Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'złe traktowanie'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 1 result

  1. Problem jest przebrzydły. W letnie miesiące przyjeżdżam do mojego rodzinnego miasteczka, do mamy. Odkąd tylko pamiętam w naszym oraz sąsiednim bloku mieszka całkiem pokaźna gromada ludzi zza marginesu, nieprzyjemnych typów, którzy w swoim życiu nie widzą niczego poza butelkami wódki. Jeden z nich jest wyjątkowo paskudny, właściwie dziwię się, że po tylu "przygodach" jeszcze dyszy, chociaż i tak widać, że alkohol uszkodził mu to i owo w głowie - facet słania się na nogach, ruchy ma mechaniczne, sztywne. No ale nieważne, niech sobie ma. Problem jest taki, że on i jego dziewczyna przygarnęli wałęsającą się sunię... Nie wiem, po co im ona! Pies musi mieć z nimi naprawdę niewesoło - ten typ leje swoją pannę jak szmatę, nie szczędzi jej przy tym też prostackich słów, więc wątpię, żeby zawahał się (dotkliwie) uderzyć psa. Zresztą to wszystko widać w oczach suni. Przez cały ten czas odkąd tu jestem i zorientowałam się co do sytuacji, czatowałam z telefonem, żeby w razie czego cokolwiek nagrać. Na próżno. Jedyne, co widziałam, to ganianie psa i wrzeszczenie. Nie mam żadnego dowodu. Boję się też interweniować osobiście i nie tyle obchodzi mnie moja własna persona i zęby, tylko mama, którą znowu zostawię tu samą za parę dni. Nie chcę, żeby coś jej się stało, ani żeby miała z tego powodu nieprzyjemności - i tak ma dosyć swoich własnych problemów. Co powinnam zrobić? Dać cynk dla miejscowego TOZu, żeby ich obserwowali?
×
×
  • Create New...