Jump to content
Dogomania

jolkablaszczyk

Members
  • Content count

    334
  • Joined

  • Last visited

5 Followers

About jolkablaszczyk

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 01/20/1984

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    Nedre Eggedal/Norwegia
  • Interests
    psy, przyroda, fotografia, podróże

Converted

  • Biography
    Jolanta Błaszczyk
  • Location
    RYBNIK
  • Interests
    Alaskan alamute, fotografia, podróżę, przyroda
  • Occupation
    Sanitariusz Szpitalny
  1. jolkablaszczyk

    Brando i Leon - Labrador i (prawie) Buldog :)

    Moje się nachodziły na sznurkach jak mieszkaliśmy w ścisłym centrum Stavanger... czyli na początku 2017 roku... od mniej więcej kwietnia 2017 przeprowadziłam się na wieś i od tej pory zmiana o 180 stopni... głównie swoboda ze sporadycznym chodzeniem na smyczy. Ale mimo iż mają tyle swobody nadal się cieszą na widok smyczy bo kojarzą to z dalszym/dłuższym spacerem bądź wycieczką. Ale... np Hiro potrafi eksplorować teren na smyczy... za to Masza wpada w swego rodzaju letarg i kompletnie traci zainteresowanie otoczeniem.... idzie koło nogi z miną tak znudzoną że klękajcie narody... patrzy się pod nogi pustym wzrokiem, ogon zwieszony .... ani siku nie zrobi, ani nic nie powącha.. idzie aby dojść tam gdzie trzeba i mieć to z głowy... byle nie za daleko...
  2. jolkablaszczyk

    Psy na mojej drodze.

