Witam Was,
jakiś miesiąc temu przygarnęliśmy z mężem psa. Stało się to dość niespodziewanie. Nie znamy jego historii, bo znaleziony został w polu, przy drodze. Weterynarze szacują, że ma nie więcej niż rok. Teraz trwa nasze poznawanie siebie na wzajem (zaznaczam od razu, że nigdy psa nie miałam i proces poznawania nie jest dla mnie łatwy). Charlie jest uroczym psem, bardzo żywiołowym mieszańcem, zna komendy "siad" (choć nie zawsze wykonuje), uczy się "leżeć" i "przynieś" "daj". Wyprowadzamy go 4-5 razy dziennie, 2 razy rano, 2 razy wieczorem i zazwyczaj w ciągu dnia 1. Niestety dużo czasu spędza sam, bo nie ma nas od 9 do 18, w ciągu dnia wyprowadza go ktoś z rodziny, która mieszka pod nami. Mamy trochę małych kłopotów z nim, ale o tym pewnie jeszcze napiszę. W tej chwili chciałam zapytać o jedną konkretną rzecz - obserwujemy ostatnio dziwne zachowanie naszego psiaka - Charlie grzebie w podłodze. Podłoga w kuchni pokryta jest starym linoleum, Czarek upatrzył sobie jedno konkretne miejsce i już kilka razy podczas, gdy my siedzieliśmy przy stole, on pakował się pod stół i drapał. Na początku mówiłam mu "Nie, nie wolno" i odciągałam od tego miejsca. On po chwili wracał i drapał dalej. To zaczęło się robić męczące, szczególnie jeśli chce się zjeść posiłek i np. trzeba wyjść do pracy. Niedługo też planujemy przeprowadzkę do mieszkania znajomych i bardzo nie chcielibyśmy, aby Charlie zrobił im dziury w parkiecie :/ (Nie stać nas na naprawy takich szkód :/) Dzisiaj rano postanowiliśmy tym razem zignorować go i to jego drapanie, po dłuższym czasie przestał i zainteresował się czymś innym. Nie wiemy jednak czy to jedynie próba zwrócenia na siebie uwagi (drapał dość długo nim przerwał, zaczął nawet skomleć i coś pomrukiwać) czy stuknął się w śliczną łepetynkę i sobie coś ubzdurał na temat tego miejsca pod stołem (zaznaczam, ze podłoga jest myta i "ten" jej fragment nie różni się niczym od pozostałych). Wiem, że to może wydać się śmieszna błahostka, ale w naszej sytuacji to nie jest zbyt zabawne. Poza tym zależy nam na dobrym wychowaniu naszego psa.
Jeśli ktoś z Was spotkał się z podobnym psim zachowaniem lub ma jakieś sugestie bądź widzi to, czego może my nie widzimy, będę bardzo wdzięczna za podzielenie się.