Jump to content
Dogomania

kreseczka

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kreseczka

  1. W ogóle nie saneczkuje, spędziłam z nią cały wczorajszy dzień, była spokojna. Kupy oglądałam za każdym razem, bo spodziewałam się ewentualnych rewolucji. Zmiana otoczenia, tabletka na robale i zmiana pokarmu. (Podałam jej pierś z indyka, z marchewką, ryżem wymieszanym z karmą Hepatic) Każda kupka była 'ładna' :) Jak będę dzwoniła w sprawie opisu badania USG zapytam czy to może być również brane pod uwagę. Jeśli masz jeszcze jakieś podejrzenia to napisz, o wszystko wypytam.
  2. Ta .. śpi spokojnie, ale bąki puszcza takie, że klękajcie narody :diabloti: Już na UZG nas systematycznie gazowała, ale lekarz mówił że to normalne przy problemach wątrobowych i powinno ustąpić w trakcie leczenia. To jest wielka niesprawiedliwość. Tyle już przeszła, a mimo tego nadal ma taką pogodę ducha i miłość do ludzi. Mysłowice i inne tego typu miejsca może sobie co najwyżej przez szybę samochodu zobaczyć, gdy ewentualnie będziemy przejazdem :diabloti: Swoją drogą, ta lecznica ma tupet żeby za takie 'usługi' tyle pieniędzy pobierać :mad: Przecież ja w zabawie mogłam jej krzywdę zrobić ....
  3. Ja na koniec wrzucam zdjęcie Pixelka, po ciężkim dniu przyszedł czas na sen :) [IMG]http://zapodaj.net/b50fbb3445f1.jpg.html[/IMG][IMG]http://fotoo.pl//out.php/i127825_dscn1058.jpg[/IMG] [IMG]http://zapodaj.net/b50fbb3445f1.jpg.html[/IMG]
  4. Joasiu, przelew dotarł. Jutro działamy dalej!
  5. Wyśle zaraz na maila. Tak USG kosztowało 50zł - akurat tyle zostawiła Sandra. Jutro zrobię Ci też skan paragonu abyś mogła sobie podpiąć wszystko, co do wyników USG, jutro załatwię. Podaj też jak możesz mój nr kurierowi. Sunia zyskuje sympatię każdego z kim się spotka. USG całe przespała, a 40min dobre trwało. Jest bardzo żywa - na co niestety muszę zwracać teraz uwagę, w obawie przed pękniętą śledzioną Ogólnie to anioł, stanowczo nie zasługuje na to wszystko!!!
  6. O nerce zapomniałam napisać, ale to prawda. Jedna jest powiększona, druga chowa się za powiększoną wątrobę. 10min szukaliśmy z marnym skutkiem. Natomiast nią na razie kazano się nie przejmować.
  7. Właśnie wróciłam z sunią do domu. Miał być spacer, a wyszło kolejne USG ... Postaram się wam opisać w miarę sprawnie to czego się dowiedziałam. Jeśli będzie miał ktoś dodatkowe pytania, które ja mogłam przeoczyć w rozmowie z lekarzem, to jak najszybciej piszcie - można telefonicznie skorygować. Przy USG wyszło że Pixel ma powiększoną śledzionę, którą trzeba jak najszybciej usunąć razem z cystą, która na niej powstała (wielkości ok. 3cm) dodatkowo zmiany, na również powiększonej wątrobie - bardzo brzydkie, rozsiane. W zasadzie kwalifikuje się do natychmiastowej operacji. Powiększona śledziona może być wynikiem tego że ktoś psa bił, lub innego urazu. W każdym razie musze na nią uważać zeby nie pękła.. Zabieg nie jest szczególnie inwazyjny, sunia tak samo jak człowiek bez śledziony będzie żyła szczęśliwie, pod warunkiem że zmiany na wątrobie i cysta nie okażą się złośliwe. Jeśli tak, w trakcie operacji dostaniemy telefon z zapytaniem co robić - chyba każdy rozumie co mam na myśli. Lekarz zaproponował następujący plan oraz podał ceny orientacyjne: 1) prześwietlenie klatki piersiowej (boczne i przodem) - aby upewnić się czy płuca są czyste od jakichkolwiek zmian (od 80zł do 100zł) 2) operacja - usunięcie śledziony wraz z cystą (ok. 300zł) - przy okazji zobaczą wątrobę - nie wiadomo jakie dokładnie zmiany na niej zachodzą. Może być to wynik złego odżywiania, nowotwór albo martwica. 