Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Content count

    323
  • Joined

  • Last visited

5 Followers

About jolkablaszczyk

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 01/20/1984

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    Nedre Eggedal/Norwegia
  • Interests
    psy, przyroda, fotografia, podróże

Converted

  • Biography
    Jolanta Błaszczyk
  • Location
    RYBNIK
  • Interests
    Alaskan alamute, fotografia, podróżę, przyroda
  • Occupation
    Sanitariusz Szpitalny
  1. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Oo, no co Ty.. :) Fajnie. Jeszcze nigdy nie spotkałam nikogo kto by miał psa urodzonego w tym samym dniu co mój/moje psy. Nie mówię tu oczywiście o miotowym rodzeństwie bo to akurat zawsze mamy liczne... Masza jako jedna z 14-stu, Hiro też chyba 10 no i teraz Quincy ma 11-cioro rodzeństwa :)
  2. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Oo, to dobrze :) dzieki za info :) bo już myślałam, że będę mieć nieco drobniejszą suczkę bo nawet z suczek jest najlżejsza. Tu można zerknąć na całą tabelkę https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vSH8bp6wI7sWnXF25gUehi3SwhDwGnaftPjFBxGApQtbeWpHGD_9hpZ2Q56VEF34DS3hygj0A4Kot0-/pub Maszka teraz ma 12,5. 13 lat skończy 30.10.
  3. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    A Hiro znalazł dziś w lesie nogę jelenia... wywęszył ją z kilkudziesięciu metrów.... no jak już znalazł to stwierdziłam - chcesz to bierz... to zabrał i przytargał dumnie do domu... tzn na podwórko, bo do domu mu tego wnieść nie pozwolę - za bardzo śmierdzi :) edit: koleżanka z pracy ktorą mam na FB stwierdziła z całym przekonaniem, że to noga łosia... nie jelenia.
  4. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Quincy dwa tygodnie :)
  5. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Oj powiem Ci, że bardzo celebruję tę jej starość i doceniam wszystkie te chwile, kiedy ma dobry humor. Bardzo cieszą mnie jej głupawki, Albo jak na nas wyje bo nie może doczekać się jedzenia albo wypuszczenia na dwór... albo jak już jest na tym dworze to zrobi co ma zrobić i albo idzie leżeć w ostatnie zaspy przy domu albo po prostu idzie do domu spać dalej. Taka jest przy tym spokojna i pewna siebie, ona po prostu idzie do domu i już jej dwór nie interesuje. A jak ją zabiorę na dłuższy spacer.... to idzie chętnie, wącha, jest zadowolona... ale jak zaczniemy wracać... to dopiero się cieszy... ciągnie jak lokomotywa i macha ogonem :D Ona już po prostu nie lubi długicha spacerów, nie lubi oddalać sie od domu... jej fizjologiczne spacery w zupełności wystarczają i pokazuje to na każdym kroku :) No i lubi towarzystwo Hiro. Jak za długo go nie ma w pobliżu bo np jesteśmy na dworze to po jakimś czasie patrzymy idzie Masza... stanie na ganku i patrzy czy jest Hiro i albo zawróci do domu albo przyjdzie do nas.
  6. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Hiruś
  7. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    No na razie to imię się przyjeło i tak o niej mówię i myślę :) Dzisiejsze moje zgredziki :) Maszeńka
  8. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    oj ale też mamy tu trochę plusów... nie mamy kleszczy!, zwierzyna trzyma se na tyle głęboko w lasach, że poza wiewiórkami to nic dzikiego jeszcze nie spotkałam (no raz dwie sarny na drodze jak jechałam rowerem do sklepu, no i łosia na mokradłach)..... jest mało ludzi i można sie szwędać niezauważonym przez nikogo. Jest mnóstwo jagód! ogromne jezioro mam zaraz po drugiej stronie drogi, czyli jakieś 10 metrów? :) do pracy mam 200 metrów więc wpadam do psów na obu przerwach co dwie godziny... :) To tak z grubsza :)
