Jump to content
Dogomania

Bandyta

Members
  • Posts

    148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bandyta

  1. Ja kupiłam dzisiaj obroże Sabunol i zobaczymy jak podziałają. Kupiłam czerwone, ale są raczej takie różowe, i jak na razie trochę dziwnie mi psy w tych różowościach wyglądają.
  2. Kiedyś szliśmy wieczorem z Bundym po osiedlu między blokami (jeszcze wtedy Bora z nami nie mieszkała). Mały na flexi metr przede mną. Zza mijanego bloku wyszła kobieta i krzyknęła, że mam wziąć psa na ręce i w tej samej chwili jej z tego miejsca, w którym stała podbiegł do nas jej pies (suka, jakieś 15 kilogramów) i od razu rzuciła się na mojego. Zareagowałam bardzo szybko i poza przestraszeniem nic się Bandziorkowi nie stało. A kobitka podchodzi z flexi w ręku i mówi, że przecież krzyczała żeby na ręce wziąć, walnęła swoją sukę przez łeb, że taka niedobra. Powiedziałam babie, że nie po to z psem wychodzę żeby go na rękach nosić, i że nie ma za co bić swojej suki bo to jej głowa w tym aby psa, który atakuje odpowiednio zabezpieczyć. Jeszcze zapytałam czy ta smycz w jej ręku to ozdoba czy w jakimś konkretnym celu ją nosi. Mój P stał zaskoczony sytuacją i moją reakcją i nie odezwał się ani jednym słowem.
  3. Proponuję kupić mniejsze opakowania i zobaczyć czy smakuje i jak pies się czuje i wygląda. To po pierwsze. Co do karm to Ariona moje jadły i było ok, tylko mały więcej kup robił. Joserę Festival jedzą od kilku miesięcy i powiem, że jest super. Zjadają z ogromną ochotą, kupy ok, sierść wygląda świetnie. Razem z ostatnią paczką Josery zamówiłam 4 kg Brita Car na próbę i od ponad tygodnia dostają. Daję im pomieszane z Joserą bo suce nie smakuje ten Brit a tak jakoś zjada. Mały zaczął ostatnio trawę zjadać to też dostaje mieszankę bo tak mam wrażenie, że Josera lepiej mu służy. Boscha nie miałam. Dodam tylko, że suczydło raczej wybredne co do suchego, a pies wciągnie wszystko, ale nie wszystko jest dla niego dobre bo ma zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki
  4. To jest jeszcze forum o psach czy jakieś inne już?
  5. A ja z psami codziennie po łąkach i lesie chodzę i jeszcze ani jednego kleszcza nie było. Nie są zabezpieczone w żaden sposób bo działanie obroży już się skończyło a jeszcze nie założyłam nowych. No ale jak piszecie Beapharu już nie kupię i muszę poszukać innej. A wielka szkoda bo suka od 5 lat nosiła i ani jednego kleszcza przez ten czas nie było. Dla mnie i moich psów był to produkt idealny. Działała świetnie i nie pustoszyła mi kieszeni.
  6. Czyli normalna i szybka korekta a nie zabawa w klikanie do człowieka, który i za rok nie skuma o co chodzi.
  7. Może starsza pani nie zrozumiałaby w innym języku niż jej własny. Ja od wieków nie dostałam żadnego opieprzu za psy. Kiedyś dawno jakaś pani miała problem z kupą suki, to jak sprzątnęłam to podeszłam z otwartym woreczkiem i spytałam czy chce sprawdzić czy psia kupa na pewno w nim jest. I gdyby ktoś mi jakiś koment rzucił to z mojej strony usłyszałby słowa stosowne do okazji. A kiedyś suka kupę walnęła na trawniczku przed domkiem, za płotem stała właścicielka tego domku. Sprzątnęłam i pani powiedziała, że fajnie widzieć jak ktoś sprząta po psie.
