Jump to content
Dogomania

basia

Members
  • Posts

    4330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia

  1. I jak tam? Żyjecie czy poumieraliście z obżarstwa? :lol:
  2. Ciągle nie dostałam jeszcze tego cholernego papierka (dyplomu) :angryy: Na jaki nr telefonu mam dzwonić? Do Zarządu Głównego (ten co jest podany na stronie www) czy na jakiś inny?? :mad:
  3. [QUOTE][B][I]Z tego co się orientuję, to psy to uwielbiają, tylko mój jakiś taki dziwny...i płucek też nie tknie[/I][/B]:diabloti:[/QUOTE] an3czka, pociesz się, że nie tylko twój. Ja moim gotowałam, trzy dni dom wietrzyłam a psy nawet nie raczyły powąchać :mad:
  4. Dzięki an3czka ;) To zapytam jeszcze o jedno. Ile tego pieskom dajecie? Macie jakieś dzienne porcje czy od okazji do okazji?
  5. A jak przechowujecie ten "susz"? W workach czy może lnianych siatkach? [QUOTE]Podobno im mniej cos smierdzi tym wiecej jest na tym chemii, bo jest wymaczane w róznych roztworach celem zabicia zapachu naturalnego [/QUOTE] karenina, a na wystawach zawsze się ze mnie sprzedawcy śmiali jak chodziłam i wąchałam wszystkie suszone badziewia i kupowałam tylko te najbardziej śmierdzące :cool1: Aha, jeszcze jedno. Czy takie suszone "coś" działa podobnie jak np. kości, tzn. oczyszcza zęby lub ma jakieś inne działanie poza doznaniami smakowymi? :eviltong:
  6. Ja nie mam tak uroczego zdjęcia, ale też życzę wszystkim spokojnych Świąt, żebyście się nie objedli a w poniedziałek aby Wam brakło ubrań w szafie ;) ;) ;)
  7. Sklep pierwsza klasa :lol: Asortyment robi wrażenie. Moje psy uwielbiają suszoną wątrobę a udawało mi się ją kupić jedynie raz w roku na Katowickiej wystawie! Teraz będe mogła częściej. A widzieliście te świńskie ryjki? Zabawnie i troche strasznie wyglądają ale pewnie są bardzo smaczne - dla psiurów :p
  8. W moim nie ma :shake:
  9. URIA, no najczęsciej w zoologicznym ale uważaj! Jak są te rożne wędzone już pakowane w worki foliowe to bywa, że rozwijają się w nich.. hmm... jakieś robaki :roll: Nie wiem co to, ale chyba psu by nie służyło. Uwaga dotyczy tylko pakowanych, te dostępne "luzem" są OK, przynajmniej ja nie trafiłam an robaki :evil_lol: [QUOTE]A co myslicie o szyji indyczej?[/QUOTE] Mmmm... pychota :eviltong: . Moje dostają je jako przekąski na surowo. Dużo mięska i chrząstek, żadnych ostrych kości :p
  10. [QUOTE]basia, kto jest autorem tego artykułu? [/QUOTE] Tytuł "Mało znane przyczyny zatruć u psów" autor: lek.wet. Justyna Borkowska-Różańska :roll:
  11. Gdzie można zamówić/kupić archiwalne nr Dwumiesięcznika Kynologicznego PIES? Nie wiecie czy ZK nimi dysponuje?
  12. Czytaliście ostatni nr PSA? Jest tam art o zatruciach i jako jedna z przyczyn jest cebula i czosnek. Autorka pisze: "Wiadomo już jednak, że zawarte w czosnku i cebuli siarczan S-metylocysteiny oraz dwusiarczki n-propylu, metylu i alylu powodują niedokrwistość hemolityczną u psów i kotów. Ponieważ ilość toksyczna cebuli i czosnku nie jest znana, w ogóle nie zaleca się dodawania ich do karmy (nie ma znaczenia czy warzywa są surowe, gotowane czy w postaci proszku)." Co Wy na to? Ja od zawsze dodaję do gotowania cebulę, a do psich ciasteczek czosnek, wszystko w dobrej wierze a tu taki klops :-( Nie wiem na ile poważnie przejmować się tym artem i czy dalej dawać te warzywa czy nie :roll:
  13. Baśka, świetne ujęcie :lol: Berneńczyki są strasznie fajne, prawie tak fajne jak podhalany (i husky of course :p ). Znałam kiedyś jednego, nazywał się Boruta :loveu:
  14. akrim, dlaczego te fotki takie maciupkie :shake: Ja krótkowidz jestem... Dzięki wszystkim za wsparcie. Ja i Lunka zaczynamy wszystko od nowa :multi: Marchewki, buty .. :crazyeye: Ja tego nie znałam. Moje psy to właściwie nic nie poniszczyły w domu, a jedynie w ogrodzie. Tzn. Luna parę drzewek poprzycinała i doniczki nosiła, a Katia to niczym norowiec dziury fachowo kopie :razz: W domu to Luna zawsse ciastka ze stolika przygarniała jak bezpańskie były i ogonem rozbiła dwie bombki :p
