Witam.Wreszcie udało mi się na chwilę zajrzeć na wątek kropki:) Kropkę poznałam w zeszły weekend i jest okropnie słodka -najchętniej leżałaby na plecach i bez przerwy była głaskana:)Ma jeszcze kawałek różowego szczenięcego brzuszka :) Mój Tata jest w niej zakochany i oczywiście śpi z rodzicami w łóżku-tata liczy, ze jak już będzie bardzo duża to będzie jej nie wygodnie i przeniesie się na posłanie(obawiam się ,że jego nadzieję są płonne;))Kropka super dogaduje się z Brudaskiem -fajnie się razem bawią i szaleją na podwórku. Z Elmem się olewają. Trochę się jej zdarza jeszcze załatwić w domu -parę razy zrobiła kupę i ostatnio siku ale myślę że to kwestia czasu bo tata ostro nad tym pracuję -jak ma wolny dzień to wyprowadza całe towarzystwo niemal co godzinę. Kropka z tym załatwianiem jak mój starszy synek-po prostu nie ma czasu na takie trywialne rzeczy jak siku czy kupa kiedy można wariować i biegać! Trochę się bałam jak będzie z dziećmi...Filipowi (3,5)moja mama pokazała jak się zachowywać-jak szczeka to się odwrócić i pokazała jak głaskać więc jest ok.Trochę gorzej z Szymonem(1,5)bo jemu się nie do wytłumaczyć i jak kropka szczeka bo chłopcy np.biegają to on wyje to ona szczeka i tak w kółko ale myślę,że i ona i oni wyrosną. No i zjadła tacie kapcia,ukradła pół kinder niespodzianki,znalazła na dworze skrytkę brudasa i rąbnęła mu zakopane ucho wędzone,słoń którego dostała w wyprawce stał się nosorożcem no i rośnie i rośnie z dnia na dzień jest coraz większa :) To chyba tyle na razie -postaram się czasem tu zajrzeć... może będzie mi łatwiej jak chłopcy się wykurują - u nas w Toruniu chorobowo się zrobiło...Pozdrawiam wszystkich śledzących losy Kropki i oczywiście Panią Anetę, dzięki której kropka jest u nas i która sprawiła ,że po Kropce nie widać wcale ,że to pies po przejściach!