Jump to content
Dogomania

Mała Nika

Members
  • Posts

    71
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mała Nika

  1. Dzięki za przywitanie :D [quote name='Dioranne'] Tybetany to piękne psy, poruszają się jakby były władcami całego świata. Chociaż podejrzewam, że w przypadku takiego malucha wygląda to nieco inaczej. :evil_lol: Oj tak, dorosłe psy strasznie mnie zachwycają swoją dostojnością :) Boyka kompletnie nie wie co to gracja- jak dla mnie chodzi jak prosiaczek i to dosłownie :D w szczególności jak przyśpieszy. Nierzadko zdarza mu się też potknąć o właśne łapy a wtedy z gracją cielaka ląduje na swojej głowie i mamy pieńka :D Tutaj mam kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru ;) I mój długołap :loveu:
  2. Ja u swoich zwierzaków stosuję srebro koloidalne i jak najbardziej polecam ;)
  3. Hej :) Postanowiłam się w końcu oficjalnie przywitać i przedstawić moje małe stadko. Na imię mi Klaudia, zwierzako-maniaczka od urodzenia :) Ponad 2miesiące temu zamieszkał ze mną mały przystojny chłopak, uparty strasznie, odważny i pewny siebie a przy okazji bardzo ciapciowaty:lol: Oficjalnie Dasher Bisurman, w domu Boyka tudzież bardziej pieszczotliwie Debil :diabloti: Rośnie, skodurzy, ale za to bardzo szybko się uczy, aż w szoku jestem :) A o to mój mały przystojniacha :D Jak przyjechał: I aktualny :) I jego dwaj towarzysze co to jeszcze nie potrafią się całkowicie do tej "atakującej bestii" przekonać ;) Moje dwa maine cooniątka- Tinwerina Debbie Sue I Tinwetina Freud. Debbie:) I Freud :)
  4. Z tego co czytam niewiele osób było upomnianych o brak kagańca, ale... Czy zdarzyło się komuś, że konduktor doczepił się o brak kagańca u szczeniaka? Ostatnio jechałam z 4ro miesięcznym mastiffem tybetańskim i dostałam zrypkę od konduktora. Mimo, że widać że "mały" nieporadny niedźwiadek i jeszcze mimo moich tłumaczeń że szczeniak dostałam ostrzeżenie na "ostatni raz"
  5. [quote name='Beatrx']pewnie dlatego, ze kastracja to nie zabawa tylko zabieg, w czasie którego usuwane są psie narządy. a jak wiadomo jądra to nie tylko do produkcji plemników służą i nie są psu potrzebne jedynie do zapładniania suczek...[/QUOTE] Tak, ale uważam że jednak fizjologia psów i kotów nie różni się tak bardzo pod tym względem, i znam wieele kotów kastrowanych zarówno jako dorosłe koty i kociaki i wszystko jest jak w najlepszym porządku. No chyba że się mylę i u psów jakoś inaczej to wygląda, choć raczej nie sądzę... [quote name='Hahnoto']Ludzie uważają, że kastracja/sterylizacja "bez powodu" jest nieetyczna Kobieta czy mężczyzna sobie by tego nie zrobili to dlaczego mieliby robić to zwierzęciu? Takie jest właśnie rozumowanie ludzi...[/QUOTE] No tak, świadomość ludzi jest niekiedy zaskakująca... Może z czasem uda się jakoś uświadomić coś choć trochę
  6. Chodziło mi raczej żeby przestrzegać tego o czym tak wielu mówi. Nie mam na myśli żadnych wycieczek personalnych czy też tępienia właścicieli psów niekastrowanych. Chodzi raczej o to, że ciągle się słyszy o dobrodziejstwach kastracji, spokój nie tylko z niechcianymi szczeniakami, zabezpieczenie dla hodowcy ale rownież komfort psychiczny i fizyczny dla psów niedopuszczonych do rozrodu. Schroniska i organizacje mają często wymóg takiego zabiegu chociaż najczęściej zwierzę jest juz po kastracji. No ale wiadomo kundelki. Ale dlaczego takiego wymogu nie wprowadzić przy psach rodowodowych? Tak jak pisałam, kastracja szczeniaka jeżeli takie cos jest wgl możliwe lub odpowiedni zapis o wymogu. A jak trafi sie osoba, ktora widać ma pojęcie i ciągle sie zastanawia czy nie chciałaby wprowadzić danego psa w przyszłości do hodowli zostawić odpowiedni zapis ze po obopólnym omówieniu mozna zmienić warunki.
