Trochę wieści do Diega.
Byliśmy weterynarza, bo oczka coraz bardziej mu łzawią. Zniósł badania bardzo dzielnie. Zdaniem lekarza wyjątkowo dzielnie jak na spaniela. :) Ma małą wadę powiek i nie do końca drożne kanaliki łzowe. Weterynarz chce je udrożnić przy okazji kastracji, żeby nie robić dwa razy narkozy. Zaleca kastrację dopiero we wrześniu, a w umowie adopcyjnej jest maj. Co o tym myślicie?
W przyszłym tygodniu idziemy na czipowanie i szczepienie na wściekliznę.
Poza tym, Dieguś ma się świetnie. Lubi wszystkich ludzi i zwierzęta, czemu daje wyraz na spacerach. Z każdym chce się bawić. :) Dzieci uczą się dzięki niemu pilnować zabawek. Lalkom robi dzikie fryzury. :) Zaczął sygnalizować głośno i wyraźnie, kiedy chce się załatwić. Przesypia pięknie całe noce. Śpi koło naszego łóżka i głośno chrapie. :)
Zaczyna czasem zostawać sam na 2-3 godziny. Zostawiamy go w dużym pokoju i przedpokoju, resztę zamykamy, żeby ograniczyć demolkę. :) Z każdym razem dostaje coś nowego do obgryzania. Idzie mu różnie - raz zostaje cicho i spokojnie, a innym razem wyje. Na szczęście, kiedy wracamy, jest już spokojny i zaspany. Mam nadzieję, że z czasem przywyknie.