3) histopatologia (ok. 100zł) To wszystko sprawia że Pixelowy brzuch jest tak nabrzmiały, przez wątrobę potrzebuje dużo płynów. Natomiast co do jedzenia, nie zauważyłam żeby w ciągu dnia miała znacząco większy apetyt. Z samego rana po nocy i wczorajszych przeżyciach poprostu musiała zabić głoda. Plamy na sierści to jakiś płyn - przypomina podobno jodynę, powinno się wykruszyć (przewrażliwiona chyba jestem) Jeśli natomiast RTG wykaże zmiany na płucach, lekarz zasugerował aby oszczędzić jej bólu .... I teraz coś czego ja w zasadzie ogarnąć nie mogę: Pixel miała operacje, świadczy o tym blizna na brzuchu. Na moje pytanie, czy mogła to być sterylizacja, lekarz potwierdził że prawdopodobne. USG również to potwierdziło, ale powiedziano mi że 100% pewność będą mieli przy operacji, bo macica co prawda jest i ma się dobrze (czyt. nie posiada żadnych zmian sugerujących ropomacicze) ale mogą być usunięte jajniki. Przepraszam Was, ale szczerze przyznam, że po wysłuchaniu pierwszej części przy której o mało spazmów nie dostałam, w tej drugiej dotyczącej sterylizacji nie pamiętam dokładnie - nie wiem jak to możliwe że nie da się tego inaczej sprawdzić jak tylko przy otwartm brzuchu - postaram się to jutro naprawić i zadzwonie do lecznicy z prośbą aby mi to jeszcze raz wytłumaczyli. Dodam tylko, że jeśli zajdzie potrzeba sterylizacji, zrobią to w trakcie operacji i koszt tego to dodatkowe 100zł Jutro z samego rana będę się umawiać też o jaknajszybsze RTG klatki piersiowej. Joasiu, Ciebię będę informować na bieżąco, żeby później żadna informacja nie uciekła. Pozdrawiamy wszystkich ja i Pixi
  8. Joasiu, spokojnie - do żadnego psiaka zbliżać się nie mam zamiaru. Na śniadanie pochłonęła wszystko i z miską przyszła do pokoju po dokładkę. Teraz gotuje jej mięcho :diabloti: Z tabletką było trochę zabawy, ale po kilku próbach pochłonęła i ją - ja się Joasiu nie załapałam :lol:
  9. Witam, Pierwszą noc mamy za sobą ;-) Pixel czuje się jak u siebie w domu. Jeszcze wczoraj bez żadnego skrępowania obejrzała nowy dom, zrobiła małe przemeblowanie na swoim legowisku - wyciągając koc na środek pokoju.Chciała się nim przeciągać :D Bardzo czujna, na każdy hałas na klatce schodowej żywo mnie alarmowała. Ale jak już zasnęła - chrapała do rana. Zdecydowanie lubi towarzystwo ludzi, cały czas czeka na pozwolenie do zabawy lub jakiekolwiek zainteresowanie. Tuli się do mnie i próbuje za całować za każdym razem, gdy ma możliwość. I te jej łaciate uszy ... :) Moim zdaniem to dobrze ułożony psiak. Potrafi wykonać podstawowe komendy, śpi w legowisku - na łóżko nawet nie chce patrzeć (w przeciwieństwie do moich rozpieszczonych kanapowców:) ) Na smyczy chodzi ładnie, nie ciągnie, na przechodzących ludzi i inne psy reagowała neutralnie. Po obiedzie wybieramy się długi spacer więc na pewno będą pierwsze fotki :-) Pozdrawiamy!! :-)
  10. Witam wszystkich! :-) Dołączam do forum, aby być na bieżąco ze wszystkimi informacjami dotyczącymi suni. Cieszę się również że mam okazję poznać tak wspaniałych ludzi. Każdemu z osobna dziękuję za tak wielkie zaangażowanie w sprawę potrzebujących psiaków! Nie mogę się już poczekać momentu, w którym wszystkie złe chwile będą już za nią... pozdrawiam serdecznie, Magda
×
×
  • Create New...