Jump to content
Dogomania

kreseczka

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kreseczka

  1. [quote name='fioneczka']a co masz :grins:[/QUOTE] chochlę :lol: a Pani Doktor poleciła patelkę :evil_lol:
  2. [quote name='justysiek']cieszę się z takich dobrych wieści:) malutka teraz będzie juz tylko lepiej. wycałuj ja ode mnie kreseczka. pozdrawiam.[/QUOTE] właśnie całuje mordkę zaspaną :loveu: machnę od razu za wszystkich, zanim znowu padnie Joasiu, nie trzeba. Mam :obrazic:
  3. Aśka !! :lmaa: Tak a propos telefonu to chciałam Ci troszeczkę na nerwach pograć, ale chyba coś nie pykło, bo się domyśliłaś że wszystko dobrze ... w pokera kokosów raczej bym nie wygrała :evil_lol: Wynik histopatologi rzeczywiście już czekał .. to świństwo które widzieliście na wyciętej śledzionie to guz torbielowaty. Powstał w wyniku zatoru i tu są dwie możliwości. Albo Pixi ktoś uderzył i zrobił się krwiak, albo był to tłuszcz ... Nie pozostaje nic innego, jak skakać z radości, bo już teraz będzie tylko dobrze :multi::multi::multi: antybiotyk odstawiamy po skończeniu opakowania. Zmieniony został również lek na wątrobę, oprócz Hepatil Forte Pixel będzie przyjmować także Heparagen W nastęnym tygodniu robimy badanie krwi, moczu :grins: i ściągamy szwy :) I to z czego jestem osobiście dumna - Pixel przytył 2 kilo :multi:
  4. [quote name='fioneczka'] uzupełniłam pierwszy post ... chyba może tak być ?[/QUOTE] A może jeszcze to co wyszło w RTG? powiększone serducho, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Jak czytam ten opis i patrze na Pixla, to aż ciężko uwierzyć że minął tylko tydzień ... Joasiu nie uwierzysz, ale właśnie mi kurier paczkę z puszkami dostarczył :razz:
  5. [quote name='fioneczka']hahaha zjadłam C ... ale myślę że w naszym wypadku i Urząd Skarbowy może być :grins: to Ty nic nie wiesz :crazyeye: no przecież wychodzę za Grzesia :diabloti: się zgodził :hmmmm: ... chyba taką samą imprezę mam z mężem Sabinka40 ... tylko nie pamiętam kiedy :evil_lol:[/QUOTE] A wujkowi Mariuszowi masz się oświadczyć :roll: Kajusza, karma z Troveta bardziej smakuje? poproszę może o próbki jakieś, bo wcześniej RC wcinała ładnie, a teraz patrzy z niedowierzaniem na miskę. Je tylko gdy wymieszam z gotowanym.
  6. [quote name='fioneczka']podmieniłaś psa Magda ;)[/QUOTE] Tamten już nie wróci ;) Jutro do południa będziemy na wizycie kontrolnej, przypuszczam że lekarz będzie zadowolony z Pixi, wszystko ładnie się goi, mała ładnie je (z wyjątkami) jest wesoła. Przeliczyłam na ile dni starczy jeszcze tabletek dla niej i koniecznie będzie trzeba zakupić lek na wątrobę. Zarówno Zentonil jak i Hepatile Forte skończą się za 4 dni. Antybiotyk mam jeszcze na 2 dni - chyba że lekarz zdecyduję się go nie podawać już. Chciałabym ją jutro też zważyć, bo już gołym okiem widać że przybrała na wadze i zapytać kiedy możemy się spodziewać całkowitego zniknięcia brzuszka:) Po operacji boczki zmalały ale u spodu nadal jest. Sunia do wysokich nie na leży, ale też karzełkiem nie jest, a przez ten brzusio optycznie łapki się skracają.
