Jump to content
Dogomania

Nufka

Members
  • Posts

    176
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nufka

  1. Trzymaj sią Danusiu. Ja tez miałam przejście z Borysem nie tak dawno, nie złapał co prawda mnie ale pokiereszował nie wiadomo dlaczego innego psa. Wychodziłam na spacer z Nim i z Pelasią /tak,tak moja pręguska to też Pelagia/ na spacer i naraz rzuciał sie na przechodzacego nieopodal psa , też na smyczy. No niestety rozcharatał mu grzbiet, potrzebna była operacja itd, koszty stres i oczywiście niewybredne komentarze ludzi. Nie wiem co mu strzeliło do łba, ale on nieraz tak ma ,że przechodzi obojętnie obok innych psów a nieraz się jeży i rzuca do ataku. Na wybiegu dla psów, na który chodzimy codziennie ma swoich znajomych i, zarówno psy jak i suki, ale wszystkie które są za ogrodzeniem ,to wrodzy i trzeba na nich najazgotać.
  2. Bardzo, ale to bardzo współczuję,..........
  3. Witam po przerwie , chcialabym oddac glos na Honoratke i Leosia, ogromnie trudne wybory......
  4. Tak mi smutno, jak przeczytałam o Aragonie /on mi zawsze - nie wiem dlaczego- przypominał Borysa/. Był taki dostojny i elegancki.........
  5. Tez mam taki plan Allu, jak tylko przeniose sie pod warszawe - to postaram się jeszcze jakies dogi uratować
  6. Dziękuję wam wszystkim. Tak bardzo chciałam jeszcze wychowac szczeniaka , bo lat nie ubywa i to jest chyba ten moment kiedy jeszcze mam sily. Pelagia-Pelasia jezdzi ze mna do pracy , dzieci sa przeszczesliwe i ona chyba też. Wszystko robimy razem. Borys jest bardzo cierpliwy ale niekiedy zazdrosny i wtedy mało mi nie wejdzie na głowę. Marzenia sie spelniaja
  7. 11.o2. dołączyła do naszej gromadki Pelagia-Pelasia - pregowana dożyca. Ma niecałe 4 miesiące i jest przeurocza. Jak brałam Borysa, miałam pewne obawy, co do jego charakteru zważywszy na jego przeszłość, ale szybko rozwiał moje i mojej rodziny obawy - tak statecznego, uprzejmego, dostojnego pana dawano nie znałam. Wzruszyła mnie pewna starsza Pani na spacerze, która powiedziała,że Borys wygląda - jak oficer. Teraz dołączyła do mnas sunia i tfu.........nie chcę zapeszać ale jest tak grzeczne, delikatna, pojętna / mój mąż mówi,że za dwa tygodnie będzie pewnie czytać/, że uczyniła mnie przeszczęśliwą. Dzięki uprzejmości Ali dołączę kilka zdjęć.
  8. Witam Lilu, trochę sie nie zgadzam z Waszym oburzeniem, że Lilu była chowana w bloku. Mój Borys tez jest psem z"bloku" i mam wrażenie że jest bardziej socjalizowany niż niejeden pies mający ogród. , bo jeżdżę do mamy pod Warszawę i nie widzę spacerujących właścicieli psów ,tylko ujadające psy zza ogrodzeń, a jak się spytałam kiedyś mojej cioci, kiedy była ze swoją sunia na spacerze to aż się zachłystnęła z oburzenia,że po co , bo przecież ma podwórko /a przecież podwórko to taka większa klatka/. Borys ma swoich znajomych w ogródku dla psów, i w parkach , do których chodzimy, a spacery zwłaszcza popołudniowe zabierają nam od 1,5 do 2godz.
  9. Allu, zarezerwowałam pokój, mam nadzieję,że na pewno można z psem
  10. My z Borysem oczywiście też się zgłosimy, ale na razie nie możemy pobrać karty zgłoszeniowej
  11. Nic nie mowilam o kupowaniu, mowilam ze zawita do mnie
  12. No tak wyszło, ale są piękne, zadbane , bardzo kochane i potrzebuja swojego miejsca na ziemi. Dziękuję
  13. Z hodowli "W pepegach" po rodzicach z Kużni Napoleońskiej
  14. Witam, w tym tygodniu zawita do mnie mały, żółty 3-miesieczny dożek, tak bardzo go chcę ,ale niestety mam przeciwko sobie całą rodzinę. Sama sie boję,czy sobie poradzę z małym i dużym dogiem ale pokochałam go bardzo, widziałam jak rosnie, bo troche pomagałam przy wszystkich pieskach. Prosze o wsparcie i dobre słowo.Jak tylko się pojawi pokażę go Wam razem z Borysem
  15. Zaglądam, co tam u Jasminki -dziewczynki - z pysia przypomina mojego Borysia
  16. Dopiero dzisiaj natrafiłam na wtek Jaśminki /dużo pracy/ i aż sie wzruszyłam, że taka piekna, super tworzyły by parę z Borysem/ dwa czarnuszki/, bo coraz częściej myślę o drugim dogu, co prawda mój TZ się stawia ale przecież do Borysa jakoś go przekonałam,
  17. Witam, Allu dlaczego ludzie oddają tak piękne i młode psy, znudzily się czy co, bo nie mogę pojąć....?
  18. Witam wszystkich, jutro mija rok odkad Borys jest u mnie, ma już chyba 5,5 roku, co mnie okropnie smuci i niepokoi. Jak bardzo jest dla mnie ważny i jakie miejsce zajmuje w moim życiu najlepiej obrazuje anegdota, którą mój mąż z czysta satysfakcja opowiada znajomym..."..Moja żona wraca z pracy, ja sobie robię kolację ona rzuca siatki na stół mówiąc ze złością. mówiąc k...ile ja się w tym życiu muszę nadżwigać, po czym wchodzi do pokoju i słyszę- Rysiu kochanie, moje słoneczko, mój czarnuszku - daj pysia, tak sie za toba steskniłam. I tyle z powitamia mnie, czyli mężą. Pozdrawiam wszystkich
  19. :multi: To ja Wam wszystkim bardzo dziekuję za spotkanie, Ali za organizację i wspaniałe przyjęcie jakie nam zgotowała, Anecie i Grecie, które znalazły czas żeby sie z nami i z Borysem zobaczyć. Jesteście wszyscy tak ciekawymi, pozytywnie zakręconymi ludzmi ,, że mogłabym słuchać Was bez końca..Te kilka godzin, które moglismy z Wami spędzić, minęło jak mgnienie oka. A gromadka Alli - tylko pozazdrościć. Mam nadzieje na powtórkę w przyszłości...............
  20. Witam:loveu:, po dłuższej przerwie, wróciłam z Borysem z urlopu, jesteśmy juz w Warszawie. Borys otumaniony droga powrotną i ciasnymi przestrzeniami mieszkania, spi i nic go nie interesuje. Jak troche ochłoniemy to pochwalimy się zdjęciami. Cieszę sie bardzo, że kolejny dog znalazł swoich kochanych ludzi:multi:
  21. Zaglądam do Milki i bardzo mnie cieszą zmiany w jej życiu
  22. :-)Witam , cieszę się bardzo ,że mogłam Was dziewczyny poznać osobiście , jesteście wspaniałe , myślę że będę się od Was wiele nauczyć
  23. :multi:Przyłączę się co nie co i poprosze o nr konta. Dużo zdrówka dla Miłki:multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...