  8. To ja poproszę o nazwy tych wszystkich karm.
  9. Ja bym poszła i powiedziała, że ok pies jest psem i szczeka. Moje też szczekają. Ale nie może to trwać kilka godzin bez przerwy i to każdego dnia. Jeśli zobaczyłabym, że zrozumieli co mówię to zapytałabym czy może podsunąć jakieś metody pracy z tym problemem czy fachowca polecić. Jakby mieli mnie gdzieś to najpierw powiedziałabym, że zacznę to zgłaszać na policję i w razie braku reakcji po ostrzeżeniu tak właśnie bym robiła.
  10. A ja jako osoba pracująca w dużym sklepie powiem, ze na terenie mojego miasta obecność psów w sklepach (przynajmniej wielkopowierzchniowych) reguluje uchwała rady miasta. I właściciele wnoszący psiaki pod kurtką są wypraszani z hali sprzedaży bezwzględnie. Przepisy mamy wydrukowane i szczególnie upartym dajemy do poczytania. Po tej aferze w Carrefour pies przewodnik bez problemu może wejść. Ale właściciel musi mieć papiery potwierdzające, że pies jest przewodnikiem oraz zaświadczenie o szczepieniu. Na jakimś szkoleniu szef powiedział, że takiej osobie z psem najlepiej zaproponować pozostawienie psa i zakupy w towarzystwie kogoś z obsługi. To powiedziałam jaki jest przybliżony koszt zwierzaka i zapytałam kto i gdzie będzie go pilnował i jak coś się stanie czy będziemy płacić. I zmądrzeli. A zostawianie psa przed hiperem to też norma. Najlepiej jak jest upał. Po dwóch komunikatach zawsze każę wzywać SM.
  11. Właścicielu tego potwora nie odpowiedziałeś czy i ile Twój pies biega dziennie. No i dlaczego macie tego psa. Przeczytałam od początku i obraz jaki mi się kreuje nie jest fajny. Nie jesteście szczęśliwi Wy, pies też szczęśliwy nie jest. Widać, że nie byliście zupełnie przygotowani do posiadania energicznego psa. Z czasem sytuacja zacznie Was przerastać jeśli nie zaczniecie NAD SOBĄ pracować w pierwszej kolejności. Mam sukę lat 8, którą wzięłam ze schroniska jak miała jakieś 7 tygodni. Przez pierwsze kilkanaście miesięcy była jak nakręcona maszynka i musiałam nieco zmienić mój tryb życia żeby zaspokoić jej potrzeby ruchowe. Po pracy bywałam zmęczona, ale spacer z bieganiem i szkoleniem to był obowiązek nawet jak mi się nie chciało. Pies nie będzie mógł się wyciszyć jeśli nie ma możliwości rozładowania energii i zmęczenia się. Przypuszczam, że gdyby jakaś obca osoba zafundowała pieskowi długi spacer z bieganiem i zabawą to psiak nie chciałby wrócić z Tobą do domu. Bo więź z psem kształtuje się właśnie podczas takich spacerów.
  12. Kup linkę i zacznij po pierwsze daj się psu wybiegać na tej lince. Koniec linki trzymasz w ręku, więc pies na ulicę nie wybiegnie. Linka powinna się ciągnąc po ziemi a nie być napięta bo to nie ma działać jak smycz. Baw się z psem na tej lince. Nie reaguje na ciastka to może piłka, szarpak, coś piszczącego czy zwykły patyk. Rusz głową. Zanim znajdziesz teren zamknięty w miejscu publicznym, na którym możesz psa puścić luzem może minąć bardzo dużo czasu. Czy to może wymówka żeby nic nie robić?
  13. Zastanawiam się czy nie można by napisać w tej sprawie petycji żeby lokalne władze, które nie widzą problemu zobaczyły, że społeczeństwo go dostrzega. Czy tez może już ktoś to zrobił? Bo chętnie się podpiszę.