  7. Raczej obawiałabym się jak będziesz wyglądała po .. :eviltong: Mój osiołek kochany :loveu: [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i142030_3.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i142053_1.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i142075_2.jpg[/IMG]
  8. Nie Joasiu, powtórzę to jeszcze raz .. Pixelek zawdzięcza życie nam wszystkim. Jak to pięknie ma napisane bora1, zmieniliśmy świat dla tego psiaka. Ja zbieram wszystkie całusy, przytulanki i radość Pixla, ale to wszystko powinno być podzielone miedzy nas wszystkich. A swoją część odbierzesz sobie w kwietniu Kochana, tylko nie maluj się mocno :diabloti:
  9. Babcia dogadzała jak mogła :) Mała ją już wcześniej poznała i polubiła jak byłyśmy na kawie po kontroli u lekarza - Babcia od razu lodówkę wtedy otworzyła, butów nawet nie zdążyłam ściągnąć, a Pixel już wcinał kurczaka :D ale mimo wszystko fenomenalnie czułam się jak widziałam, jak szaleje ze szczęścia że wróciłam :)
  10. [quote name='bora1']Pixia super, a co do lampy to ja juz mam 4 abazur do niej (na szczescie sie da sam dokupic :P)[/QUOTE] a dobrze wiedzieć, bo zastanawiałam się co z nią począć. Szkoda całą lampę wyrzucać tylko dlatego że się papierek stargał :lol: [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i141312_dscn1093.jpg[/IMG]
  11. coś tam skubnęła, a później czekała aż się ugotuje mięcho.. żebym sobie nie zapomniała, co chwile obszczekiwała garnek - co zresztą miałaś okazje usłyszeć :) tak ładnie wylizała miskę że się można przejrzeć było :lol: A Sandra mówiła że będzie po lampie :lol:
  12. Pixel wszystkim puszcza oczko ;) [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i139132_dscn1087.jpg[/IMG] A w tle ikeowa lampa, niestety nie wytrzymałam ciągłego walenia ogonem :lol: Jasiu, przelew dotarł:)
  13. [QUOTE]ryba mała już nie stoi z opuszczoną lepetyną tylko patrzy tymi wielkimi oczyskami jakby pytała "na łóżko, mogę?", "jeść coś będziemy?" hehe słodka jest i jakoś odmłodniała jakby :smile:[/QUOTE] Tym razem chodziło nie tyle o łóżko, co o słodycze. Chociaż w innych przypadkach jest równie czarująca :lol: Mała słyszy nawet cichutki szelest papierka, w którym zapakowana jest czekolada. Melduje się na posterunku i potrafi tak stać do oporu. Niestety i ja musiałam obejść się smakiem, bo inaczej utopiłaby się we własnej ślinie. Ktoś ją tego musiał nauczyć :mad: Nie mogę się oduczyć trzymania laptopa na wyrku, pewnie stanie się to jak już się coś zepsuje i dostane po nosie, a wszyscy powiedzą ' a nie mówiłam/em' :roll: Vectra, brzusio zmalał, szczególnie po bokach. Natomiast teraz to efekt i pochłoniętej kolacji i lekkich obrzęków, które na pewno jeszcze są po usuniętej śledzionie. Mam nadzieje że z biegiem dni będzie coraz ładniejszy. Na żywo wygląda o wiele lepiej już przed operacją i tabletką na robale.
  14. Pannie niezmiennie humor dopisuje :) [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i137226_dscn1083.jpg[/IMG]
  15. Wysłałam fotki najpierw do Ciebie bo forum nie działało, a mówiłaś że chciałabyś ją zobaczyć :) Wychodzi z tego że mała była już 3 raz na stole operacyjnym? Życie jej nie oszczędza :-( Wiadomo w którym miejscu wcześniej był ten guz? Kochana, ona nie omieszka Ci tą łapkę sama podsunąć :evil_lol: można również facebooka zaktualizować.
  16. Dziś czujemy się bardzo dobrze, lekarz wczoraj odciął opatrunek, żeby rana zaczęła się goić. Od dzisiaj zamiast zastrzyków (których bardzo nie lubiła) mała będzie miała antybiotyk w tabletce :-) pierwsza tabletka już za nami, druga będzie wieczorem :) W wczoraj w nagrodę dostała kostki ze ścięgien, niestety biedna nie wiedziała co to jest i co ma z tym zrobić. Wiedziała natomiast że to jej i aby nikt nie zabrał ułożyła je sobie pod głową i tak spała :-( Dzisiaj rano jedna już została rozpracowana, chodzi z nią wszędzie (na dwór też chciała) nawet za michę pełną dobrego żarcia nie chciała oddać :lol: [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i135677_dscn1074.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i135680_dscn1073.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i135682_dscn1078.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Alicja']drogę do łóżeczka już zna :) [URL]http://fotoo.pl//out.php/i135296_dscn1061.jpg[/URL][/QUOTE] Drugiej nocy poznała, jak rano otworzyłam oko przed sobą miałam wielki czarny nos :)