  7. Ok to ja się wypowiem jako zupełny laik w hodowlanym świecie psów, jednak mam spore doświadczenie w kocim światku a niektóre aspekty wydają mi się całkowicie podobne. Zacznę od tego, że sama aktualnie spłacam szczeniaka. Hodowcę miałam upatrzonego wcześniej, ale zakup szczeniaka tej rasy, generalnie zakup rodowodowego psa na ten moment zostawiłam w sferze marzeń. Pojechałam na wystawę, złapałam hodowcę i wiadomo pytania, odpowiedzi itp. W końcu pytanie o cenę i bah! Powiedziałam, że w takim razie niestety muszę poczekać, może kiedyś i w sumie hodowca od razu zaproponował mi raty (pierwszy i jedyny wyjątek) i to bardzo dogodne. Nie mam ustalonych terminów i wielkości rat, mam cały rok do spłaty całości. Tak jak niektórzy pisali wziąć kredyt lub pożyczyć od kogoś znajomego. Kredytu nie dostanę, pracy stałej brak, ponad to jestem gówniara ;) A od znajomych pożyczać nie będę, bo wiadomo jak to jest w takich układach, większy respekt czuję tutaj przed hodowcą. Jedyne co mnie boli to to, że metrykę dostanę po spłacie całości i dopiero wtedy będę mogła pojeździć z młodym na wystawy. Uważam, że jeśli ktoś nam zaufał i podarował swoje dziecko to nie ma przebacz, trzeba być rzetelnym i wdzięcznym. Mam też dwa koty, pierwsza kotka wykastrowana, kupiona też bez większych znajomości (mam na myśli długiej znajomości), jednak hodowca widział, że kotka ma dobrze i po niespełna roku sam zaproponował mi kocura reproduktora za dosłownie "psie" pieniądze. I mimo że teraz mamy bardzo dobre częste kontakty, umowa o kocura też była podpisana, w niej zawarte wymagania od opiekuna oraz hodowcy, tak samo zawarte są ewentualne kary. I mimo że miałam "tysiąc" ofert pokrycia moim kocurem kotki spoza związku, na czarno gdzie nikt by się raczej nie dowiedział nie robię tego i spuszczam delikwentów na drzewo. Podobnie jeżeli pisze do mnie właściciel kotki hodowlanej, ale niższej półki, też nie jestem chętna bo wiem co to linia hodowlana i mam całkowite poszanowanie do tego tematu. A teraz kolejna kwestia, ale tak jak wspomniałam w świecie psów jestem lewa więc od razu uprzedzam że może się to wydać głupie. Czy nie można kastrować szczeniąt? Wiem, że wtedy oznaczałoby to dłuższy pobyt maluchów u hodowcy, ale zawsze to jakieś zabezpieczenie. Albo chociaż zawrzeć punkt o wymaganiu kastracji suki/psa po osiągnięciu danego wieku? I wspomnieć też o karze w przypadku nie postąpienia wg umowy. Generalnie zauważyłam, no chyba że jestem w błędzie, że mimo iż krzyczy się o kastracji i sterylizacji psów to nadal nie jest to tak piętnowane jak wg mnie powinno. A co do umów, mimo nawet najlepszych relacji zawsze warto taką spisać, zawrzeć wymagania, obowiązki nowego właściciela ale! nie zapominając że jako hodowca też nadal jakieś obowiązki się ma i o takowych wspomnieć. Kary też. Mimo że właśnie sądownictwo jest jakie jest to zawsze taka kara w kwocie xxxxzł może odstraszyć. Oczywiście nie mówię że od razu trzeba się wszystkiego sztywno trzymać, ale naginać tylko po obustronnym omówieniu tematu. Ot takie moje małe zdanie ;)
  8. A jak wygląda sprawa gdy zwierzę kupujemy na raty? Mamy czas 14 dni od momentu podpisania umowy czy 14dni od momentu spłaty całej kwoty, gdy pies jest już w 100% naszą własnością?
  9. Czy ktoś z Częstochowy lub Myszkowa orientuje się gdzie można kupić sztuczne mleko dla szczeniaka? Mały nie ma siły ssać
  10. Wczoraj rano za TM odszedł starszy szczeniak... Został przygnieciony przez matkę. Sprawdzałam jak się mają co godzinę, ale nie zdążyłam... Czuję się okropnie... Teraz ostatni szczeniaczek bardzo opadł z sił... Prawdopodobnie zachłystowe zapalenie płuc- tak podejrzewam... Niestety wet nie przyjmuje... Czuję się okropnie...
