Zgadzam się. Interesuje mnie zwłaszcza opcja "gdyby się zgubił". Ta druga - "narobił szkód" - zdecydowanie mniej. :D
Martwię się tylko tym, że tatuowanie jest bolesne, a nie chciałabym go znowu usypiać, bo w ubiegłym roku miał 2 operacje i boję się, że trochę za dużo tej narkozy. A obcemu osobnikowi, który mu zada ból, Leon ręce poobgryza, a reszta potem już pójdzie z górki. Słyszałam o tatuowaniu specjalnym długopisem, ale nie mam pojęcia, czy u nas taka usługa jest dostępna. :niewiem: