Świdniczanka
Members-
Posts
22 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Świdniczanka
-
Wczoraj wieczorem wysłaliśmy dopiero, bo trochę wszyscy zaganiani byliśmy. Szkoła, praca, jeszcze mały remont w domu... A Lilka ma się dobrze, ale zaczyna żebrać jedzenie :P Chyba jej za dobrze, bo nie chce jeść ani karmy z puszki, ani suchej (dostaje też poza tym zupy). Wcina pierogi ruskie, a za parówkami aż się trzęsie. :) Wcześniej robiła w domu, teraz, kiedy chce wyjść, kręci się w kółko przy drzwiach :)
-
Witam :) Jakimś cudem udało się połączyć z internetem, a więc już piszę nowe wieści :) Lilka myślę, że już się zadomowiła na dobre. Codziennie rano nas budzi wskakując na nas. Zdjęcia postaram się dodać jeszcze dzisiaj, ale nie obiecuję, jak już mówiłam, mamy problem z internetem od jakiegoś czasu, myślę, że za niedługo ekipa która coś tam z kablami robi, nie wiem dokładnie co, skończy. Lilka podczas naszej nieobecności straszyła nieco żółwia (wsadzała mordkę do akwarium) więc musieliśmy je postawić na inną szafkę. A tak, to jest grzeczna, chociaż strasznie żebrze słodycze, ale nic z tego ;-) [B]Mazowszanko[/B], dostałam adres [B]Klaudus[/B], jeszcze w tym tygodniu prześlę ksero umowy adopcyjnej, a Tobie medalik DT. A Lilka właśnie zajada się pomidorówką :) Ostatnio wcinała nawet pierogi ruskie. Nie chce jeść suchej karmy.
-
[quote name='Mazowszanka']Dziękujemy bardzo za wiadomość o Lilce :) Chyba bardzo musi Was lubić skoro JUŻ o [B]5-ej [/B]chce Was przywitać ;) Ale chyba nie chodzi jej o siusiu tylko o towarzystwo ? Chyba trzeba ją lekcewazyć i udawać, że się śpi. Ja tak czasami robię z moimi psami.Dobiłam już do 6.30. Z tym rzucaniem się na większe psy to może ona Was chce bronić albo robi to ze strachu przed nimi. Moja suczka wzięta ze wsi tak się bała psów w mieście ( ogromna ilość, praktycznie co krok nowy pies), że warczała równo na wszystkie ze strachu. Myślę, że Lilkę można nauczyć wielu rzeczy, bo ona jest bardzo wpatrzona w człowieka. I jeszcze sprawa organizacyjna. Jeżeli Lilka zaczipowana, to odeslij mi, proszę mój adresownik wraz z ksero umowy. Adresownik DOM TYMCZASOWY jeszcze mi się przyda za rok w przyszłe wakacje.[/QUOTE] Mamy już ustalony termin, idziemy za tydzień, bo weterynarzowi wypadł jakiś nieoczekiwany zabieg, nie wiem dokładnie. Możliwe, ale ma już koleżankę i kolegę :) A w patrzona jest, i to bardzo. Poker - Sama wstaję o 5, także to już nie problem :) AtaO - Lilka też chodzi na smyczy, ale widząc psa bardzo się wyrywa, ale myślę, że to jest po prostu spowodowane stresem.
-
Witam ponownie po długiej przerwie :) Nadal internet nie działa jak trzeba, ale udało się wejść na stronę. Kabel nie został zjedzony przez Lilkę, a i jest już grzeczna, kiedy sama zostaje w domu :) Rzeczywiście, taki apetyt już jej został :) Śpi razem z nami :) Nie wiem dlaczego, na spacerze rzuca się do większych od niej psów. A i czyścioszek z niej :) Teraz pobudka jest już o 5, więc nie musimy budzików nastawiać :)
-
[quote name='AtaO']Dobre sobie :) , oj chyba będzie skromnie z tymi fotkami w nowym domku:razz:. Carpooling, to forma transportu, z której dzięki Mazowszance skorzystała Lilka. Osoby jadące na danej trasie, a mające wolne miejsce oferują je za niewielką kwotę :). Fajne co nie .....;). Czego to ludzie z głodu nie wymyślą:evil_lol:[/QUOTE] Czekam po prostu aż na działkę pojedziemy, żeby jakieś ładne te zdjęcia były, w domu nie wychodzą takie jakbyśmy chcieli, co zresztą widać tutaj :( [url]http://ifotos.pl/zobacz/IMG2161jp_xhpxarh.jpg/[/url] [url]http://ifotos.pl/zobacz/IMG2156jp_xhpxarr.jpg/[/url] [url]http://ifotos.pl/zobacz/IMG2159jp_xhpxarn.jpg/[/url] Lilka dzisiaj była grzeczna, bardzo się klei :) Nadal ma wilczy apetyt, jak mówiłam :)
-
Przepraszam, że nie napisałam za dużo, musiałam lecieć jeszcze do podopiecznej. Lilka właśnie wróciła ze spaceru z Nikolą (córką), i jak córka relacjonowała, Lilka zatrzymuje się przy każdy większym ogrodzeniu. Chyba tęskni, jest zdezorientowana troszkę, ale humoru jak widać nie traci, bo lata za piłeczką :) Troszkę więcej na noc zjadła, głodna była po całym dniu. Jutro wkleję zdjęcia :)
-
Nie martwcie się, będzie pilnowana, a na podwórku jest duża brama gdzie można zamknąć drzwi, także bez obaw :) W weekend jeśli będzie ciepło, może pojedzie na działkę to może córka jej zdjęcia porobi (interesuje się fotografią) więc wkleję tu na wątek. :) Sama się boję, że może być trochę zagubiona, skoro już miała tylu właścicieli, ale nie możemy już się doczekać dni, kiedy zobaczymy radość w jej oczach, kiedy nam zaufa.
