Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'choroba skóry'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 2 results

  1. Mają dom? czy nie mają? są bardzo zaniedbane!...i na pewno potrzebują naszej , pomocy! takich psów jest na ulicach wiele! Ten akurat stanął na mojej drodze, pierwszy raz spotkałam ich około rok temu, może przeniosę wszystko z wątku Maksia, gdzie najpierw szukałam dla Rokiego bo tak ma na imię :) pomocy.. Mając nadzieję , że do Maksia jeszcze ktoś zagląda a może nawet i dla tego, że pierwszy raz wspomniałam o parze, panu który szukał w śmietniku z chorym pieskiem ,który się okropnie drapał :( było to prawie rok temu, nie mogłam przejść obojętnie obok nich, widok biednego, brudnego człowieka ,który szuka w pojemnikach na śmieci a obok siedzi pies ,który z miłością i oddaniem patrzy na swojego pana, wykonując przy tym ,chyba co sekundę dziwne ruchy łapkami ,całym ciałem, pomogłyśmy wtedy z przechodzącą przez podwórko sąsiadką, zaprowadziłyśmy do weta ,piesio dostał zastrzyk chyba to było bravecto i później miał przychodzić co drugi dzień na podanie 5zastrzyków, jak wiem od p doktor był trzy razy, faktycznie jak spotkałam pana po jakimś czasie ,piesek wyglądał lepiej ,nawet wyglądało ,że ta sierść na poopce zarasta, minął rok i znowu spotkałam pana i pieska :( wygląda , że jest gorzej, znacznie gorzej! do tego jeszcze ze smutkiem pan powiedział ,że ... piesek ma chyba gorączkę i strasznie dużo pije... wydawało mi się , że widzę w jego oczach ... prośbę o pomoc... nie! nie powiedział nic! ale tak ja to odebrałam! jak mówił ,że ma tylko jego ,że są razem od 16lat że jest dla niego wszystkim pomimo ,że ma rodzinę... to wszystko, to była odpowiedź na moje ataki... dlaczego go tak zaniedbał! dlaczego pies tak wygląda!... nie miałam siły odejść od nich, nie wiem czy uda mi się im pomóc? nie wiem,czy jestem w stanie udźwignąć tę pomoc? zaczęliśmy od badania krwi, tak zdecydował lekarz, jeśli przegłodzi pan psa w niedzielę to w poniedziałek ok 11 mają się stawić w gabinecie i zobaczymy? zaprowadziłam ich do tego samego gabinetu ,gdzie był operowany Maksiu, jak tylko weszliśmy do gabinetu, piesek tak rzucił się do miski z wodą jakby cały dzień nie pił, pił, pił i pił.... nawet nie myślę co mogło być tego przyczyną , zobaczymy co pokażą wyniki? ale pomoc na pewno będzie dla nich potrzebna, myślę że dla jednego i drugiego...
  2. Hej, może tutaj ktoś będzie w stanie nam pomóc, bo niestety mimo wieeeeelu wizyt u różnych weterynarzy, nikt nie wie co jest naszemu psu. Nasz york ma niecałe 8 lat, waży 2700g. Uszy wyłysiały mu już jakieś 5-6 lat temu. Mówiono nam, że to skórzane uszy, taka jego uroda i nic nie da się z tym zrobić. Nie wyglądało to jakby go te uszy bolały lub swędziały, więc w końcu przyzwyczailiśmy się do tego. Niecałe 2 lata temu troszkę zaczęła przerzedzać się sierść na pyszczku, zaczęliśmy się znowu niepokoić i znów na nowo odwiedzaliśmy różnych weterynarzy szukając pomocy. Niestety nadal nie wiadomo co mu jest. Trzy- cztery miesiące temu doszło łysienie na nóżkach i na końcu ogonka. Pies nie drapie się i nadal nie ma objawów bólowych przy dotykaniu tych miejsc. Te kilka miesięcy temu doszły do tego kolejne dziwne objawy. Dwa razy miał dziwne ataki. Pierwszy raz, biegał podczas spaceru, nagle się zatrzymał, przewrócił i dostał dziwnych drgawek, dwie minuty nie było kontaktu z psem po czym nagle wstał i dalej chciał się bawić. Drugi raz, po wbiegnięciu po schodach, również przewrócił się, zesztywniał i też jakby zemdlał ale cały czas był sztywny a serduszko bardzo mocno biło. Nigdy wcześniej nie miał tego typu ataków. Do tego wszystkiego doszły problemy gastryczne, wypróżnia się normalnie ale puszcza potwornie śmierdzące bąki. Nigdy wcześniej nie miał takich problemów, a nie zmienialiśmy nic w jego odżywianiu. Niestety w żadnym z tych problemów nikt nie był w stanie nam pomóc. Boimy się o jego zdrowie, nie wiemy jak mu możemy pomóc. Czy ktoś z was miał doświadczenie z którymś z tych problemów? Na dodanych zdjęciach widać łysiejące miejsca: pyszczek, uszy, ogonek i nóżki z góry bardzo dziękuję za pomoc!
×
×
  • Create New...