Jump to content
Dogomania

miska29

Members
  • Posts

    135
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by miska29

  1. [quote name=':: FiGa ::']Sunia jest grzeczna wiec nie powinno byc problemow :) Ja jak jeszcze mieszkalam w PL to tez czesto wozilam psiaki, raz jechalam 500km sama z trzema dalmatami, ktore sie miedzy soba nie zgadzaly i pol drogi darly na siebie japy, bylo wesolo :) A tu jedna, mala, grzeczna kruszynka, badzmy dobrej mysli :) Pan ktory bedzie z nia jechal zawsze moze przywiazac smycz do siedzenia i pozostawic jej tylko troche ruchu. Poradza sobie!!! :)[/QUOTE] Tylko ze ta choroba lokomocyjna, wymiotowala prawie przez cala drogę :/ Kurde znowu nerwówka ... :( Mam nadzieje ze sie wszystko uda... :)
  2. Marzena pisała, że jest dzis w pracy do 16. A powiedz ten kierowca to jedzie sam czy z kims? Zawsze to by sie ktos przydal do trzymania malej na kolankach... No i co z ta tabletka, w takiej sytuacji to chyba jednak ta usypiajaca bedzie najodpowiedniejsza...
  3. Ze swojego doswiadczenia moge stwierdzic, że sunię najbardziej brało na wymioty na wyboistych drogach, mam nadzieje, że Figa takimi nie będzie jechac :) Kurde to nie Ty zawalilas tylko wet ... szkoda że nie moze zalatwic tych tabsow na CITO ;) Trzymam kciuki za jutrzejsze zakupy mamy :)
  4. Czytam wlasnie o tych tabsach Cerenia i podobno są bardzo dobre, nie otumaniają i mają swietną skutecznosc... Trzymam kciuki zeby udalo sie cos zalatwic, a Ty co myslisz Marzena , moze faktycznie jej podac ta tabletke na spanie...? Decyzja nalezy oczywiscie do Figi :) Figa wypowiadaj sie tu natychmiast :D
  5. Nie martw się !, może uda się jeszcze cos załatwic, musi się udac :) Moze bedziesz miala mozliwosc zapytac weta o ten aviomarin lub lokomotiv ?? chyba ze jednak Figa zdecyduje się na ta tabletkę po której sunia będzie sobie spała... Zuźka się boi burzy? ? Jak sie wgl panny dogadują??? Ignorują czy czuja chociaz malutka nić sympatii ? :D
  6. [quote name='Istar19']no własnie mój wet też je miał zamówić na dzisiaj :( a jeszcze wczoraj z nim o tym gadałam jak zanosiłam dane do paszportu ...jestem zła na siebie że jeszcze mu rano głowy nie zawracałam :([/QUOTE] Kurcze , mam nadzieje że jednak uda się cos kupic :modla::modla: A nie mozna by małej podac tego srodka dla dzieci Lokomotiv? ewentualnie, gdyby nie udalo sie nic zalatwic sensownego... Fajnie ze paszport odebrany :) Juz blizej niż dalej :D Tak sobie myslalam przedwczoraj gdy byla u nas burza, wczoraj i dzisiaj gdy bylo zimno, mokro i ponuro, myslalam jak by sobie ta nasza bieda poradziła bez dachu nad głową... brak słów. Figa daj znac jak bedziecie ruszac w trasę :)
  7. [quote name=':: FiGa ::']Malutka u nas bedzie adorowana przez mojego psiaka, ktory kocha wszelkie male suczki :loveu: Pewnie przy poznaniu mu napyszczy, bo chlopak naprawde potrafi byc meczacy, ale on przyjmie wszystko z pokora... juz taki z niego nieogarniety cielak, wszystkie kobity cale życie nim pomiataja :shake: [URL]http://i1255.photobucket.com/albums/hh632/csylwiac/_DSC0062.jpg[/URL] Dobrej nocki zyczymy :loveu:[/QUOTE] Cudny jest :loveu: Bedą tworzyc z sunią idealną parę :D Jak przygotowania do podrózy ;) ?
