Świdniczanka
Members-
Posts
22 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Świdnica
-
Occupation
Pracownik Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej
Świdniczanka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Wczoraj wieczorem wysłaliśmy dopiero, bo trochę wszyscy zaganiani byliśmy. Szkoła, praca, jeszcze mały remont w domu... A Lilka ma się dobrze, ale zaczyna żebrać jedzenie :P Chyba jej za dobrze, bo nie chce jeść ani karmy z puszki, ani suchej (dostaje też poza tym zupy). Wcina pierogi ruskie, a za parówkami aż się trzęsie. :) Wcześniej robiła w domu, teraz, kiedy chce wyjść, kręci się w kółko przy drzwiach :)
-
Witam :) Jakimś cudem udało się połączyć z internetem, a więc już piszę nowe wieści :) Lilka myślę, że już się zadomowiła na dobre. Codziennie rano nas budzi wskakując na nas. Zdjęcia postaram się dodać jeszcze dzisiaj, ale nie obiecuję, jak już mówiłam, mamy problem z internetem od jakiegoś czasu, myślę, że za niedługo ekipa która coś tam z kablami robi, nie wiem dokładnie co, skończy. Lilka podczas naszej nieobecności straszyła nieco żółwia (wsadzała mordkę do akwarium) więc musieliśmy je postawić na inną szafkę. A tak, to jest grzeczna, chociaż strasznie żebrze słodycze, ale nic z tego ;-) [B]Mazowszanko[/B], dostałam adres [B]Klaudus[/B], jeszcze w tym tygodniu prześlę ksero umowy adopcyjnej, a Tobie medalik DT. A Lilka właśnie zajada się pomidorówką :) Ostatnio wcinała nawet pierogi ruskie. Nie chce jeść suchej karmy.
-
[quote name='Mazowszanka']Dziękujemy bardzo za wiadomość o Lilce :) Chyba bardzo musi Was lubić skoro JUŻ o [B]5-ej [/B]chce Was przywitać ;) Ale chyba nie chodzi jej o siusiu tylko o towarzystwo ? Chyba trzeba ją lekcewazyć i udawać, że się śpi. Ja tak czasami robię z moimi psami.Dobiłam już do 6.30. Z tym rzucaniem się na większe psy to może ona Was chce bronić albo robi to ze strachu przed nimi. Moja suczka wzięta ze wsi tak się bała psów w mieście ( ogromna ilość, praktycznie co krok nowy pies), że warczała równo na wszystkie ze strachu. Myślę, że Lilkę można nauczyć wielu rzeczy, bo ona jest bardzo wpatrzona w człowieka. I jeszcze sprawa organizacyjna. Jeżeli Lilka zaczipowana, to odeslij mi, proszę mój adresownik wraz z ksero umowy. Adresownik DOM TYMCZASOWY jeszcze mi się przyda za rok w przyszłe wakacje.[/QUOTE] Mamy już ustalony termin, idziemy za tydzień, bo weterynarzowi wypadł jakiś nieoczekiwany zabieg, nie wiem dokładnie. Możliwe, ale ma już koleżankę i kolegę :) A w patrzona jest, i to bardzo. Poker - Sama wstaję o 5, także to już nie problem :) AtaO - Lilka też chodzi na smyczy, ale widząc psa bardzo się wyrywa, ale myślę, że to jest po prostu spowodowane stresem.
-
Witam ponownie po długiej przerwie :) Nadal internet nie działa jak trzeba, ale udało się wejść na stronę. Kabel nie został zjedzony przez Lilkę, a i jest już grzeczna, kiedy sama zostaje w domu :) Rzeczywiście, taki apetyt już jej został :) Śpi razem z nami :) Nie wiem dlaczego, na spacerze rzuca się do większych od niej psów. A i czyścioszek z niej :) Teraz pobudka jest już o 5, więc nie musimy budzików nastawiać :)
-
[quote name='AtaO']Dobre sobie :) , oj chyba będzie skromnie z tymi fotkami w nowym domku:razz:. Carpooling, to forma transportu, z której dzięki Mazowszance skorzystała Lilka. Osoby jadące na danej trasie, a mające wolne miejsce oferują je za niewielką kwotę :). Fajne co nie .....;). Czego to ludzie z głodu nie wymyślą:evil_lol:[/QUOTE] Czekam po prostu aż na działkę pojedziemy, żeby jakieś ładne te zdjęcia były, w domu nie wychodzą takie jakbyśmy chcieli, co zresztą widać tutaj :( [url]http://ifotos.pl/zobacz/IMG2161jp_xhpxarh.jpg/[/url] [url]http://ifotos.pl/zobacz/IMG2156jp_xhpxarr.jpg/[/url] [url]http://ifotos.pl/zobacz/IMG2159jp_xhpxarn.jpg/[/url] Lilka dzisiaj była grzeczna, bardzo się klei :) Nadal ma wilczy apetyt, jak mówiłam :)
-
Przepraszam, że nie napisałam za dużo, musiałam lecieć jeszcze do podopiecznej. Lilka właśnie wróciła ze spaceru z Nikolą (córką), i jak córka relacjonowała, Lilka zatrzymuje się przy każdy większym ogrodzeniu. Chyba tęskni, jest zdezorientowana troszkę, ale humoru jak widać nie traci, bo lata za piłeczką :) Troszkę więcej na noc zjadła, głodna była po całym dniu. Jutro wkleję zdjęcia :)
-
Nie martwcie się, będzie pilnowana, a na podwórku jest duża brama gdzie można zamknąć drzwi, także bez obaw :) W weekend jeśli będzie ciepło, może pojedzie na działkę to może córka jej zdjęcia porobi (interesuje się fotografią) więc wkleję tu na wątek. :) Sama się boję, że może być trochę zagubiona, skoro już miała tylu właścicieli, ale nie możemy już się doczekać dni, kiedy zobaczymy radość w jej oczach, kiedy nam zaufa.