Jump to content
Dogomania

lupita

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

lupita's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ja od początku wiedziałam o co poszło, ale człowiek głupim się rodzi i głupim umiera. Figa się kuruje, Lupi gania po podwórku, co będzie później nie wiem, wiem że o obie będę walczyć i na pewno pojedziemy do behawiorysty.
  2. Witajcie dzisiaj już trochę spokojniej więc opiszę co się stało i generalnie proszę o jakąkolwiek pomoc. Wczoraj po wyjeździe do pracy zostawiłam dziewczyny na podwórku, rzadko to robię ale były spokojne. I to co wydaje mi się było przyczyną bójki: zostawiłam im do gryzienia 2 kości.(GŁUPIA JA) Lupi zjadła swoją a Fiśka gdzieś przepadła. Za godzinę dzwoni sąsiad (teraz dziękuję Bogu że mam sąsiadów co to wszystko muszą wiedzieć bo gdyby nie oni to Figa wykrwawiłaby się) że jest bójka , że Lupita gryzie się z Figą i to ostro. Boją się wejść ale użyli kamieni, cegieł a w końcu wody żeby je rozdzielić. Nie komentuję metod. Ja za tel do małża i do domu. PO 20 min byliśmy u weta, Figa całą głowę miała we krwi, łapy i tułów, język zwisał, generalnie koszmar. Tak rozbabranego psiaka nie widziałam. NIe będę wam opisywać jak od 9 rano walczyliśmy o jej życie, jak szybko odczuliłam się na krew, zastrzyki, czyszczenie ran itd. Krwiak na głowie, rany szarpane nie do szycia, krtań rozwalona. Generalnie Lupita chciałą ją zagryżć. Do tego doszła anemia, płyn w płucach, rozwalone oko, nie wiemy czy są jakieś zmiany w mózgu. Ale jest lepiej, dzisiaj już chciała jeść, jest po kroplówkach a ja mam nieprzespaną noc. Lupicie generalnie nic nie jest, wie że coś zmajstrowała. To co mnie niepokoi to fakt, że lizała krew z trawy.......Na razie są rozdzielone, budujemy kojec. Lupi śpi na polu bo ciepło i chyba nie rusza jej to. Bardziej mnie bo kocham ją całym sercem. To co ustaliliśmy z mężem (dodam, że jak przywiózł Figę do weta to miał nie najlepsze plany dla Lupity) to to że jak będą razem biegac to tylko przy nas i Lupita w kagańcu. Widzę, że muszę bardziej z nią popracować. Natomiast znalazłam behawiorystę w kraku [url]www.canid.pl[/url], jeszcze nie dzwoniłam. I faktem jest, że nie chcę Lupity oddać ale jeśli będzie niebezpieczna dla dzieci a planujemy takowe to nie będę miała wyjścia. Uff trochę mi lepiej że się wygadałam.
  3. Witam wszystkich:) Za namową Gapki chcemy się podzielić razem z Lupitką naszymi osiągnięciami. Jest już u nas 5 miesięcy i z dnia na dzień jest coraz lepiej, zaczynamy chodzić na szkolenie. Będziemy też Lupitkę sterylizować bo szczeniaczków już u nas dość. Pozdrawiamy gorąco zdjęcie wkrótce
×
×
  • Create New...