Milva to anioł a nie pies :-) Zaczęła pięknie jeść, jak chce wyjsc na dwór to stoi pod drzwiami i piszczy, jest bardzo posłuszna i wogóle naj! Nie powiem żeby nie psociła...nie interesuja ja rzeczy, ktore leża sobie gdzies na wierzchu, wrecz przeciwnie wszedzie zaglada i wyciaga rzeczy ze wszystkich zakamarków...tak własnie zrobiła ze swoją ksiazeczka szczepien :-( Staram sie ja troche posklejac zeby mozna bylo odczytac daty kolejnych szczepien, mam nadzieje ze sie uda... jak znajde chwilke czasu postaram sie pstryknac pare nowych fotek :-)