To ja jeszcze przypomne
[I]Niestety jest i druga strona medalu. Koszty.
Zwykle koszt utrzymania naszego podopiecznego to tylko jedzenie, transport, profilaktyka ew. leczenie. Reszta to wkład pracy własnej wolontariuszy. W przypadku Alberta nie ma innej opcji niż pobyt w hotelu ze szkoleniem... a to spory wydatek...
Na dodatek trudno przewidzieć jak długo będziemy szukać odpowiedniego domu dla Alberta.
Oczywiście proszę o wsparcie Albercika [IMG]http://pasterzeforum.pl/Smileys/emotki%20nowe/3a86d21da8673567476815ead67bc026.gif[/IMG][/I]