  18. Foteczki naszej piękności :loveu: Na razie dwa bo ładują się tak wolno, że mnie tu starość zastałaby :roll: [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i135294_dscn1067.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoo.pl//out.php/i135296_dscn1061.jpg[/IMG]
  19. Witam, Po ciężkim dniu i nocy spałyśmy jak zabite :roll: Od początku może, bo wiem że wszyscy czekają na konkrety ... Operacja przebiegła szybko i bez komplikacji. Mała ładnie zniosła narkozę, szybko zaczęła się wybudzać. Jeszcze na wpół przytomna machała ogonem na prawo i lewo. Lekarze stwierdzili że, wątroba nie wygląda najgorzej. W późniejszym czasie lekami i dobrą dietą można ją ładnie wyleczyć. To samo tyczy się serducha, potrzebne będzie echo serca za jakiś czas. Miałam 'okazję' zobaczyć guza, który znajdował się na wyciętej śledzionie. Moim zdaniem był bardzo duży, zajmował jakąś 1/5 śledziony(Doktor zrobił zdjęcie, zaraz je wyślę na maila Joasi) Ok. 16 byłyśmy na pierwszym spacerku w około lecznicy. Sunia sama drapała w drzwi, więc trzeba było ją odsikać. W lecznicy byłyśmy do 18 gdy wracałyśmy do domu Pixel była już wykończona tym wszystkim, schowała nos pod moją kurtkę i usnęła. W domu była grzeczna, chociaż nie mogła sobie miejsca znaleźć. Kompletnie nie interesowała się ani modnym wdziankiem jakie jej zamontował lekarz, ani brzuchem. Próbowała dostać się na łóżko, później na narożnik gdzie siedziałam, a gdy zakazywałam patrzyła takim wzrokiem ... nie było wyjścia, pościeliłam nam podłogę. Koło 12 zaczęły się duszności, ciężko oddychała i popiskiwała, dwa razy zwymiotowała. W ogóle nie reagowała na głos. Dzięki 'wujkowi':lol: Mariuszowi, w błyskawicznym tępię znaleźliśmy się w Brynowie (za co dziękuje raz jeszcze !! ) Dostała zastrzyk przeciwbólowy oraz przeciwwymiotny, lekarz zbadał brzuszek, stwierdził że rzeczywiście ją boli, chociaż wcześniej dostała lek który miał działać 24h ;/ wszystko inne było w normie. Po powrocie spała do 12 w południe, w sumie ja też :evil_lol: Dzisiaj czuje się naprawdę dobrze, próbowała wariować po mieszkaniu, ma apetyt, ładnie się załatwia. Jesteśmy już też po wizycie u lekarza. Mała dostała kroplówkę, zastrzyk przeciwbólowy i dwa z antybiotykami. Odebrałam również zamówione puszki z karmą-5szt. Jutro i w poniedziałek następna wizyta. Lekarz stwierdził że wszystko w normie. Joasiu, mailowo podeślę Ci zaraz wszystkie sprawy rozliczeniowe. Pozdrawiamy!! Pixel dziękuje wszystkim za trzymanie kciuków, ma szczęście że może liczyć na takie wsparcie :-)
  20. Postaram się o lepsze zdjęcie tego czegoś, jak już Pixel poczuje się lepiej po operacji, bo teraz to ona jest najważniejsza. Ale tak jak mówiłam, zmyć tego się nie da .. to się nawet nie rozmazało troszeczkę.
  21. [quote name='Havanka']Mimo, że płuca czyste - na szczęście, to jednak każda operacja jest ryzykiem, zwłaszcza dla psa wyniszczonego i po przejściach.[/QUOTE] Dokładnie tak, poza tym stan wątroby będzie widoczny dopiero w trakcie operacji.
  22. To ja teraz tylko wszystko potwierdzę, bo Joasia działa z prędkością światła :lol: Płuca czyste, ani śladu po jakichkolwiek zmianach, które mogłyby potwierdzić tezę o nowotworze. Oskrzela troszkę zanieczyszczone, prawdopodobnie wynikiem przebytych chorób. Na kręgosłupie widoczne początki zmian zwyrodnieniowych. Serce powiększone - wiek psa jak i obciążenie powiększonych narządów. Trzeba będzie uważać z narkozą. Zarówno lekarz który Pixla wczoraj badał jak i ten dzisiejszy od RTG, na podstawie wyglądu oraz prześwietlenia sugerują że sunia ma ok. 7 lat. Wszelkie robale wykluczone, ich obecność byłaby widoczna na USG - może nie tyle obecność co to, co po sobie zostawiają. Operacja jutro na 10.30, tak na prawdę wszystko może się stać w trakcie :( Za RTG zapłaciłam 110zł, lekarz podał jej dodatkowo usypiacza, żeby nie wierciła się w trakcie.
  23. Tak czy siak na razie nie dostaje, bo przed RTG też nie może
  24. No niestety, blokuje mnie praktycznie wszystko .. samochód, lekarz który robił wczoraj badanie będzie po 14, a RTG tylko po południu.
  25. RTG załatwione na dzisiaj. Na 15 jedziemy do lecznicy, po opis USG. Później od razu na prześwietlenie klatki piersiowej. Joasiu, na maila wysłałam skan paragonu za wczorajsze USG.
×
×
  • Create New...