Podnoszę Tinkę, bo nam troszeczke spadła. :)
U Tiny wciąż głucha cisza. Nikomu się sunia nie podoba, nikomu nie podbiła serduszka... Wciąż czekamy...
Ostatnio gdy były te burzowe dni, okazało sie , ze Tina nie znosi takiej pogody,ze strachu schowała się pod łóżkiem i czekała az burza minie..
A co do reszty bez zmian to wciąż radosna, wspaniała i pełna energii sunia. :)