[quote name='Baski_Kropka']Je raczej z pijanymi nie mam dobrych doświadczeń. Żaden z moich psów nie lubił osób po alkoholu i zawsze na tej lini były spięcia.
No ale jak się o tym wie, to można odpowiednio wcześniej zareagować i nie dopuścić do niezręcznej niebezpiecznej sytuacji.
Pamiętam natomiast sytuacje, ze stało kilku panoów po kilku głębszych i z daleka zaczeli ciuciać do Dexa a on był wtedy w fazie BOJE SIĘ KAZDEGO FACETA STRASZNIE!
Wystarczyło wyciągnąć rękę z gestem STOP i powiedzieć że się boi i jest w trakcie szkolenia. Do teraz Panowie się zatrzymują i nas nie zaczepiają ;)
Ale to rzadkość. azwyczaj oni wiedzą lepiej i jeszcze chcą mnie uczyć jak się to robi :)[/QUOTE]
A ja nie wiem czy mam takie szczęście czy takich miłych meneli, ale wszyscy są super ;) Z jednym zostawiam Kaje i idę po chleb do osiedlowego sklepu, a w tym czasie pan rzuca mojej piłkę, bawi się z nią- trwa to całe mmaxx 3 minuty, ale potrafi ją zabawić ;) To jest jej najlepszy "kumpel" do zabawy, uwielbia go, a ja mam jakieś takie dziwne zaufanie. Sam też ma onka, genialnego psa, idealnego. Zawsze jak przechodzę to Kaja idzie się z nim przywitać (przy okazji głaska ją ok 5 innych ;)) Ogólnie u mnie nie zdarzyła się spotkać pana pijącego, który straszyłby mi psa, miał jakieś waty. Zawsze się uśmiechają, pytają, za pozwoleniem głaskają ;)
Ale Baski wiem o czym piszesz, kumpela z innego miasta meneli dobrze nie wspomina :roll: