Jump to content
Dogomania

pyra

Members
  • Posts

    783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pyra

  1. Witam! Finansowo wesprzeć nie mogę jako ze sama jestem na łasce moich panienek:evil_lol: jak mają dobry humor to dzielą się michą jak nie muszę sama kombinować:diabloti: ale całym sercem a nawet trzema (bo razem mamy trzy!! ) oraz myślami jestem z Wami i Benem. Oby starczyło czasu, sił i chęci także jemu do pracy nad zmianą zachowania bo to bardzo trudne. Każdy przypadek jest inny więc i rodzaj pracy nad nim jest inny ale trzeba go obserwować w każdym momencie i analizować zachowanie wszak pies to też człowiek tylko trochę inaczej wygląda więc nie traćcie nadziei i po wielokroć próbujcie dotrzeć do niego....Musi się udać. Kibicuję Wam i zaglądam z nadzieją że Bena olśni o co kaman;)
  2. [quote name='elik']Stan posiadania Bena zwiększył się o kwotę 10 zł - wpłata deklaracji za maj od ania75 - i wynosi 121,51 zł. [CENTER][COLOR=#800080][SIZE=3] Bardzo dziękujemy[/SIZE][/COLOR] :buzi::Rose: [/CENTER] [/QUOTE] przepraszam, ze w tym miejscu się wcinam ale czy Doda uważa iż jej jakże mądre wypowiedzi poprawią w jakikolwiek sposób sytuację lub spowodują zmniejszenie traumy Bena???? To jest praca na wiele lat. Wiem!!! Moja sunia wyciągnięta ze schroniska z przerażeniem patrzyła na kota który przyszedł się przywitać z nowym domownikiem... Nie wstawała z posłania kilka dni wynoszona na rękach na sikanie...myślała że jest wyrzucana z domu i chowała się przede mną w chaszczach( teren malutki, ogrodzony).To kilka miesięcy ciężkiej pracy i ogromnie dużo cierpliwości. Widok smyczy porażał, pierwszy krok za furtkę...przerażenie i gwałtowny powrót. O każdy metr za furtką walczyłam ja ale i ona mając wiarę w to że wrócimy razem do domu. Pierwszy raz zaszczekała po ok. pól roku! Mija 5 lat jak jest ze mną. Od roku , po odejściu kota ma towarzyszkę też ze schronu (pozdrawiam świętokrzyskie biedy i białogonki) I tak naprawdę dopiero teraz nabiera cech właściwych dla psa choć jeszcze się potrafi przestraszyć ale już nie przerazić!!!!A to już 5 lat !!!! Dajcie Benowi czas, duuuuużo czasu , zdecydowanej ręki ale , mocnej ale opiekuńczej. Wiem, w hoteliku ciężko dlatego nie traćcie czasu na jałowe dyskusję z Dodą tylko działajcie. Jestem pełna podziwu i mocno trzymam kciuki za chłopaka i za Was.:multi:
  3. DLACZEGO UCIEKAJĄ????? Przerażające jest ze nie ufają na tyle aby znaleźć w sobie dość siły żeby spróbować. Na szczęście Milka ani przez moment nie wykazała chęci ewakuacji z naszego miejsca na ziemi, pierwsza pędzi w stronę domu a w drzwiach przepycha się jako pierwsza:roll: U nas wszystko w porządku,życie toczy się leniwie wedle starych ,oswojonych już przez Milkę zasad!!! Pozdrawiamy, trzymamy kciuki i łapy za Rubisia!!
  4. Do Mortes lub Krzysia! Dalej nie posiadłam umiejętności wstawiania zdjęć na forum i pozwoliłam sobie wysłać zdjęcia e-mail`em na adres psycho.smile......Bardzo proszę o wstawienie ich za mnie czy też w moim imieniu. Pozdrawiam i dziękuję. Może informacja ze nie mogę dodawać załączników w postach jest znacząca w tym wszystkim? Oraz że kod HTML jest wyłączony? Czy to zależy od administratora? Czy moderatora? czy od ustawień mojego komputera?? Czy ktoś wie??? Całusy ode mnie Milki i Inki
