Search the Community
Showing results for tags 'terrorysta'.
-
Witam. Mam 9 miesięczną sukę - doga niemieckiego (matka) X buldoga amerykańskiego (ojciec) sama Luna bardziej przypomina doga tylko nie jest taka olbrzymia. od niemal początku gdy ją kupiliśmy (połowa stycznia) mamy z nią problem... a mianowicie gdy jest z nami, jest złotym psem, jest bardzo inteligentna i ułożona. jednak gdy zostaje sama... na początku niszczyła zabawki i drobne rzeczy które znajdowały się w jej zasięgu... następnie pogryzła dywan... no i w tym momencie nie wytrzymaliśmy i kupiliśmy jej klatkę, która zajmowała pół sypialni. zaczęła się wiec walka z klatką, gdy się przyzwyczaiła do klatki i uznała ją za swoją siedzibę, zaczęły się kolejne problemy, bo mam wrażenie że na złość, nawet jak zostawała sama na 20minut to klatka była zaszczana i zasrana a ona w tym wytarzana, mimo że przed zamknięciem jej w klatce wychodziliśmy na długie spacery np do parku. potem znowu daliśmy jej szanse i zostawiliśmy ją w domu, po powrocie zastaliśmy podarte w drobny mak firany i wygryzioną dziurę w kanapie wielkości piłki lekarskiej. no i znowu klatka... musimy ją kompać po każdym powrocie do domu gdy ona była w klatce czyli jakieś 3 razy w tygodniu. nie da się inaczej bo jest wytarzana w kupie. dziś przeszła samą siebie bo w kupie były ściany, dywan w koło klatki i cała ona od stóp do głów, a sprzątnięcie tego bałaganu zajeło nam 3 godziny, a ona nadal śmierdzi kupą mimo że ją wykompaliśmy. próbowaliśmy już wszystkiego od zostawiania zabawek i smakołyków, używania obroży elektrycznej do dania jej na tyłek. przeprowadziliśmy się miesiąc temu do większego domu, ma ogród i mnóstwo miejsca do biegania, ale bez klatki nie ma opcji żeby wyjść z domu. wszędzie ją zabieramy ze sobą, uwielbia jazdę samochodem. ja pracuje dorywczo, ale jednak, jak muszę wyjść a mój narzeczony jest w pracy to po prostu już wiem, że będę miała dużo pracy po pracy. nawet jak jestem w domu czy jesteśmy, to Luna nie odstępuje nas na krok, leży nawet pod łazienką gdy idę się umyć czy załatwić, no i śpi pod naszym łóżkiem. nigdy nie zostawialiśmy jej samej na dłużej niż 4 godziny. pomóżcie, kocham tego psiaka, ale zaczynam myśleć o tym żeby znaleźć jej inny dom, a tego bym nie chciała. ale czuje się po prostu strasznie, bo dajemy jej duzo miłość, a w zamian dostajemy coś takiego.