  8. I znowu łezka w oku mi sie zakręciła, ale to taka łza ze szczęscia :) Piękna fotogaleria:loveu: Mała potarfi sie przymilic, szczegolnie tym calowaniem w ucho :D hahah Co do skakania na parapety to u nas nie bylo takiego problemu bo meble mamy odsuniete od okien, wskoczyla raz na komodę z tv, ale to mysle ze chciala sie zapoznac, kazałam jej zejsc i posluchała :) Ale super zdjęcia :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Jutro już piątek :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Pozdrawiam , dzieki za wiadomosc i mmsa :D
  9. Witajcie :) Własnie poranną kawkę piję przed pracą... :) Ja juz z meżem wywiad przeprowadziłam na temat tego czy widział kiedykolwiek bezdomnego psiaka w Niemczech... On bywa czasami kilka razy w miesiacu takze zorientowany jest... Cieszę się, że sunia trafi do kraju gdzie ludzie dbają o zwierzęta ..., chociaz nie wiem jakie są realia schroniskowe. Sunka nigdy u nas nie szczekała, a były sytuacje gdy zostawała sama, jak wyszlam, specjalnie stalam pod drzwiami chwilke, zaskałczała za mną z dwa razy i cisza - powiedz dziewczynkom że musza od razu małej pokazac miejsce, moze uda im się kupic jakies fajne legowisko do czasu przyjazdu suni, najlepiej bardzo miękkie, ciocię trzeb uprzedzic że mała moze lazikowac po parapetach, takze kwiaty wyżej wyzej :D Powiem Ci szczerze ze oprócz dogomani suni nigdzie nie ogłaszałam, oczywiscie odesłałam Pana do tego forum ... Moze jakas kolejna istota znajdzie dom... :) Miłego dnia dziewczyny życzę i zmykam do pracy... :)
  10. [quote name='Istar19']mama już mała polubiła i pewnie będzie jej ..jej brakować potem :) mała ma na obróżce adresówkę Maszy ...starą z adresem mamy, ale to tylko profilaktycznie ^^ do ogródka wychodzi na smyczy ..a w ogródkowym płocie dziur i szpar nie ma ...musieliśmy porządnie zabezpieczyć każdą szczelinę przed Holi ..a że często nas dziki odwiedzają i psuja płot - równie często jest naprawiany ...każdy centymetr :) ale i tak jest pilnowana jak skarb :) A ..już wiem co chciałam napisać ..gdy mama rano spała - po pracy, prze wizytą u weta - to sunia położyła się na podłodze, pod łóżkiem ale na wysokości głowy mamy ^^ w tym czasie Zuzia oczywiście spała na łóżku ...Mama nie chce pozwolić Małej na zbytnie przesiadywanie na łóżkach bo nie wie czy jej rodzina będzie jej na to pozwalać :) co oczywiście i tak Małej nie zawadza w zwiedzaniu parapetów itp ..jak tylko nikt nie patrzy :D Zdjęcia będą : tylko nie wiem czy "polowe" czy domowe ..bo jak będzie pogoda jak dziś - szaro i ponuro plus moookroo to mój aparat nie wydoła ^^[/QUOTE] Adresowka super sprawa- dodatkowe zabezpieczenie zawsze się przyda ;) Czekała na zaproszenie na łózeczko ... haha... cwana bestia ;) Ale lezenie na podlodze jej nie pzreszkadza, a jak chce na miekkim to niech idzie na swoje miejsce ;) Milusia jest, tylko bardzo malo szczeka, ja slyszalam raz, jak tego psiaka przeganiala, ale szczek ma smieszny ;D Idę spac, bo jutro o 6.15 pobudka :) Dobranoc, spokojnej nocy ... :) aaaa i wyslalam Ci zaproszenie na fb :D Dzis do mnie pisal na maila jakis Pan , prosił o więcej informacji nt małej bo są z rodziną zainteresowani adopcją, poza tym mialam kilka wiadomosci od osob z forum również chcących przygarnac małą... ALE My w ekspresowym tempie znalazlysmy jej najlepszy dom pod sloncem ;D
  11. Dzięki za wiadomosci :D moge teraz spokojnie iśc spac wiedząc, że wszystko okej :)) Jutro juz czwartek, jeszcze tylko 3,5 dnia :D Zobaczysz, jeszcze ja mama pokocha tak jak ja :D Trzeba małej pilnowac, bo mnie czmychnela z podwórka, nie wiem którędy się przecisneła, takze lepiej ja miec na oku gdyby jej jakies glupotki do glowy przyszly żeby pozwiedzac Katowice :D Pozdrawiam ;) wstaw jutro koniecznie jakies foty :)