  14. Na kastrację nie patrzcie jako na coś co pomoże problem rozwiązać. Mój chłopak ma jajka wycięte a zachowuje się wobec innych samców jak najbardziej dominujący samiec na osiedlu. Jedyny samiec z jakim pozwalam mu się wąchać to taki samowyprowadzający się kundelek z naprzeciwka. Niesamowicie zrównoważony pies. Chciałabym żeby moje oba takie były.
  15. Pieski żyją jeszcze czy już się pozagryzały na tych sesyjkach? Zawsze mnie ciekawiło dlaczego ludzie kompletnie nieznający się na psach biorą sobie pieseczki i eksperymentują ile wlezie. Po co to? Gdyby moje dwa się gryzły i uznałabym, że brakuje mi wiedzy to poszukałabym specjalisty a nie organizowała sesje zapoznawcze w kręgu rodzinnym. Zróbcie coś szybko albo poszukajcie młodemu odpowiedniego domu (nie ukrywając problemów, które Wam sprawia) zanim tymi sesyjkami jeszcze bardziej go zepsujecie.
  16. A ja wzięłam psa ze schroniska z chorymi uszami i trzustką nie wiedząc o tym oczywiście i wolałam wydać kasę na badania i leczenie niż eksperymentować na psie. Ciekawa jestem jaki wet odradza robienie testów mających potwierdzić lub wykluczyć chorobę skóry, obecność bakterii w uchu czy alergię i radzi kupować co chwilę inną karmę i tym psa leczyć. No bez przesady vivictoria. Dobrze, że zdecydowałaś się zrobić badania. Być może w ostatecznym rozrachunku okaże się to bardziej opłacalne finansowo niż ciągłe poszukiwania karmy. No i psu pewnie ulżysz.
  17. Mam kastrowanego psa i sterylizowaną sukę i jakoś żyją szczęśliwie i nie cierpią bo im wycięto co nieco. Nie jesteś hodowcą i zapewne wcale nie chcesz nim być. Jak wielu innych ludzi kupiłeś sobie parkę i kiedyś tam chciałbyś mieć szczeniaczki albo dla przyjemności albo dla zysku. Zajrzyj na strony fundacji pomagających psom husky i zastanów się czy potrzeba na świecie jeszcze miotów po Twoich pieskach. Bo szczeniaczki pewnie byłyby słodkie. Może nawet wszystkie znalazłyby właścicieli. Ale skąd będziesz wiedział, że kiedyś nie wylądują w takiej fundacji właśnie. Przepraszam, że tak trochę atakuję, ale wystarczy żebyś wszedł na stron schroniska w Twojej miejscowości i zobaczysz gdzie trafia całkiem sporo szczeniaczków jak już dorosną.
  18. Za małe naciski są na władzę najwidoczniej. Jakby tak dziennikarze zaczęli przedstawiać sprawy w sposób drastyczny, czyli prawdziwy po prostu, to by się może coś ruszyło. Bo władza nie lubi jak się w TV źle o niej mówi.
  19. Ja nie mam nic do wegetarian. Kiedyś nawet sama próbowałam diety bezmięsnej, ale to nie dla mnie bo po prostu lubię mięso. Na tyle, że nie chcę z niego rezygnować. Karmienie psa czy kota karmą dla roślinożerców jest dla mnie nieporozumieniem. I jeśli ktoś ze względu na poglądy nie chce mieć mięsa w żadnej postaci w domu to nie powinien się decydować na trzymanie mięsożercy. Ciekawa jestem czy gdyby posiadacz węża postanowił przenieść swoje przekonania na dietę zwierzaka to czy znalazłby badania amerykańskich (a jakżeby inaczej) ekspertów na brak szkodliwości diety wegetariańskiej dla węży.
