Dziewczyny macie ogromne doświadczenie i chylę przed wami czoło. Proces oswajania jest długi i polega na tym, że pies przyjmuje przywództwo człowieka uznając je za korzystne. Ale zanim to nastąpi musi nabrać zaufania. Problem polega na tym, że potrzeba jak najwięcej kontaktu z takim zwierzakiem, na co nie ma czasu. Pamiętajmy jednak o psiej etykiecie wpojonej im w procesie socjalizacji z innymi psami, a rozpoczete przez sukę. Patrzenie w oczy jest zapowiedzią ataku, stad psy unikają patrzenia w oczy lub uciekają. Patrzymy więc lekko bokiem. Nie podchodzimy do psa prosto, tylko lekkim łukiem. Podstawą jest karmienie.
Wklejam tu opis zachowań, które trzeba cierpliwie ćwiczyć:
Nieco inaczej wygląda oswajanie psa, który wcześniej nie miał kontaktu z człowiekiem. Wiele zależy od wieku - im pies jest młodszy, tym większa szansa na jego oswojenie. Trzeba się jednak przygotować na to, iż proces oswajania zajmie nieco czasu i będzie wymagał ogromnej cierpliwości.
Nie wolno pod żadnym pozorem próbować złapać psa, gdyż jeżeli zapędzimy go do miejsca, z którego nie będzie mógł uciec, najprawdopodobniej zaatakuje, co może spowodować, iż w przyszłości w sytuacjach stresowych również będzie reagować agresywnie. Pozwólmy mu raczej przyzwyczaić się do naszej obecności, wymośćmy miejsce, gdzie śpi, słomą czy starymi szmatami… i regularnie karmimy.
Ważne, aby pies widział, iż to my dajemy mu jedzenie. Przygotujmy mu miskę, w której umieszczajmy porcję pokarmu, odsuńmy się na odległość kilku metrów, kucajmy na ziemi i nie patrzmy bezpośrednio na psa. Kiedy podejdzie i zacznie jeść, pozostańmy dalej w tej samej pozycji.
Z czasem pies zacznie jeść z miski bez oporów, mimo naszej obecności – i będzie to moment, kiedy warto rozpocząć karmienie z otwartej ręki (tylko i wyłącznie). Wołajmy psa po imieniu, ale nie zmuszajmy go do podejścia w naszą stronę. Pies musi wiedzieć, że może nam zaufać.
Kolejnym etapem będzie karmienie „za zasługi” – np. wołamy go, a gdy podejdzie, karmimy. Kiedy nie zareaguje na komendę, odwracamy się i ponownie wołamy. Na tym etapie jeszcze nie powinniśmy go głaskać – pierwsze miejsce do głaskania to z boku szyi, nieco poniżej ucha, żeby pies miał wrażenie, że kontroluje nasze działania.
Wprowadzenie psa, który wcześniej nie miał kontaktu z człowiekiem, może być bardzo trudne, gdyż psi włóczęga niekoniecznie musi zaakceptować zamkniętą przestrzeń naszych czterech ścian. Postępujmy tutaj bardzo rozważnie, nie naciskajmy i zawsze dajmy psu wybór – niech sam decyduje, na ile możemy pozwolić sobie w kontaktach z nim.
Popularne frazy: