Jump to content
Dogomania

kaja8888

Members
  • Posts

    1356
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja8888

  1. Z informacji, które mam Sunia nie jest psem agresywnym w stosunku do innych piesków, to ponoć chodzący spokój :) ale to tylko wynika z informacji, a jaka jest naprawdę to się okaże, jestem dobrej myśli, że będzie wszystko dobrze.
  2. Moja koleżanka z pracy Agnieszka zadeklarowała jednorazową wpłatę 50 zł, jeśli jutro przyniesie pieniążki to zrobię w jej imieniu jutro przelew
  3. Bardzo bardzo Wam dziękuję i trzymam kciuki za Sunię i jej podróż, ponoć to będzie pierwsza jej podróż samochodem, ale mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze, czekamy na dobre wieści. Zrobiłam z samego rana o 6.00 przelewik, bo wczoraj padłam jak przecinak ;)
  4. Majqa cudny tekst tez mi łezka poleciała, pisz tez tutaj o Polusi, bo aż człowiek podnosi się na duchu, jak czyta że są jeszcze tacy Ludzie przez duże "L", ktorzy niosą pomoc słabszym istotkom bezinteresownie. Jak sie uporam z Mamą (dziś w szpitalu) to poszukam fantów na bazarek i jestem dobrej mysli, że uda się uzbierać kaskę dla Suni
  5. Bardzo bardzo Wam dziękuję za pomoc, nie wiem co byłoby bez Waszej pomocy.
  6. Jeszcze mój kolega 20 zł misiecznie. A gdzie te pieniążki mamy wpłacać? Na jakie konto? Podejrzewam, że Sunia nie ma żadnej książeczki nawet nie wiem czy była szczepiona na wściekliznę, muszę dopytać. Będę dzwonić do Pani po 19 to dam znać
  7. tak 50 zł to moja deklaracja miesięczna, i mojej Mamy tej Pani i jej siostry to też deklaracja miesięczna
  8. Ponoć Sunia nie ma problemu z innymi psami - dogaduje się
  9. Moja Mama dokłada na Sunię 10 zł miesięcznie. Kontaktowałm się z Panią od Suni, oczywiście kiedy trzeba będzie złapać Sunię to tam wcześniej pojedzie i będzie czekać. Pani od Suni zadeklarowała 20 zł miesięcznie i jej siostra 10 zł miesięcznie. Dowiedziałam się ponadto, że Sunia jest tuż po cieczce i 17 marca miała mieć sterylkę w klinice w Lublinie, ale to było jeszcze omawiane wczesniej kiedy nie mówiło się o schronisku. Więc prawdopodobnie trzeba będzie wziąć pod uwagę sterylizację mniej więcej w tym czasie bo potem może być za późno. Dowiedziałam się, że ta Suczka cały czas biegała luzem i nie była nigdy na smyczy. Jest bardzo łagodna.
  10. ja daję 50 zł i postaram się zaraz skontaktować z tą Panią od Suni i dam znać
  11. majqa nie wiem czy ten tekst cos pomoże, bo kto zechce 10 letnią wiejską Sunię :( zajmuj się tym biedaczkiem, którego dzisiaj uratowałaś. Może jutro coś będę wiedziała co u Suni to dam znać
  12. Mam nadzieję, że to nie będzie polskie piekło, nie mam wieści co z Sunią na dzień dzisiejszy. Ja póki co nic nie znalazłam dla niej :( chyba wolałabym żeby była na wolności ciepło idzie może gdzieś przykleiłaby się, ale niech decydują Ci co są w pobliżu.
  13. Dziewczyny po co ta zajadłość, każda nawet drobna chęć pomocy się liczy, ja jestem Wam bardzo wdzięczna za to co robicie nawet jesli nie uda się pomóc Suni
  14. Ja też obdzwaniam wszystkich znajomych w nadziei, że coś się znajdzie ale czarno to widzę :(
  15. Myślę o Suni co z nią będzie :(
  16. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za zaangażowanie, ja jestem totalnie bezradna
  17. Wojciechów to jest gmina [URL]http://wojciechow.pl/[/URL]
  18. miejscowość Wojciechów, a gmina to nie wiem zaraz poszukam
  19. Dzięki Kara też chyba już idę spać, bo też padam
  20. Wyczytałam, że Wojciechów podlega pod schronisko w Puławch jeśli dobrze patrzę
  21. To może tam nie bedzie tak tragicznie. Dokładnie to nie jest Poniatowa tylko Wojciechów.
  22. Jakoś czarno widzę ten tymczas, tyle jest psów do przygarnięcia. A może ja dzisiaj po prostu jestem taką pesymistką bo mam dzień do d... i kolejne dwa nie zapowiadają się lepsze. Kara z tego co wiem to ta miejscowość nie podlega podschronisko w Lublinie - to info od MaDi
  23. Jesli rzeczywiście ktoś znalazłby się i chciał przygarnąć Sunię to pewnie ta Pani pojechałaby ją wydać.
  24. Ponoć sąsiadka, ktora miała dokarmiać sypała karmę i tyle, a inne psy wyjadały. Tam na wiosce nie ma nikogo kto mógłby się Sunią zająć. Prawdopodobnie ta Pani w poniedziałek będzie się kontaktowac z Gminą. Ja ją po części rozumiem, to nie jest już młoda kobieta, została z tym sama i już nie widzi wyjścia z tej sytuacji i stąd ta decyzja. Pani jest bardzo wrażliwa i wiem że los Suni nie jest jej obojętny i ta decyzja nie jest dla niej łatwa.
  25. Okazało się, że jedna z tych Pań co dokarmiały Sunię zachorowała na serce i nie może dojeżdżać. Została tylko jedna z Pań, która dojeżdża busem z Lublina, teraz są tam roztopy i nie ma za bardzo jak dojśc suchą nogą do tej posesji. Dla jednej osoby to już jest problem z tym codziennym dokarmianiem bo to jest kawałek drogi, bez samaochodu. A ponadto jak się Suni zostawi jedzenie to okoliczne psy to wyjadają i Sunia jest zostawiona sama sobie. Stąd ta decyzja o oddaniu jej do schronu :placz: Tak naprawdę to nie wiem czy już da się cokolwiek zrobić, ja już staciłam nadzieję :placz: Sunia to jej imię, została kilka lat temu przygarnięta. Nigdy nie była na uwięzi, zimą spała w domu a latem w szopie i w zasadzie zawsze miała wolność. Tyle wiem. Ta Pani, która pozostała sama do dokarmiania Suni nie dostaje spadku, a z tego względu, że uznała, iż sama na odległość nie da rady, stąd podjęła decyzję o jej oddaniu. I zapewniam Was, że los Suni nie jest jej obojętny, bo też bardzo to przeżywa, nie musiała włączać się w to dokarmianie, ale zrobiła to z własnej woli.
×
×
  • Create New...