Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'osłabienie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 3 results

  1. Witam , Mam 8 letniego West Highland teriera. Charakter jest jaki jest. Nie da sobie obciąć pazurów, prawdziwy dramat, nawet u weterynarza. Jedynie Groomer obcina przy okazji zabiegów pielęgnacyjnych. Ostatnio jednak okazało się, że nie wszystkie pazury są regularnie przycinane<szczególnie wilczy> Dodatkowo złamał sobie jednego z tych długich. Pojechaliśmy do weterynarza, który zastosował tzw "głupiego jasia" i zaopatrzył złamanego pazura oraz obciał pozostałe. Długo się wybudzał z tego zastrzyku bo kilka godzin. Po 3 dniach pojechaliśmy go zaszczepić na Boreliozę. Następnego dnia pies gwałtownie osłabł , był osowiały. Miejsce zastrzyku bo bolało< sądząc po dotyku> Miał nawet problem z samodzielnym wypróżnieniem. Lekarz dał mu dawkę glukozy. Dodatkowo zastrzyk odczulający oraz przeciwzapalny. Mija kolejny dzień<2 od powyższego zabiegu> a pies dalej jest bardzo osłabiony, osowiały i obolały. Ma apetyt , ale chyba problemy z trawieniem bo ma biegunki z przerwami. Nie wymiotuje. Pije wodę. Sam nie wiem, czy jechać do innego specjalisty czy zawierzyć jego słowom i po prostu mu przejdzie po kilku dniach. Zastanawia mnie też fakt, co jest przyczyną tego stanu rzeczy, pies już brał tą identyczną szczepionkę wcześniej< ten sam producent, ten sam skład> Może problem jest w tym ,że już 3 dni po zastrzyku "głupim Jasiu" dostał szczepionkę. Niemniej to weterynarz z długoletnim doświadczeniem. Nie popełniłby takiego błędu świadomie. Z góry dziękuję za jakiekolwiek sugestie w powyższej sprawie.
  2. Mam spanielkę Goldie, 3 lata, do tej pory doskonała kondycja, dużo siły itd. Jakiś czas temu miała drożdzaki w uszach. Potem któregoś dnia dostała reakcji uczuleniowej, spuchnięte fafle i łepek. Dostała zastrzyk i wszystko było ok. Dwa dni potem zaczął się koszmar... Bardzo osłabła, wymiotowała. Pojchaliśmy do weta, dostała coś przeciwzapalnego i przeciw wymiotom. Nie wymiotowała już ale nadal słabła przez następny tydzień. Dostawała kroplówki, masę leków. Badania: krew: wykazała że jest jakiś ubytek krwii, możliwe że wrzody albo nadrzerka żołądka USG: kamienie w woreczku żółciowym, nic szczególnego nie było widać na nerkach, śledzionie, żołądku, wątrobie RTG: podobnie Jej stan pogarszał się aż do krytycznej anemii, dostała transfuzję krwii. Po tym jej stan się zdecydowanie polepszył na parę dni. Zaczęła sama produkować krwinki, jadła, biegała. Dostawała cyklonaminę, lespewet (moczopędny), żelazo, B12, antybiotyk i ranigast. Ale trzy dni temu znów przestała jeść... Na badaniu wyszedł jej bardzo wysoki mocznik (140). Zaczęła słabnąć mimo dostawanych kroplówek. Już naprawdę nie wiem co robić, jestem zrozpaczona... Proszę pomóżcie, może ktoś będzie miał jakiś pomysł! A jeśli nie to proszę chociaż o dobre myśli, bo wiem że to pomaga...
  3. Cześć! Mam problem z moim psem, który osłabł z dnia na dzień. Jest to 13 letni mieszaniec (połączenie labradora z owczarkiem niemieckim). Od dłuższego czasu zmagał się z bolącymi stawami, ale na spokojnie na kilometrowy spacer był w stanie pójść. Wczoraj poszedłem z nim na taki spacer, a po południu wzięliśmy go jeszcze na godzinę na grzyby do lasu. Zachowywał się normalnie, ale pod wieczór nie chciał się podnieść i wejść do domu na noc. Nie chciał nawet zjeść kiełbasy podetkniętej pod nos. Był jakiś osowiały, nie merdał nawet ogonem, jakby znalazł się w zupełnie innym wymiarze. Byliśmy u weterynarza, ale ten powiedział, że to już taki wiek, że to postępujący reumatyzm i najczęściej kończy się to uśpieniem psa... Nie chcę mi się wierzyć, że pies, który jak na swój wiek zachowywał się normalnie, tak teraz nie jest w stanie się podnieść. Nawet nie próbuje! Tylko leży i patrzy się w nicość lub śpi. Pomyślałem, że to może być babeszjoza? Co sądzicie? Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...