ELO!!
pamietam sytuacje jak trenowalismy nad warta to FP pojechala z 4 psow a ja sobie pobieglem z psem... wybiegam za zakret a tam jacys ludzie wrzeszcza na biedna FP podbiegam pytam sie o co chodzi a ci ludzie mowia ze psy podciely babke a ja mowie ze to byl nieszczesliwy wypadek i razem z FP przepraszalismy za sytuacje a ci z pyskiem nadal jush chcieli nam chyab wpier*** ale rodzice slyszeli jakies krzyki i po koleji przychodzili.. jak zeszlo sie nas zaprzegowcow kolo 7 osob ;) to ci ludzie bylo ich 4 nagle doznali pokory:) i od tego czasu nic podobnego sie nie wydazylo :) teraz mam swietne miejsce na treningi gdzie nie ma ludzi w lesie i jest git ;)