  5. Kłaniam się w imieniu Milki. Milunia się pięknie "uczłowiecza". Widok smyczy ją cieszy ogromnie bo już wie że to nic złego tylko spacer razem z kumpelką Inką. Przyswoiła sobie już odgłosy domu i otoczenia, czuje się już pewnie. Bardzo polubiła przebywanie w domu tak jakby nie mogła nacieszyć się faktem że ma swój " kawałek podłogi". Problemy z kręgosłupem troszkę złagodniały, tzn. pojawiają się rzadziej i nie są aż tak bolesne. Niebawem powtórzę rtg żeby sprawdzić czy to doraźne działanie leku który stale przyjmuje czy zaszła jakaś choć niewielka to jednak zmiana na lepsze.... Ponadto UŚMIECHA się całą "gębą" Jak poznam tajniki wstawiania zdjęć na forum to sami zobaczycie radosny uśmiech Białogonki. Pozdrawiam świątecznie
  6. Dzięki za pośrednictwo. Może nadejdzie taki moment ze nauczę się samodzielnie wstawiać zdjęcia i inne dokumenty! Wszystkim gorąco dziękujemy za wsparcie i pomoc oraz okazane serce!!:-)Milunia czuje się dobrze, regularnie przyjmuje leki i rzadziej pojawiają się problemy z kręgosłupem i są mniej bolesne co mnie bardzo cieszy. Poza tym Milka czuje się doskonale, funkcjonuje idealnie, doprasza się o pieszczoty jednym słowem sama radość!!! Pozdrawiam wszystkich serdecznie, całusy od Milki i Inki
  7. Witam wszystkich serdecznie w 2014 oby lepszym!!! Przepraszam za długie milczenie ale padł mi komputer. Chwilę potrwa zanim go usprawnię ale odzywam się żeby potwierdzić że na konto Milki wpłynęło 205 zł z bazarku . Pieniążki te w całości przeznaczę na polepszenie komfortu życia naszej białogonki Milki!!!!Pozdrawiam!!!!!
  8. Milka po prostu po długiej poniewierce wróciła do DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!Szukała drogi aż znalazła i jest z nami! Widocznie tak miało być:smile:
  9. Czy miałabym je rozdzielić tylko dlatego,że jedna z nich jest chora??? One potrzebują siebie nawzajem!!! Obie po przejściach w swoim towarzystwie odnajdują radość psiego życia, wspólne zabawy i wspólna odpowiedzialność za dom a także za siebie nawzajem. Cudownie jest patrzeć jak Inka poczuła się nareszcie pełnowartościowym psem :multi: a Milka nabiera zaufania do ludzi i otwiera się coraz bardziej na kontakt z nimi :lol: Zrobię wszystko co trzeba żeby Milka mogła bez problemów dożyć sędziwej starości z nami. Pozdrawiam ;)
  10. 50 zł na koncie. Milka dostała ode mnie w prezencie świnkę skarbonkę i tam będę odkładała jej "kasę " na leczenie. Postaram się też czytelnie rozliczać z kosztów. Dziękujemy, pozdrawiamy!!:lol:
  11. w tej chwili najważniejszy jest kręgosłup aby pozbyć się bólu, nagłego, zwalającego z łap.....Milka to wesoła rozbrykana sunia więc żal patrzeć na nią kiedy ból ją dopada!:placz: Ale robimy dalsze badania i pomalutku ustawiamy terapię we właściwym kierunku. Będę Was informować na bieżąco co się u nas dzieje i jakie mamy "osiągnięcia". Gorąco dziękuję za kciuki oraz za wsparcie. Serce rośnie na myśl o tym ze są wśród nas ludzie o wielkim sercu gotowi nieść pomoc naszym "braciom mniejszym".Pozdrawiam
  12. Postanowiłam zaistnieć na waszym forum ponieważ zrobiłam trochę zamieszania z Milką czyli Maszką!!!! Przedstawiłam prawdziwą sytuację i problem z leczeniem Milki ale....jak poczytałam o ogromie nieszczęść i Waszym heroizmie w walce o ociupinkę szczęścia dla tych cudnych psiaczków to poczułam się trochę nieswojo:oops: Każdą pomoc przyjmę z wdzięcznością ale wolałabym chyba żeby jednak w pierwszej kolejności wspierać te których nikt nie chce i dla których nikt poza WAMI nic nie zrobi!!!! A my spróbujemy ratować się same. Może tylko odrobinę dobrych fluidów???? I trzymania kciuków?? Na wyleczenie szans nie ma ale może nam się uda utrzymać życie na przyzwoitym poziomie i bez bólu...Vetka a Chotomowie super!!!!! Z prawdziwego zdarzenia i z powołania więc jak sama mówi:ciotka się postara o uśmiech na tej twarzy(mowa o twarzy Milki!!!!);)Pozdrawiamy serdecznie : ja ,Inka i Milka
×
×
  • Create New...