Ja byłam 3 lata temu dokadnie o północy w Lizbonie i nie działo się tam kompletnie nic - żadnych strzałów, nie było słychać imprez, aż się zdziwiam że jest tam tak cicho, a byłam bliziutko centrum prawie w samym centrum miasta - dla zwierzaków to jest komfortowa sytyacja, nie to co u nas