    super wieści!! :) warszawianką teraz jest :)
  3. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Wczoraj na fun page'u "Miłośników zwierząt w Norwegii" zagadała do mnie dziewczyna ... po kilku zdaniach okazało się, że stosunkowo niedaleko mnie zamieszka jedno szczenię od Kasi z miotu "R" :D Byłam w lekkim szoku bo jak na totalny przypadek kilkadziesiąt kilometrów to naprawdę kawałeczek... :) pisała, że jej sąsiad będzie miał tego psa. Ale sąsiad jakiś mało kontaktowy, więc mi tylko napisała, że ona może co jakiś czas coś skrobnie jak się psiak chowa :) Jaki ten świat mały... :)
  4. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    No będę chciała je uczyć zostawania gdy to drugie wychodzi ze mną.... zobaczymy które będzie spokojniejsze i bardziej opanowane/cierpliwe. W galerii miotu Kasia wstawiła jeszcze trochę zdjęć. W odwiedzinach była jedna z dziewczynek - Quarisa.
  5. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Moje psy raczej nie ciągną na smyczy... Masza jest jak owczarek ona zawsze idzie przy nodze.... Hiro reaguje na komendę "powoli", a Quincy się ogarnie :D
  6. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Każde będę musiała zabierać na indywidualne spacery, żeby je po prostu do takowych przyzwyczaić... Kasia podesłała jedno dzisiejsze zdjęcie Quincy Rośnie mi panienka ślicznie :)
  7. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Hirha też mogę samego zabierać, a Quincy niech trochę posiedzi sama... tak dla równowagi :)
  8. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Częściowo tak, ale też chciałabym od czasu do czasu iść tylko z młodą... np raz dziennie na 30 -40 minut....
  9. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    No ja jakoś nie mam po drodze z lekarzami w NO, wolę w PL. Bartek bardziej korzysta z norweskiej "służby zdrowia". Np teraz nadal siedzi w Stavanger i leczy ten złamany przez lekarzy nos bo mu się infekcja wdała i nie umieją tego zaleczyć. Jutro ma kolejną kontrolę i nadal nie wiadomo kiedy go wypuszczą... Jakoś nie kręci mnie wesele kogoś kogo nawet w życiu na oczy nie widziałam.. poza tym ktoś musi zostać z psami. Także nie mam poczucia, że coś tracę :) Wolę nacieszyć się Quincy i posiedzieć z moją mamą w lesie (moja mama ma swój domek w lesie) Jeszcze muszę tylko wymyślić jak to zrobić, żeby czasem się wyrwać z Quincy samą gdzieś w teren na troszkę... Bo Maszka to wiadomo ona działki mamy nie musi opuszczać i spokojnie może sobie siedzieć cały czas w obejściu, problem zaczyna się przy Hiro, który pewnie będzie za mną łaził jak cień.... a wiem, że będzie mu przykro jak będzie widział, że ja wychodzę z młodą za teren działki a on zostaje.... nawet jak dam mu gryzaka czy coś do zajęcia to wszystko będzie mało ciekawe w obliczu tego, że ja gdzieś wychodzę z Quincy a on zostaje.... Nawet jak będzie Bartek to on i tak nie jest w stanie zająć tak psa, żeby Hiro wolał zostać z nim... Bo generalnie ze mną zawsze jest ciekawiej.... muszę wymyślić jakiś patent...
  10. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    mam kilka nowych zdjęć Quincy :D uszka się nastawiły do przodu i nadal się prostują.... już najgorsze za nimi, same końcówki pewnie się wyprostują lada dzień! :) ależ ona ma ciemny brzuszek! to zdjęcie wziełam z galerii miotu "R" bo właśnie widać tu podwozie! Miot "R" w miniony weekend też rozjechał się do nowych domków... więc teraz Kasi na podorędziu zostały całe 4 szczeniory... Quincy i Quentin i dwie suczki z miotu "R". Jedną sobie Kasia zostawia a jedna jeszcze jest wolna.
  11. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Tak, wiem, potem to dopiero będę zabiegana... ale jaka szczęśliwa! :) No my też nie tylko z powodu psa jedziemy samochodem do Polski... też oddajemy auto do mechanika na około 3 tygodnie bo jest w nim wiele do zrobienia wyjdzie nas to około 8 tyś zł.... ja muszę ogarnąć ginekologa. Ogólnie jeszcze nas czeka sporo zakupów. Bartek jedzie na wesele kogoś tam z rodziny.... i też ma kilka wizyt u dentysty... także trochę tego jest... No i zaraz 4 lipca Hirek idzie do kastracji... młoda zaraz po nim 9 lipca do szczepienia.... Jak Bartek będzie już z nami po tym weselu to chciałabym się wybrać z Maszką do tej kliniki, w której będzie kastrowany Hiro na jakieś kontrolne badania, może USG.. zobaczymy.... także też mamy sporo załatwiania ... no ale jak się jest na emigracji to w Polsce zawsze jest co załatwiać.... to zawsze jest dosyć intensywny okres i ma mało wspólnego z odpoczynkiem :D No ale np już za rok nie planujemy jechać do Polski samochodem... tylko robimy wymianę.... dwa tygodnie on w Polsce dwa ja... a w tym czasie to drugie siedzi z psami w Norwegii....
  12. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Jezu, jak ja się nie mogę doczekać! Jeszcze cholerne dwa tygodnie... mam nadzieję, że w pracy będzie dużo.... pracy, żeby mi to szybciej zleciało.... byle do piątku.... jak zostanie tydzień to naprawdę chyba zacznę pa ścianach latać...
  13. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Hiro
  14. jolkablaszczyk

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    wczoraj do domu mi wleciała sikorka.... nawet nie wiem kiedy bo wyszłam z psami na spacer poranny i zostawiłam drzwi otwarte na oścież... wracamy a tu po salonie lata sikorka... na szczęście nie zdążyła sobie zrobić krzywdy.... była bardzo opanowana :) Po kilku chwilach od otworzenia drzwi tarasowych wyleciała na dwór i tylem ją widzieli. Hiro stał nieruchomo i obserwował zachwycony, a Masza jak to Masza - nawet gościa nie zauważyła.... No i kilka zdjęć psiaków jak akurat zajadały uszka wędzone Maszka
×