Nieśmiały i niemy ??? :o :lol: Oj to odwrotność Borysa :lol: Młody szczeka i to jak :) Kiedy tylko chce sprowokować Rottiego albo się bawią, to nie może opanować szczekania. Nieśmiały też już nie jest. Ale jest boski, miły, delikatny i tak się strasznie ciszy jak wracam z pracy. Najchętniej ciągle trzymałby lufę przy mojej twarzy :lol: Wyraźnie widać, że kontakt z człowiekiem (ze mną) sprawia mu dużą radość :)
Tylko się cieszyć, że Scoti przypadł Wam do gustu.