  9. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Wiesz co powiem Ci, że ja i tak się cieszę, że już teraz prawie śniegu nie ma bo ja naprawdę myślałam, że to białe gówno bedzie zalegać do czerwca.... a tu proszę końcówka kwietnia i już coś mogę przed domem robić :) No wg norwegów np z mojej pracy to zima była wyjątkowo ciężka i długa, od ponad 5 lat takiej tu nie mieli, więc mam nadzieję, że następna zima będzie lżejsza i krótsza.... ale też inaczej bo będzie się odśnieżało na bieżąco a nie tak jak w tym roku, że już ponad 1,5 metra było nasypane, i jak to ruszyć?
  10. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Maszeńka zaspana :)
  11. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Dla porównania Dziś rano przed domem: i zdjęcie z przed chwili:
  12. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    dostałam na razie jedno zdjecie małej Powolutku zaczyna otwierać oczka :) Kasia wrzuciła też na sronę tabelkę wag. Dzień po dniu maluchy waży i notuje. Mała jest najdrobniejsza z miotu. Wagę urodzeniową miała 440g po pierwszym tygodniu ma 790gram ciekawe jak wygląda ten drugi tydzień, bo na razie jest tylko pierwszy. Największy szczeniaczek miał po pierwszym tygodniu równy kilogram, a jego waga urodzeniowa wynosiła 590g To tak dla porównania. A my na naszej wsi wreszcie prawie nie mamy śniegu, ubywa go w bardzo szybkim tempie. dziś już w ruch poszły grabie.... trawa mocno zaniedbana bo nie koszona co najmniej przez rok, wiec teraz ją zgrabiłam, żeby pozbyć sie tych długich łyntów z ubiegłego roku... są miejsca na trawniku, gdzie widać, że pod śniegiem urzędowały myszy i tam trzeba będzie chyba dosiać tej trawy bo są gołe place.... zobaczymy.. póki co ziemia łapie pierwszy pozimowy oddech i zobaczymy jak ta trawa będzie odbijać.
  13. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    na stronie internetowej można sie doliczyć sztuk 7 hodowlanych suk plus 3 psy od, których wzięła się nazwa Czarne Wilki (Demon, Syriusz, Hades). Nie wiem czy są jeszcze jakieś suczki- podrostki czy coś. Ja też uważam, że to dobrze świadczy o hodowcy, że pisze o takich problemach otwarcie i walczy o szczenię. Co do temperamentu dorosłych psów to właśnie jest on bardzo odmienny od owczarków które powszechnie znamy... OSy są spokojniejsze, bardziej zrównoważone i elastyczniejsze. Więc ja myślę, że takie tymczasowe odstawienie stada na boczy tor nie zmienia zachowania tych psów. One po prostu czekają na swoją kolej. Nie mają jakiś skrajnych odpałów czy frustracji z tego tytułu.
  14. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    A jakie badania konkretnie masz na myśli? Dysplazja porobiona, biodrowa i łokciowa i testy psychotechniczne też... żadne badania nie dadzą gwarancji, że wszystkie szczenięta będą super ekstra zdrowe. Mnie nie zraża to, że Kasia otwarcie pisze o tym, że Quentin przejawia takie a nie inne zachowanie. Zobaczymy czy i jak zareaguje na leki. Tak naprawdę sama już liczebność miotu może obciążać sam miot. A że to jest genetyka to co by człowiek nie robił to ma na to praktyczne żaden lub bardzo znikomy wpływ. Piszesz strasznie roszczeniowo, obwiniasz kogoś? Bo jakąś agresję w Twoich postach wyczuwam. Skąd Ci się to bierze??
  15. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Ja myślę, że to, że z jednym jest coś nie tak nie musi rzutować na resztę. Poza tym jeśli się już zdecydowałam to ani myślę rezygnować bo cos tam... never. Spokojnie sobie śledzę rozwój sytuacji. A co do samego Quentina to myślę, że do póki Kasia go nie wyprowadzi to on nie będzie do rezerwacji.
×