Słuchajcie, nie jestem z " pierwszej łapanki" nastawiłam się już na przyjazd Kody w środę, każdego psa zawsze się odbiera lub jest dowożony albo od kogoś kupowany, i każdy w takim wypadku przechodzi stres, obojętnie czy jest to szczenię czy pies dorosły.Czy naprawdę myślicie , że spacer z psem coś zmieni? że jej stres będzie zminimalizowany ? Na pewno nie, ten stres minie ale tak czy inaczej po dłuższym czasie na pewno nie od razum obojętnie czy ktoś z nia pojdzie na spacer czy tez nie.
Moją poprzednią suczkę wiezli z granicy polsko czeskiej.Widziałam ją tylko na zdjęciu miała 6 lat i dożyła w spokoju 14. Więc zastanówcie się też dobrze czy troszkę nie przesadzacie...