czy tego posiedzenia 27 lutego, to sie jeszcze odezwe...mam pewnien pomysl bowiem:razz: kasia
  16. o tej dlugosci zycia tez-niestety- myslalam, slyszalam tez, ze dogi sa bardzo chorowite, ale to co najmniej dziwne martwic sie o dlugosc zycia psa, ktory sie jeszcze nie urodzil:shake: pozdrawiam kasia
  17. i tak 100 razy dziennie:razz: pozdrawiam i zycze dalszych postepow :lol: kasia
  18. [quote name='diabelkowa']zaczelam nosic jego karme i go przywoluje i o dziwo po 2 dniach zaczal sie interesowac i przychodzi (!) ;]]] [/quote] od karmy z cala pewnoscia lepsze sa smakolyki, to co uwielbia twoj pies, ale nie ma tego w domu w misce np. ser zolty, albo kielbaska, czekoladki dla psow itp.- trzeba zbadac co lubi najbardziej karme ma przed i po spacerze:lol: kasia
  19. czas, czas, trening i cierpliwosc szczegolnie w przypadku szczeniakow czytalam gdzies, ze ma samym poczatku "do mnie" powinno sie wymawiac okolo 100 razy dziennie pies nie moze zastanawiac sie, czy mu sie oplaca przyjsc czy nie, bo moze dostanie smakolyk..., to ma byc zakodowane, odruch bezwarunkowy w naszym przypadku pomagalo tez moje zachowanie, tzn zamist zdecydowanie i gniewnie wolac " do mnie", kiedy Pepe wolal poznan nowego kolege, staralam sie wymowic te slowa super lagodnym glosem, zapraszajacym do zabawy- takiem lekko podekscytowanym... czasami tez skakalam i machalam rekami, zeby zwrocic jego uwage;) i jeszcze raz czas,czas,trening i cierpliwosc kasia ps-osobiscie polecam klikera
  20. ciekawy pomysl musze przyznac kasia
  21. [quote name='sylwiaskalska']Acha a ktoś jechał ponad 7 godzin ze szczeniakiem pociagiem bo mnie to w lato mnie to czeka i nie wiem jak wyglada sprawa jak psu będzie się chciało siku?[/quote] to pewnie zalezy ile szczeniak ma, bo takie malenstwo zupelne, to niezaleznie od srodka transposrtu raczej sie nie kontroluje, PePe pierwszy raz jechal jak mial 4 miesiace, a robilismy to tak: pytalam konduktora, czy i na ktorej stacji pociag stoi dluzej (min 5 min) i mielismy krotki spacerek jest to jakies utrudnienie, dlatego lepiej chyba jechac z przesiadka- o ile to mozliwe jeszcze jeden pomysl przychodzi mi do glowy (a propos stanow polskich pociagow) mysle, ze zadna zbrodnia nie byloby, gdybys rozlozyla szczeniakowi gazete w toalecie, na ziemi, po czym w miare mozliwosci posprzatala po min:evil_lol: nie ukrywajmy, dywanow to na podlogach w toaletach nie ma kasia
  22. [quote name='rapidka']kasia a można kupić miejscówkę bez biletu?[/quote] na pewno mozna na ten bilet psi dodatkowa, wydaje mi sie, tez, ze mozna kupic dowolna ilosc miejscowek, ale postaram sie to sprawdzic w przypadku pociagow pospiesznych, staralismy sie w miare mozliwosci byc pierwszymy pasazerami w przedziale, dolaczali do nas pasazerowie, ktorzy nic przeciwko PePe nie mieli, a wrecz odwrotnie kasia
  23. Z cala pewnoscia moge potwierdzic dalej obowiazujaco kwarantanne w GB, pies jednak, nie musi przebywac na terenie Wielkiej Bryt. po pobraniu probki. PePe te 6 miesiecy spedzil u swojego hodowcy w Polsce- hodowca spelnial okreslone warunki A co do pozdozy pociagiem ( odbylismy ich chyba z 50 w ciagu roku), tylko raz zdarzylo sie, ze konduktor poprosil o ksiazeczke zdrowia. PePe czesto sypial na fotelach- rozkladalam mu kocyk. Kiedy jednak obciazenie przedzialu bylo za duze "kladlismy" go na ziemie. Psu mozna tez kupic dodatkowa miejscowke, w pociagach z rezerwacja, co zdecydowanie ulatwia zycie, nawet jesli pies z fotela nie korzysta. Nie wiem jaka ilosc miejscowek mozna wykupic, ale dobrym pomyslem byloby wykupienie 4 tak, zeby pol przedzialu bylo nasze i nikt nie musial "deptac" po naszym psie (miejscowkca w TLK kosztuje 3 PLN, w ekspresie cos kolo 10 PLN) pozdrawiam kasia
  24. Naszym problemem jest (bedzie) to, ze wszyscy nasi przyjaciele mieszkaja porozrzucani po calym kraju (i nie tylko:-( ) wizyta u nich wiaze sie wiec z pobytem co najmniej dwu dniowym zobaczymy, moze rzeczywiscie zostana ci najlepsi, taka proba:razz: Chociaz chyba jestem w stanie zrouzmiec, ze ktos kto ma nowiuskie mieszkanko i male dziecko, moze obiawiac sie wpuszczenia doga do srodka :lol: Wlasnie uswiadomiam sobie, ze nikt z moich najblizszych znajomych psa nie posiada, to chyba dziwne, a moze jeszcze przyjdzie na to czas... kasia
  25. dziekuje KORONA, tych glutów to sie moj maz boi najbardziej, ale damy rade;) w koncu glut czyjegos psa, o nie to co glut wlasnego:p pozdrawiam kasia
×
×
  • Create New...