Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'marmurowa'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Shopping center
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 2 results

  1. [COLOR=#333333][FONT=Verdana]Czupito to nieduży, delikatny piesek, który trafił do nas razem z sunią nr 57 z ulicy Ratajskiej. Psiaki są wychudzone. Czupito jest płochliwy, potrzebuje spokojnej cierpliwej osoby, przy której otworzy się i odżyje. Psiak w pierwszej chwili bardzo boi się obcych, ale jak już zaufa tuli się szukając wsparcia. To piesek łagodny, akceptuje inne psy, przy boku kochającego opiekuna na pewno dojdzie do siebie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Verdana]Z informacji zebranych przez osoby, które dokarmiały oba psiaki na terenie jednej z firm, do której Silva i Czupito przychodziły się choć troszkę najeść, dowiedzieliśmy się, że psiaki nie miały łatwego życia ( boją się gwałtownych ruchów, boją się mężczyzn), a ich właściciel, który je zaniedbał ich nie odbierze. Psiaki są przerażone tym co się dookoła nich dzieje. Potrzebują spokojnego opiekuna, który pozwoli im na nowo cieszyć się życiem. wolontariuszka: "[B]Psiak jest[/B][/FONT][/COLOR][B] przerażony nową rzeczywistością. Schronisko to nie miejsce dla takich delikatnych psiaków. Czupito poznałam, gdy w boksie ze strachu chował się za budą, w szczelinie, do której nie mogłam wcisnąć nawet dłoni. Udało się go wyciągnąć i pierwsze co zrobił to położył się na plecach w geście poddania i kulił się tak jakby obawiał się najgorszego. Wzięłam go delikatnie na ręce, a on wtulił się we mnie całym swoim ciałkiem i delikatnie lizał mnie po policzku. Nie wierzyłam jak bardzo jest wychudzony, każdą kosteczkę czułam pod palcami. [/B][B]Czupito bardzo potrzebuje nowego, kochającego domu, w którym odzyska spokój, pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa." Czupito jest w schronisku już pół roku....nikt nie chce malutkiego psiaka? link [/B][URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=next&nr=8343[/URL][TABLE="width: 530, align: center"] [TR] [TD="width: 290"][COLOR=#666666][B]numer: [/B][/COLOR]62 [COLOR=#666666][B]numer chip: [/B][/COLOR]967000009461548 [COLOR=#666666][B]imię: [/B][/COLOR]Czupito [/TD] [TD="width: 290"][COLOR=#666666][B]płeć: [/B][/COLOR]pies [COLOR=#666666][B]wiek: [/B][/COLOR]ok. 4 lat [COLOR=#666666][B]wielkość: [/B][/COLOR]mala [COLOR=#666666][B]rasa: [/B][/COLOR]mix szorstkowłosy [COLOR=#666666][B]data przyjęcia: [/B][/COLOR]2012-11-07 [COLOR=#666666][B]przebywa w boksie: [/B][/COLOR]hotel [/TD] [/TR] [/TABLE] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99243951.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99243950.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99243948.jpg[/IMG]
  2. [COLOR=#37404E][FONT=lucida grande]Ponieważ na fb zostałam ocenzurowana przez Schronisko na Marmurowej, które zablokowało mi możliwość komentowania swoich postów i skasowało mój post 2 minuty po tym jak napisałam im na profilu pod postem o wirtualnej adopcji psów: "fakt, wirtualnie to chyba jedyna możliwość, bo fizycznie to u Was jest jak w Alcatraz, wstęp tylko z przepustką ... a tak serio: ostatnio dwójka znajomych różnych mnie poinformowała, że próbowali rozeznać się w psiakach ze schroniska, b[/FONT][/COLOR][COLOR=#37404E][FONT=lucida grande]o chcieli zaadoptować psiaka od Was. Najpierw sporo czasu im zajęło, żeby łaskawy pan ochroniarz ich w ogóle wpuścił pytając po co przyjechali (na biwak kurde...) Potem im powiedziano, że wejść to sobie można jak już się wie jakiego psa się chce (czyli wejść w internet wybrać i zapisać numer) - co to ma przepraszam znaczyć? Psa wybiera się po fotce i opisie jednozdaniowym w necie?? I co, jak ktoś nie ma internetu albo okazji, żeby przejrzeć kilkadziesiąt podstron na www schroniska to psa już nie zaadoptuje od Was...? Potem po wybraniu kilku piesków ŻADEN się ponoć nie nadawał (ten nie bo brudzi, ten nie bo szczeka, ten nie bo dzieci, ten nie bo psy etc etc). Przy czym przy zapisaniu sobie już tego cholernego numerka psa - "nie no ja to wam tego pieska teraz nie znajdę, bo one sobie wszystkie razem latają, to jak mam go znaleźć?" :/ ? ręce opadają. Wniosek - dobrze Wam z tyloma psami, nie spieszy Wam się, żeby je wyadoptowywać, jesteście antypatyczni i mili tylko przez internet, zniechęcacie ludzi do siebie (z powodu pana ochroniarza oraz tego, że po wybraniu psa u Was w październiku kazano mi napisać podanie i czekać tydzień na rozpatrzenie konkursu kto "dostanie" pieska - zrezygnowałam i pojechałam do innego schroniska, skąd mam teraz 2 psiaki). Skoro takie jest Wasze podejście, to miejcie choć tyle przyzwoitości, żeby nie prosić o pomoc ani dofinansowanie, wirtualne adopcje, zbiórki darów etc. Tyle w tym temacie. A tego chłopka co pilnuje wejścia do schroniska (chyba na wypadek, żeby Wam tych biednych cennych psiaków nie pokradli ?) proponuję sprowadzić na ziemię, bo to jest miejskie schronisko, a nie prywatna posesja Rutkowskiego. Naprawdę, ręce opadają. Żeby to była jedna opinia - to rozumiem, że ktoś może być subiektywny. Ale to już dwójka znajomych z ostatnich 2 tygodni i sama mam takie same doświadczenie z Wami (mam na to świadków)...." - CÓŻ, PRAWDA W OCZY KOLE JAK DIABLI, ZWŁASZCZA NA KONIEC KWIETNIA... Może tutaj owe Schronisko chciałoby jednak publicznie odpowiedzieć na moją (i nie tylko moją) opinię, bo jak widać na fb postanowiło zatrzeć ślady... :/ ? jaka tak naprawdę jest polityka schroniska i w jaki sposób chcecie wyadoptować swoje psy, jeśli zachowujecie się w ten sposób? sama promuję ich psiaki ze strony internetowej, namawiam ludzi na adopcję, znajomych, a potem jak juz ich namówię i tam jadą, zostają potraktowani jak zbędne piąte koło u wozu i praktycznie odchodzą z kwitkiem ... - ręce opadają... [/FONT][/COLOR]
×
×
  • Create New...