Zmierzyłam samochód, buda się nie zmieści, bagażnik jest za wąski :shake: Może jeszcze uda mi się pożyczyć od kogoś większy samochód, ale szczerze mówiąc raczej marne szanse :-( Tak chciałam pomóc, a tu guzik. Przepraszam :-(
Tak sobie jeszcze pomyślałam, że może jeśli ktoś z Warszawy by ją wiózł, a kto inny też z Wawki chciałby przekazać karmę, makaron, kaszę czy ryż, to można połączyć jedno z drugim. Przecież buda w środku jest pusta i można tam nakłaść sporo "towaru"! Myślę, że Warszawiaków trochę tu jest, a koszt makaronu, kaszy, ryżu czy choćby karmy z Tesco czy innej Biedronki nie jest naprawdę duży (10kg suchej karmy to ok. 23zł!), a w sytuacji pani Ali to naprawdę dużo! I wydaje mi się, że w tym przypadku nie chodzi o super extra jakość karmy, ale o to, aby psiaki mogły zjeść cokolwiek...