  12. Figa jestes nieoceniona :calus:!!! Powiem Ci ze najgorzej bylo na dziurzastych drogach, a my w większosci takimi jechalismy, pozniej juz na autostradzie mała spała na moich kolankach- myziana, ale koniecznie trzeba podac lek żeby się psina nie mordowała... Co do fryzjera to pewnie tez nie bedzie tak źle, ja ją po drugiej kąpieli suszyłam suszarką, trzymałam na rękach a mój mąz tylko mówił: z prawej , z lewej i suszył, sunia nie wykazywala atakow paniki, ale to bylo w drugim dniu przebywania u nas... Myslę że będziecie jej musieli dac chwile czasu, żeby sie pzrekonała że to już ostatni przystanek i na zawsze....:) a pozniej ten fryzjer :) ale koniecznie trzeba ja przystrzyc :) Co do podrozy jeszcze to wez w razie czego jakies reczniki papierowe moze , ja zapomnialam a by sie przydały bardzo do obtarcia tego slicznego pyszczka calusnego :) Powiedz mi jeszcze czy bedziecie planowac robic sterylkę suni?? Istar czy Figa vędzie musiala zgłosic sunie do jakiejs bazy danych??? Czy moze zrobi to już wet...? Czytałam przed chwila wątek, ze psiaki zaczipowane a nie bylo ich w zadnej bazie... :/ [quote name=':: FiGa ::']Witajcie :) Bardzo cieszy mnie ze sunia juz po wizycie u weta i wszystko wydaje sie byc ok :) Dane do paszportu juz wyslalam na pw. Co do tabletek to najlepiej takie by dobrze sie czula, niekoniecznie spala. Nasz wet mial tylko takie ktore otepialy. Bedziemy robic przerwy na spacerek dla niej, bo przed nami dobre 9h jazdy. Co do zachowania u weta to miejmy nadzieje ze nie zawsze takie humorki ma, podejrzewam ze u fryzjera po zobaczeniu i uslyszeniu maszynki jej reakcja bedzie podobna :evil_lol: Najwyzej kuzynka bedzie zmuszona sama nauczyc sie mala obcinac, wiem, ze jesli fryzjer bedzie dla malej zbyt stresujacy to ciocia sama zaopatrzy sie w maszynke i bedzie stopniowo mala do niej przyzwyczajac. Co do cieczkujacej suni to wiem ze przez pierwsze ok 9 dni sunia nie dopuszcza psow do siebie, kolejne (o ile sie nie myle) 4 dni jest plodna i wtedy tez najbardziej szuka kontaktu z samcami (moja sunia wyla po nocach oznajmiajac ze jestesmy bez serca nie pozwalajac jej wyjsc z domu :(). Wtedy tez czesciej sika. Mam nadzieje ze Miska zdazyla ja zabrac stamtad na czas :modla: [B]ewu[/B], sunia rzeczywiscie niesamowicie podobna do "naszej" :( Jakie to denerwujace ze nie mozemy pomoc wszystkim... :([/QUOTE]
  13. Tak sunia jest u Istar :) Wczoraj ją tam zawieźlismy .... :)
  14. [quote name='Istar19']dobra ...to po pierwsze powiem że sunia noc spędziła spokojnie - tylko mamie kwiatki z okna powywracała - spała na parapecie ^^' ogólnie jest bardzo skoczna - kotom wskakiwała na komodę gdzie futrzaki mają jedzenie ...bo wszyscy wiemy że kocie lepsze ... Ale to nic :) kilka dni kociaste wytrzymają z jedzeniem jeszcze wyżej :D Co u weta .. nawet pan doktor powiedział, że tak spanikowanego psa to on jeszcze w gabinecie nie miał ... Sunia na widok igły chciała mi wejść na głowę ... piszcząc tak przeraźliwie że do teraz ją słyszę ...robiła to wprost do mojego ucha... za nim doszło do szczepienia wet ją osłuchał, opukał - tez jej się to nie podobało - ale przynajmniej była cicho ;) ogólnie sunia jest w dobrej kondycji fizycznie, myśleliśmy by zrobić jej badanie krwi ..ale przy jej panice to musiałaby dostać środek uspokajający ...spora dawkę. więc pytanie czy mam ją jutro zabierać jeszcze raz do weta by te badania zrobić profilaktycznie? Sunia dziś została też zachipowana ...oj przy tym to już panika była na maxa - bo przecież igła taka wielka ..baliśmy się z wetem że zamiast Suni ktoś z nas zostanie zcahipowany - utrzymać się tego małego piskorza nie dało ..ale w końcu przy akompaniamencie wielkiego wrzasku sunia została oznakowana :) nr