  15. Nareszcie się dodzwoniłam do wetki :roll: Nie ma wątpliwości.. LUNKA JEST ZDROWA!!!!!!!!! :laola: :laola: [SIZE=1]Matko, aż się poryczałam.. [/SIZE]
  16. Czy mam rozumieć, że jak pies saneczkuje to odczuwa ból czy co?
  17. A jak często należy to robić? Raz na miesiąc, rzadziej, częściej?
  18. Czy to o moje ogrodzenie chodzi?? Jeśli tak to mam podmurówkę wszędzie, bo inaczej husky dawno by "poszły w las" :p Ogrodzenie jest bardzo wytrzymałe lecz, jak pisała Tutami dość drogie. Tutami, czy twoje białasy też biegną ile sił w łapach a potem wykonują skok na ogrodzenie, przyjmując postawę misia na dwóch łapach? Luna tak robi a ogrodzenie aż dzwoni, a ludziom przechodzącym oczy z orbit wyłażą :evil_lol:
  19. [QUOTE]I basiu mięsko lepiej kupić niż dodawać własne[/QUOTE] No ba! :lol: Ja też mam kojce ale psy są w nich tylko nocami no i jak gdziesz wyjeżdżamy. Nieraz jak są otwarte to siedzą w nich z własnej woli. Nigdy nie były zamykane tam za karę, dzięki temu na jedno skinienie palcem czy słowo "kojec", biegną uradowane, bo wiedzą, że to ICH miejsce ;)
  20. [QUOTE]Ja znam takie sytuacje z autopsji. jestem krwiodewcą od jedenastu lat[/QUOTE] Podziwiam... Ja mdleje jak tylko czytam o tym, ale w razie czego służe moją B Rh-. Gdybyś Tutami słyszała, że jest potrzebna to wal śmiało. [QUOTE]Nie wywiniesz się od napisania artykułu o żywieniu psów!!!! [/QUOTE] Zwariowałaś!!! :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Nie mam doświadczenia, wykształcenia, nie jestem dietetykiem!
  21. Dziękuje bardzo za wskazówki :lol:
  22. [QUOTE]Basiu, a czym udało Ci się ją podtuczyć? [/QUOTE] A to to jest cała historia ;) Jak się zaczęły kłopoty Lunki zaczęłam poważniej interesować się żywieniem, trawieniem i wszystkim co dotyczy tej sfery psów. Czytałam opasłe tomy, powróciłam do szkolnych notatek i podręczników, godzinami zamęczałam kolegę, studenta weterynarii i maniaka żywieniowego, rozmowami na GG. I udało się coś z tego skorzystać :p Sama gotuję i opracowuję sobie diety dla psów no i chyba jest lepiej. Dzięki za pocieszanie;)
  23. Suczką w cieczce mozna podawać wit. B . Ja podawałam preparat B Komplex czy jakoś tak, zawierający wszystkie wit. z grupy B. Wpływa korzystnie na krew a przy okazji tłumi nieco zapach suczki. Z chlorofilem też się nie spotkałam :roll:
  24. bluerat, ale czy gołym okiem widać czy gruszoły są do czyszczenia czy tego nie widać? Nie chcę być nadgorliwa i nie chcę robić czegoś co nie jest konieczne.
  25. [QUOTE][B]DZIEWCZYNY WAŻNE nIE NA TEMAT ALE MOŻE KTÓRAŚ BĘDZIE MOŁA POMÓC[/B] [B]pOTRZEBNA JEST KREW A RH MINUS DLA UMIERAJĄCEGO DZIECKA![/B] [B]JEŚLI KTOŚ MOŻE POMÓC TEL.0698 73 43 17[/B] [B]pOPYTAJCIE ZNAJOMYCH MOŻE KTOŚ MA A-.[/B][/QUOTE] Ja mam B Rh- . Jakby co to chętnie się podzielę. [QUOTE]Hehe, jak dobrze poznać sunię, która też jest takim babskiem jak Jagódka. Nie wierzę, że Lunka była chudziną, to chyba jakies brednie ;-) Wg mnie jest wszystko ok. Imponujące futerko. Tfu, tfu, trzymam kciuki. [/QUOTE] Białe Szczęście, chudziną nie, bo i trochę futerko i skóra w nadmiarze ukrywały wystające kości. Od tej Luny, którą widzisz na zdjęciach odejmij jakieś 5kg. Wczoraj była ważona i ma 45,5 kg, a jeszcze dwa miesiące temu miała 41kg. Przy jej ogólnej wielkości waga nie jest imponująca. No ale przynajmniej stawów nie obciążąmy :p Wyniki badania poznam dziś po 13-tej. Jestem tak nerwowa, że już zdążyłam wjechać sobie nożem do palca, krojąc chleb i to takim z piłką, auuu.... :shake:
×
×
  • Create New...