  11. W sumie to podaję Megavit Fosfo Vit. Nadaje sie czy raczej zmienić?
  12. Bardzo dziękuję:p Szczeniaki ładnie ssą i śpią na zmianę- no a przynajmniej tak mi się zdaje że śpią :) Widać w oczach że rosną, niestety nie mam wagi, ale powoli coraz bardziej czuć ten słodki ciężarek:loveu: Jeżeli będę miała jeszcze jakieś wątpliwości, a będą na pewno, chociażby terminy szczepień, to dam znać. Jeszcze raz bardzo dziękuję!
  13. Sunia dostaje Megavit. Jeżeli okaże się nie za dobry to zmienię. A podawać suni dodatkowo twaróg? Wiem że nie którzy podają, ale nie wiem jak często i w jakich ilościach. Do mojego weta mogę podjechać, żeby ja wymacał. Mamy praktycznie pod nosem, niestety jest to mała przychodnia i nie posiada fachowego sprzętu. I czy to normalne, że po drzemce szczeniaki mają bardziej blady brzuszek? Bo co do nich zaglądam to raz mają fajny różowiutki, a raz taki blady. Z góry przepraszam za głupie pytania, ale mam okropny mętlik w głowie.
  14. Nie wykonano USG. Ale po ostatnim szczeniaku z pochwy wydobywała się ciemna krew- nie pamiętam fachowej nazwy. I teraz sie uspokoiła, a wcześniej była bardzo niespokojna. Wiem, że warto byłoby te USG wykonać, ale to równało by się z ponad półtora godzinną przerwą (sama podróż w tę i z powrotem godzina), taki są uroki mieszkania na wsi... I bołabym sie zostawić na tak długo szczeniaki bez matki...
  15. Brzuszki różowe, pełne- przynajmniej tak sie wydaje i mi i rodzinie :) A piskaja tylko wtedy gdy mama wychodzi załatwić swoje potrzeby. Nie są dogrzewane, są w ciepłym pomieszczeniu, cały czas przy matce. Staram się kontrolować ich temperaturę i są ciepłe. Ale poduszkę elektryczną mam przyszykowaną na wszelki wypadek. Jeszcze raz bardzo dziękuję!
  16. Dziękuję. A czy u małych szczeniaków odwodnienie objawia sie tak samo jak u starszych psów? szczeniaki cały czas wiszą na sutkach ale maja nie elastyczną skóre. Czy można teraz podciąć pazurki. Sunia nie jes podrapana ale pazurki szceniaków sa bardzo ostre.
  17. Pomoże ktoś? Bardzo proszę...
  18. Witam. Dopiero co zarejestrowałam się na forum. Wiem, że za to do czego dopuściłam zostanę zlinczowana, ale nie dziwię się, sama jestem na siebie zła jak diabli:angryy:. Ale pomimo wszystko proszę p kilka porad, dla dobra psów. Otóż moja sunia w typie ONka , niespełna 8-mio letnia, została pokryta przez jakiegoś mieszańca. Szczerze pomimo tego że barzo przybrała na wadze nie spodziewałam sie ciąży, bo na zimę zawsze wygląda jak beka. Pierwszego szczeniaka urodziła dwa dni temu nad ranem, drugiego po praktycznie 10h (niestety nie przeżył, zaraz po narodzeniu stracił oddech, reanimowałam go i zdołał przeżyć tylko noc [*]). Niestety z pochwy suni wydobywał się dziwny zielonkamy i nieprzyjemnie pachnący płyn, podejrzewałam, że musi mieć w sobie inne szczeniaki, więc do weta, dostaje zastrzyk, a po 3h widać łapkę. Pęcherzyk pękniety więc domyśliłam się że to martwy płód. Musiałam go z niej wyciągnąć, bo skurczy brak. To co zobaczyłam- nie da się tego opisać... Po 5h kolejny szczeniak- żywy, ale bardzo zalany. Na całe szczęście udało mi się go odessać i teraz cały czas wisi na brzusiu. Sunia juz spokojna, ładnie je i pije, dzieciaki ssą. I teraz kilka pytań. Sunia była karmiona gotowanym jedzeniem z suplementami, ale teraz je tylko suchą karmę i chciałabym podać jej dobra jakościowo karmę. Tylko pytanie Jaką? Niestety ze względu na ostatnie problemy finansowe zależało by mi aby nie była super droga. Kolejne pytanie- pierwszy szczeniak miał problemy z dossaniem się do sutka, gdyż suka była bardzo niespokojna. Teraz już je ładnie, ale czy mam mu coś dodatkowo podawać? Glukozę? Sztuczne mleko? Dodam jeszcze że sunia dostaje preparat wapniowo-fosforanowy. Z góry dziękuję za odpowiedzi. A wszelkie inne dodatkowe porady mile widziane. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...