chipa: 985170002385723 - na razie nie jest nigdzie wpisany (do żadnej bazy) bo nie wiedzieliśmy jakie dane. No i jeszcze właśnie co do danych - na kogo sunia ma być w paszporcie? bo koniec końców nie wiedzieliśmy i powiedziałam że przedzwonię do niego jutro albo podejdę i paszport wtedy odbiorę. A no i jeszcze się okazało ze sunia ma robaki. dostała tabletkę. w sumie dziś u weta zapłaciłam 85 zł paragon mam jak coś. to jest cena chipowania i szczepienia, za paszport zapłacę jak już go będę mieć :) będzie to 51 zł no i jeszcze te tabletki muszę kupić na waszą podróż - i tu też mam pytanie. czy kupić takie co sprawią że Sunia będzie spała właściwie. czy takie co tylko zapobiegną chorobie lokomocyjnej ale nie spowodują senności ?:) a tak hmm ...pytałam jeszcze o ciążę - w tej chwili nie da się stwierdzić jeszcze czy mała jest w ciąży - bo na usg wyjdzie to dopiero za dwa - trzy tygodnie. Aczkolwiek stwierdził, że przy jej wrażliwości na temat swojego zadu, która wyszła przy badaniu raczej psów do siebie nie dopuściła ;) no ale wiemy jak może być - psy są jakie są .... Nie wiem teraz co jeszcze mogłabym napisać bo troszkę się śpieszę - za niedługo muszę wychodzić do pracy. No może powiem jeszcze tylko że po oględzinach i tym strasznym chipowaniu sunia skryła się pod biurkiem weta i nie chciała wyjść ^^ za to jak w końcu wyszliśmy z gabinetu była najszczęśliwszym psem na świecie :D edit: a no i nie powiedziałam w końcu ..dziś przy załatwianiu już nie popiskiwała. może wczoraj się po podróży gorzej czuła - bo dziś już było ok :)[/QUOTE] Dopiero wrocilam z pracy, ale caly czas sie zastanawialam co u Was :) Ciesze sie że wszystko poszlo dobrze, ze zachipowana i zaszczepiona i ze doktor małą osłuchal i ze nie jest chora :))))) Myslę, że bała się tak bardzo z tego wszystkiego, bo nie dosc ze nowe miejsce to jeszcze jakis facet z "wielką" igłą, czuje sie niepewnie i sie maleńka boi, ale pewnie jak juz będzie w swoim domku to wszystko przejdzie i sunia będzie spokojniejsza :) No i podroz byla naprawdę dla niej męcząca, jeszcze takie gorąco a my autem bez klimy, okna na ful, przeciąg i jazda... także pewnie to wszystko sie skumulowało i mala wgl nie wiedziała co jest grane... Jak się dogadują z Zuzką ?? I jak sytuacja z kotami, informuj na bieżąco bo to bardzo ciekawe... :D Powiedz jeszcze czy sunia się drapie, czy te gnidy zostaly wytrute na amen .... Co do ciąży to raz widzialam jak sunia, jeszcze bezdomna na stacji przeganiala psa od siebie, ze szczekaniem wyskoczyła do niego, bo zaczal sie kolo niej kręcic, dzis tez znajomy mi powiedział ze raz kolo niej latał taki pies z większych to ona cwana za ludzmi się do srodka skryła tej knajpki tam przy cpnie. Z kolei do mojego Ratlera calkiem inaczej, merdala ogonkiem i nadstawiala jakby zadek, tak smiesznie skakała do niego i odwracała sie tyłem, ale jak on podchodził to znowu robila skok tak smiesznie i sie obkręcała... Myslę że w czas ją zabralam z tej stacji, ale w sumie nie wiem co się z nia wczesniej działo... Nie znam się za bardzo na cieczkach... Własnie przed chwilą chlopakom mówiłam o tym wszystkim co napisałas... :D to naprawdę dla nas super wiadomosci... Mam nadzieje ze sunia sie uspokoi i wybierze jakies lepsze miejsce do spania :D Niech ten czas do niedzieli szybko leci... Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę i jak bardzo jestem Ci wdzieczna :) Chyba Cię ozłocę dobra kobieto... Wiecie jaka jest najlepsza kuracja odchudzająca, trzeba się przejąc jakims bezdomnym psiakiem, przez 5 dni 2,5 kg mi spadło... No i najlepsze , w czasie nerwówki wygrałam ze swoim nałogiem papierosowym, nie złamałam się, chociaz jak się pojawił problem z transportem suczki to miałam ochotę wypalic całą paczkę...
