Jump to content
Dogomania

obiezyswiat75

Members
  • Posts

    8011
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by obiezyswiat75

  1. Zaglądam z wesołą miną :)
  2. Jestem u Szarika. A gdzie reszta cioć?
  3. Tak właśnie pomyślałam, że albo ze mną coś nie tak albo z ludźmi. Ona śliczna jest, powinna przebierać w domkach, a tu nic...
  4. Miałam dziś dzień do du.y. Ale zaglądam wieczorowo do naszego przystojniaka. Żadnych telefonów zapewne? Tak, lepiej bez sensu rozmnażać, a potem się pozbyć. I siedzą takie bidy, nikt ich nie chce... fatalny dzień dziś mam.....
  5. Zaglądam wieczorowo :) Tak, to dziewczynka.
  6. Wciąż żadnych telefonów w sprawie Bobika? Taki śliczny piesio...
  7. Zaglądam poniedziałkowo. Olena - dostałaś już może od p. Gabriela potwierdzenia wpłat ostatnich?
  8. Już jestem :) Mam nadzieję, że znajdą się dobrzy ludzie, którzy pomogą....
  9. Nikt ciekawy nie dzwonil?
  10. Lekarz mówi, że jak przeżyła poprzednią noc i przeżyje tę, to już potem da radę. Codziennie mamy jeździć na zastrzyki, zobaczymy jak z kroplowkami będzie. Grzeję ją i karmię, ona głownie śpi. Niech śpi, podobno sen jest najlepszym lekarstwem....
  11. Tak to jest jak się z telefonu pisze daje piesci? Miało być ze ręka daje pieszczoty, a głupi telefon zmienił :)
  12. Byliśmy dziś z Zuzią u lekarza. Wciąż jest w opłakanym stanie, ma odmrozone tylne lapki, jest praktycznie łysa, cała w strupach, jedno oko opuchnięte, drugie zaropiałe, ma katar. Lekarz kazał na koopę czekać i siku, żeby sprawdzić czy działa trawienie. Jeszcze nigdy nie plakalam z radości na widok kociej koopy...Walczy dziewczyna dzielnie, dostaje mnóstwo leków, kroplówki i maści i czekamy. Karmię ją z zegarkiem w ręku co 2 godziny, sprawdzam czy ma ciepło, przemywam zaropiałe oczko. Bieda z nędzą to mało powiedziane. Wczoraj jak ją zobaczyłam, to myślałam, że nie żyje.... Dawno nic mnie tak nie ruszyło.... Jutro kolejna wizyta. Nie chcieliśmy jej zostawiać w klinice samej, będziemy codziennie ją wozić na zastrzyki i zabiegi. Wiem, że to wątek Maksia, ale moim zdaniem ten biedny mały kociak zasługuje na to, żeby o nim wspomnieć.
  13. I popołudniowo tez zaglądam :)
  14. Ale do skarpety sterylkowej każdy może psa zgłosić?
  15. Historia Bezimiennej zimno, przerazliwie zimno. Głód, strach, ból. Mama zniknęła. Jestem sama. Szukam mamy, ale nie mogę jej znaleźć. Płaczę, ale nikt mnie nie słyszy. Zwijam się w klębek na gołej ziemi i usypiam. Śnią mi się potwory. Budzę się, ale to nie jest sen. One tu są. Atakują, widzę ich wściekle oczy, zęby przecinają moją skórę. Staram się bronić, ale co może zrobić mały kociak? Sam, bez mamy? Jakiś człowiek odgania psy. Zrywam się i biegnę przed siebie. Czuję potworny ból, ból na całym ciele, łapy krwawią, nie widzę nic na jedno oko, jest czymś sklejone. Głód- głód tez boli....Łapy odmawiają posłuszeństwa. Chcę, żeby to się juz skończyło. Nie chcę juz czuć, chcę zasnąć.... Ostatkiem sił wczolguję się na schody. Przewracam się na bok i czekam na nieuniknione. I wtedy otwierają się drzwi. Jest mi wszystko jedno, mogą być i potwory. Ale to nie są potwory. Przez zapychniętą powiekę widzę człowieka. Nachyla się nade mną. Coś szepcze. Patrzymy sobie w oczy. Człowiek odchodzi. Zamykam oczy i chcę spokojnie odejść. Ale człowiek wraca. Czuję, jak otula mnie coś ciepłego i miękkiego. Jestem w pomieszczeniu. Cały czas słyszę głos, który powtarza, że wszystko będzie dobrze. Dostaje jeść i pić. Zapadam w sen. Ktos przekłada mnie do pojemnika. Znowu się boję. Jedziemy gdzieś. Potem jest pan w białym fartuchu. Jestem przerażona, chcę się bronić, ale coś mnie kluje w łapkę i się uspokajam. Słyszę co mówią. Odmrozenia, pogryzienie, skrajne wycieńczenie. Kluja mnie znowu i odplywam. Budzę się w ciepłym pokoju, owinięta w kocyk. Coś ładnie pachnie w miseczce. Zjadam i znów zasypiam. Kiedy otwieram oczy widzę tego samego człowieka, który otworzył wtedy drzwi. I słyszę głos, który powtarza, że juz nikt mnie nie skrzywdzi. Czuję rękę, która delikatnie głaszcze mnie po plecach. Głos pyta, czy chcę być Zuzią. Przymykam zdrowe oko i usypiam. I nie śnią mi się potwory.... Uprzejmie informuję, że od dziś mieszka z nami nowa kotka- Zuzia :)
  16. To trzeba by wydarzenie w stylu Podaruj mu godną starość i pojechać na maksa, ze psi staruszek całe zycie na krótkim łańcuchu, dostał szanse na godna jesień życia, gdzie pierwszy raz otoczyla go miłość, a ręka zamiast krzywdzic- daje piesci. I ze nie pozwólmy mu tego utracić. Musi być bardzo melodramatycznie... ogłoszenia są jak widzę, trzeba wątek podrzucac i nie wiem co jeszcze- na fejsa jednak postawić...
  17. [quote name='obiezyswiat75']A ja dziś wyszłam na taras, żeby psy nakarmić i znalazłam kocie dziecko. Łyse, zaropiałe, z odmrożeniami, z kupą przymarzniętą do skory. Ma się to szczęscie. Wokól pełno domów, ale kociak musiał trafić akurat na mnie. Byliśmy już u lekarza, kociak umyty, opatrzony, obstawiony antybiotykami, odrobaczony, nakarmiony, śpi kolo kaloryfera.....[/QUOTE] Ale ślicznotka z niej. I taka bezbronna. Śpi cały czas i tak spokojnie oddycha. Pewno pierwszy raz od bardzo dawna jest jej ciepło. A i w brzuszku nie burczy, to można spać. Przepraszam Aramisku, że u Ciebie tak się o kocie rozpisałam, ale jak widzisz - cuda się wciąż zdarzają....
  18. [quote name='ivette3']cioteczko- chyba pora abyś zmieniła nik :roll: np. na "magnesik dla bezdomniaczków" :eviltong::loveu:[/QUOTE] Ja nie wiem jak to się dzieje, ale rok temu byly 3 zwierzaki tylko. Teraz jest 7....
  19. [quote name='keakea']Maksik ma kociaka! :)[/QUOTE] Już 2 w tej chwili plus starą kocicę....
  20. Do góry księżniczko!
×
×
  • Create New...