-
[FONT=arial black]Mazowszanko[/FONT][FONT=arial], nie ma powodu smutku. Zrobiłaś dobry uczynek w końcu, podziwiam Cię za wytrwałość w tym poszukiwaniu domki dla Lilki, jak i transportu. :) I co jakiś czas będę wrzucać zdjęcia Lilki, i na pewno zaraz po jej przyjeździe dam znać, także... :) Kawał dobrej roboty zrobiłaś, popatrz na tytuł wątku, i teraźniejsze posty :) [FONT=arial black]AtaO[FONT=arial], my się już nie możemy doczekać, jestem pewna, że będzie jej z nami dobrze :) Zachęcam oczywiście do zaglądania i później na wątek :) [/FONT][/FONT][/FONT]
-
[FONT='arial black']WIELKIE DZIĘKI WSZYSTKIM, KTÓRZY ZAOFEROWALI SIĘ POMÓC, A SZCZEGÓLNIE TOBIE, MAZOWSZANKO! [/FONT] [FONT=arial] Jestem pewna, że Lilka w naszym domu zazna ciepła i miłości. Oczywiście, zaraz po dotarciu Lilki dam znać tu na forum, czy wszystko w porządku, jak się Lilka czuje w nowym domku. Rzeczywiście, ten tydzień zżarł nam "trochę" nerwów, ale było warto. :) [FONT=arial black]Mazowszanko[FONT=arial], a w jakie miejsce Lilka zostanie dowieziona? A i jeszcze pytanie, dawałaś jej może kiedyś surowe żółtko na sierść? Ile razy dziennie je, czy lepiej może, by miała cały czas jedzenie w misce? Nie wiem właśnie jak jest nauczona. [/FONT][/FONT] [/FONT]
-
Witaj również, Lobaria :) Ja znalazłam połączenie Świdnica - Wrocław. Rano pracuję, więc córka pilnuje siostry, po południu ma autobus do Wrocławia o 15.20, na 16.25 by dotarła, a z powrotem jest o 16.30, więc dobrze by było, żeby pani u której ma Lilka nocować nie spóźniła się. Boję się córkę puszczać, ale jeśli innego wyjścia nie będzie to chyba tak zrobimy. I tutaj mam pytanie do Pani Małgorzaty - czy Lilka ma swój kaganiec i smycz, czy mamy kupić? Chodzi o podróż :)
-
Witam, jestem Anna, i chciałabym zaadoptować Lilkę :) Po pierwsze, chcę bardzo podziękować wszystkim któzy włożyli wkład w pomoc w znalezieniu transportu, oraz paniom które były na wizycie przedadopcyjnej. :) malagos - staram się, niestety moja praca nie pozwala mi za bardzo wyjeżdżać, muszę być gotowa na każdy telefon. Mam 14-letnią córkę która by mogła podjechać do Wrocławia, ale nie wiem właśnie czy PKS pozwala na przewożenie zwierząt, więc boję się, żeby nie została na lodzie we Wrocławiu, tym bardziej, że miasto duże i nie zna go za bardzo. Co doś znajomych, to jeden się nie zgodził, a inni jeszcze korzystają z wakacji, także gdyby była możliwość, to bym podjechała. Szukam na razie w internecie, czy nikt nie jedzie w moje strony i mógłby odebrać Lilkę. Jeśli uda mi się coś znaleźć, dam znać wieczorem.