  15. Myślę o Was , trzymam kciuki zeby wszystko dobrze poszlo u weta, daj znac Marzena jak tylko wrocisz do domu...
  16. mała juz ma nowy dom, na razie domek tymczasowy a od niedzieli dom stały :)
  17. Witajcie. Sunia jest w domku zastępczym w Katowicach... Wczoraj ją tam dowieźlismy. Proszę oto wątek główny: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231927-Zagubione-MALENSTWO!-Szukamy-DT-na-6-dni!-Prosimy-o-pomoc[/URL]! Dzis o 11 mała ma wizytę u weterynarza, ma zostac zbadana, zaszczepiona i zaczipowana, Marzenka z DT ma jej wyrobic paszport.
  18. Dziewczyny my juz w domku!! Bardzo się cieszę że jednak osobiscie zawiozlam małą, bo Podroz faktycznie byla z przejsciami i nie wyobrazam sobie jej samej w takiej podrozy z "niespodziankami ", sunka ladnie sie zachowywala , nie skakala po aucie , lezala na kocyku i na moich kolanach, ale niestety wymiotowala, zapytaj weterynarza Marzenka , moze on poleci jakis dobry, sprawdzony lek by mala podroz zniosla bezprobelmowo. Czesc drogi jechalismy po dosyc wyboistym aswalcie, bujalo i trzeslo, ale pozniej wjechalismy na prostą i sunka sobie smacznie spala u mnie na kolanach, 20 km przed domem Marzenki zrobilismy postoj, sunia wypila prawie całą miseczke wody (moze dkatego to czeste siusianie ) , i juz wiecej nie zwymiotowala :) Co do piszczenia przy siusianiu nie zauwazylam u nas tego, chodzilam za nia krok w krok i nie piszczala, sunia za to lgnela do mojego ratlera i wtedy popiskiwala jak chciala sie do niego dostac, taka z niej towarzyska dziewczyna... Moze po prostu szuka kontaktu z Zuzanną ?? Mam nadzieję ze nic nie wypadnie zlego, modle się o to :)) Informuj nas na bieżąco proszę... i jakie cudne zdjęcia :loveu: Dziekuje Marzenka Tobie i Twojej mamie i siostrze , jestescie super dziewczyny :) Tęsknię za małą ...
  19. dzieki dziewczyny, mam nadzieje ze wszystko pojdzie gladko, jak cos to dzwoncie :) musze jeszcze dryndnąc do Marzenki z DT :))))
  20. Moze jest ktos chętny, kto wyjedzie nam na przeciw ????? :)))))) moze byc nawet 50-70-100km :)))) jak cos podaje numer 512-336-668 , za jakies pol godzinki bedziemy wyjezdzac, do Katowic mamy 280 km ...
  21. Zaraz wyjezdzamy :D szybko sie ogarne i lecimyyyyyyy :D
  22. Okej w takim razie jestesmy umowione :) a powiedz mi jeszcze , ten adres kktory mi podalas to jest adres Twojej mamy, czyli tam gdzie ma sunia byc... tak? W takim razie dobranoc :) Kolorowych snów i pewnie do zobaczenia :)
  23. wiem wiem wlasnie ze to wloski , pisalam od poczatku ze to sunia w typie yorka :)))) moj piesek mały tez strasznie gubi siersc,a bigelka to jak zasiersci nie da sie doczyscic :/ normalnie wszedzie jej pelno... z sunią nie będzie tego problemu :) zawsze pięknie i czysto a piesek w domku :)
  24. I mama się w niej zakocha, ona się wlasciwie nie leni, nie wychodza jej wlosy, musiała spozywac pokrzywę i skrzyp polny , haha:) i wilk będzie cały i owca syta :D a sunia bedzie po prostu szczesliwa :), mama nie będzie miała zasierscionego domu a dziewczyny będa wniebowzięte ... :) po kapieli w wannie nie znalazłam ani jednego włoska, gdzie po moim latrerze jest ich cała masa... Takze mama nie ma sie czym martwic bo sunia jest naprawde nieklopotliwa :) ale to pewnie bardziej chodzi i obowiazki typu wyprowadzanie itd ... :D
  25. [quote name=':: FiGa ::']I jeszcze teraz ta cieczka... sunia bylaby nekana przez pobliskie psy, a pozniej rodzila w chlodzie...[/QUOTE] Własnie biedna by musiała znosic ich zaloty, pod chmurą, dobrze ze przed ostatnie dni deszcz nie padał, bo nie wiem gdzie by sie schowała... Trzeba jej pilnowac, dobrze ze szybko za nia pojechalam jak mi wtedy zwiała, bo by byla jeszcze jakas niechciana ciąża i ani okresu ani adresu, gdzie ja bym ojca szukała ? :D
×
×
  • Create New...