  20. A ja od 2 lat mieszkam na osiedlu (dużym) gdzie jest kilka labów i każdy jest zrównoważony i zazwyczaj spokojnie idzie obok nogi właściciela. Zapewne są wybiegane bo terenów tu sporo. Jest też kilka goldenów równie normalnie się zachowujących. Niestety suka boi się labradorów i wszystkich podobnych bo kilka lat temu w poprzednim miejscu zamieszkania dwa przebiegły po niej bo chciały się pobawić tylko zapomniały się zatrzymać jak do nas biegły. No a psa golden próbował zgwałcić i też czuje niechęć. Tam gdzie mieszkałam wcześniej labrador szarpiący się na smyczy lub zachowujący jak kompletny wariat po spuszczeniu to był normalny widok. Tutaj nie widziałam czegoś takiego przez dwa lata.
  21. A ja od 2 lat mieszkam na osiedlu (dużym) gdzie jest kilka labów i każdy jest zrównoważony i zazwyczaj spokojnie idzie obok nogi właściciela. Zapewne są wybiegane bo terenów tu sporo. Jest też kilka goldenów równie normalnie się zachowujących. Niestety suka boi się labradorów i wszystkich podobnych bo kilka lat temu w poprzednim miejscu zamieszkania dwa przebiegły po niej bo chciały się pobawić tylko zapomniały się zatrzymać jak do nas biegły. No a psa golden próbował zgwałcić i też czuje niechęć. Tam gdzie mieszkałam wcześniej labrador szarpiący się na smyczy lub zachowujący jak kompletny wariat po spuszczeniu to był normalny widok. Tutaj nie widziałam czegoś takiego przez dwa lata.
  22. Bandyta

    pomocy!!

    W pierwszej kolejności udaj się do weterynarza. Może jest jakiś problem ze zdrowiem, który powoduje lub w jakiś sposób nasila takie zachowanie. I nie dopuszczaj do sytuacji, w których pies gryzie ludzi. Robił to wielokrotnie jak sama piszesz, więc wiesz kiedy może ugryźć. Moja suka ma 8 lat. Od początku była bardzo pobudzona i zawsze gotowa do szalonych biegów. Od jakiegoś czasu już taka nie jest. Przestałam z nią te dzikie biegi uprawiać. Gonitwę za piłką zamieniłam na spokojne długie spacery. Po jakimś czasie nawet spuszczona ze smyczy wolała zajmować się obwąchiwaniem trawnika niż, jak wcześniej, znosić wszystko co mogłabym jej rzucać. W domu też jest spokojna. Po prostu nauczyła się odpoczywać. Niestety masz poważny problem z agresją i wydaje mi się, że sama nie dasz rady go rozwiązać. Poszukaj fachowca, który zobaczy psa i będzie w stanie pokierować Twoimi dalszymi poczynaniami. Powodzenia.
  23. Autorka wątku napisala że sie zapoznała z rasami więc widoczie to co chce wiedzieć już wie.. po co szukacie problemow tam gdzie ich nie ma? Nie szukam problemów, ani nie czepiam się autora. Po prostu lubię głośno myśleć. Może jestem przeczulona bo mam taką znajomą, która niecały rok temu kupiła pieska (z pseudo) skupiając się wyłącznie na sierści. Miał byc nieliniejący westik. Okazało się, że liniał jak diabli. Jak przestał być słodziutkim szczeniaczkiem to poszukała mu innego domku. Bo wychowywać psa też było ponad siły pańci. Na szczęście został w rodzinie u rozsądniejszej siostry.
  24. Moje psy z roślin zjadają wyłącznie trawę. Dlatego nie bardzo się tematem interesowałam. Ale dobrze wiedzieć na przyszłość.
  25. A ja się może czepiam, ale gdybym to ja poszukiwała pierwszego w życiu psa to na forum zadałabym najpierw szereg innych pytań niż to jaka sierść lepsza. Bo skoro autor już wszystko wie i dokładnie przemyślał to takie pytanie powinien zadać groomerowi.
×
×
  • Create New...