Widziałam tamtego psiaczka .Bidulek :( Jakbym miała warunki to wzięłabym jeszcze jednego ale niestety.
Bary leży obok mnie cały czas go obserwuje.Właśnie zasypia .Co do jego tuszki to myślę ze regularne spacery i racjonalne odżywianie zrobią swoje.
Witam,
Adoptowałam dziś Barego więc temat jest już nieaktualny.To bardzo spokojna psinka wydaje się być nieco wystraszony.Myślę że z czasem będzie tylko lepiej.