Cześć.
Od razu mówię, że nie wiem czy temat pasuje, ale nie wiedziałam jaki dać :p
Otóż moja koleżanka, mająca psa a'la cocker spaniel, ma chyba z milion smyczy i obroży. I dobiera je w zależności od pogody, czy tego w jaki sposób się ubierze (w sensie że zawsze pies ma na sobie smycz i obrożę pod kolor do jej ciuchów). I tak się zastanawiam, co wy o tym sądzicie? Wasze psy mają jedną, może dwie obroże i smycze, czy też tak dużo?
Wg mnie można mieć np. dłuższą smycz na spacery po lesie, jakąś krótką do miasta, inną treningową i takie wybierane pod tym kątem.
A wy jak sądzicie??