Jump to content
Dogomania

palmall

Members
  • Posts

    45
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by palmall

  1. kurcze smutne to bardzo, bo Borowka jest taka slodka, nie chciałabym żeby trafiła do schroniska, bo tam już się tym bardziej nie odnajdzie:(( ale masz rację, będzie problem z tą socjalizacją na pewno - sama obserwuję po Foce jak się kuli i zapiera jak przechodzimy obok ludzi albo samochodów, chociaż.... jak juz się rozbryka to od razu struga cwaniaka i odważna szczeka na innych. Skorzystam z pomysłu wołania ją do siebie za pomocą zabawki, może pomoże:)
  2. co tam u Borówki i Madzi słychac? czy Borówka pozbyła się juz tego grzybka z głowy? sama się troche przestraszylam jak w sobote znalazłam Foce na glowie czerwoną plamkę, pomyslałam że też u niej mogło sie to świństwo pokazać, ale na drugi dzien plamka zniknęla więc chyba nie ma się czym martwić. za tydzień Mloda idzie się szczepić przeciw wściekliźnie, a póki co codziennie zaciska zeby i chodzi na spacery :D:d pech chcial że jej pierwsze wyjscie było w samym srodku początku wielkiej zimy :P (w sobotę rano ) więc mocno byla zdezorientowana i zdziwiona po co wyciągnęliśmy ją z ciepłego łóżka o 7 rano :D w większości przypadków ładnie załatwia się na zewnątrz, ale zdarzy się jej to również w domu i to nie tam gdzie potrzeba...:( pracujemy nad tym żeby nauczyć ja przychodzenia do nogi, jak ja wolamy, bo jest bardzo oporna w tej kwestii i nawet ciasteczka ma w nosie:P Czy Borówką interesuje sie już ktoś pod kątem adopcji?
  3. hehe ale fajna ta Madzia:D a z Borówką wyglądają jak siostry:) Jak sie miewa nasza mala Boróweczka?? Foka dalej boi się smyczy w domu, ale na zewnątrz spacerowała pięknie. Od weekendu koniec kwarantanny, nastawiamy budziki na ranne godziny i uczymy ją sikać poza domem :)
  4. Widzę że Borówka zdobywa sławę na Facebooku:) może dzięki temu znajdzie domek:) fajna jest jak tak co chwile przybiega po przysmak :D My Foczkę też już nauczyliśmy siadać na komendę. Dziś zakupiliśmy obrożę :D, nawet jej zbytnio nie przeszkadza, ale za to jaki zrobiła pisk jak do obroży przypięliśmy smycz..... Nie ma szans żeby chociaż metr na niej przeszła. Widać że się jej boi.
  5. No to u nas nie jest tak źle z tym socjalem, co prawda dalej jest trochę nieufna jeżeli nie mam żadnego przysmaku czy zabawki w ręce, ale na kanapę się pcha bez żadnych zahamowań, poprzytula się, pozaczepia czasami poszczeka jak ją oleje... :D Od poniedziałku zaczęła sama zostawać w domu, trochę się bałem co zastanę jak wrócę, ale oprócz zorganizowania sobie kuwety w trochę innym miejscu niż powinna być nic nie zbroiła, a cieszy się jak głupia po powrocie do domu i nie odstępuje nawet na krok przez kolejną godzinę. Weterynarz mówi że nie ma śladów grzybicy, we wtorek dostała kolejną porcję dropsów na robaki, w następny wtorek ostatnia szczepionka. A nużycą podobno mamy się w ogóle na razie nie przejmować bo w takiej postaci jakiej jest to tak jakby jej nie było w ogóle. Drobne wyłysienia to po prostu uroda psiaka - nad oczami nigdy nie będzie miała gęstej sierści tak samo jak i w załamaniach skóry za uszami. Także ma-ja, szczep młodą jak najprędzej bo to chyba podstawa...
  6. no właśnie, my jak zaczepiliśmy Fokę, to od razu zwiększyły jej się wyłysienia na powiekach i doszły te za uszami. i tak jeszcze chwile bedzie, bo czeka ja jeszcze jedna szczepionka za tydzień. Mam nadzieję, że włoski jej odrosną bo śmiesznie by wyglądała z łysymi uszkami jak sfinks :) myślę że Borówka też powinna jak najszybciej dostać szczepionke, bo potem jeszcze czeka ją kwarantanna zanim bedzie mogła wychodzić na zewnątrz, a niedobrze żeby przyzwyczaiła sie do sikania w domu. My się już nie możemy doczekać wyprowadzania Foki, fakt jest to wygodne, ale im szybciej zacznie się uczyć załatwiania swoich potrzeb na zewnątrz, tym lepiej:)
  7. bądzmy dobrej myśli :) dzielna jest, da radę. Jak myślisz kiedy przy dobrych wiatrach objawy powinny ustąpić?
  8. Foka wyściskana od Cioci :D [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/2531/img3467pc.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/3061/img3441gl.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/5618/img3408si.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5531/img3381k.jpg[/IMG]
  9. no to wieści nienajlepsze, biedna mała, jakoś się od niej te choróbska nie chcą odczepić :( trzymam kciuki za Borówkę. jakby się jej udało pozbyć w końcu i nużeńca i grzybka to pewnie dom znalazłaby z dnia na dzień bo kto mógłby się oprzeć takiemu słodziakowi:) A nasza mała Foczka pięknie rośnie - już nie jest taka kluska, jak 2 tygodnie temu, rozhasała się dziewczyna na całego i podbija serca wszystkich:) jak się spotyka ze swoją roczną koleżanką (również adoptowaną) to tak szaleją, że słychać tylko świst powietrza po tym jak przebiegają. Wariują obie dopóki nie padną. Zdrówko jej na bieżąco reperujemy - dostaje szczepionki i jest odrobaczana, przeszukałam jej skórę, ale nie znalazłam nic co mogłoby przypominać początki grzybicy (na szczęście). Nużyca niestety również, jak w przypadku Borówki nie ustępuje, Foka ma większe wyłysienia dookoła oczu i za uszami, ale weterynarz pociesza nas, ze jak skończy brać szczepionki, to wtedy będzie się mógł intensywniej zająć nużycą. Nie chce jej aplikować wszystkiego na raz. Święta trochę rozwaliły nam system, bo Foczkę nauczyliśmy spać w swoim legowisku, a jak tylko pojechaliśmy do rodziców od razu pierwszej nocy zaaklimatyzowała się w łóżku :P teraz mamy akcję odzwyczajania jej od tego... Dalej nie możemy jej jeszcze wyprowadzać na zewnątrz. Wet zalecił kwarantannę nawet do II połowy stycznia, żeby dobrze uodpornić małą po szczepionkach. Ale w domu dalej pięknie załatwia swoje potrzeby, oczywiście raz na czas zdarzy sie jej nie trafić, ale szybko uczy się, że jak korzysta z maty to dostaje nagrodę :D wkleimy później kilka zdjęć ...heh właśnie padła po godzinnej gonitwie za zabawką pozdrawiamy ciepło i trzymamy kciuki za Siostrę :)
  10. z nowości... Foczka zaliczyła dziś wizytę u lek. wet. i dostała pierwsza szczepionkę :) przy naszej suni-sąsiadce jest trochę zazdrosna i broni swoich zabawek. Mam nadzieję, że jak się oswoi to się polubią :D:D Fajnie że Borówka się rozkręca, chyba było jej potrzebne poświęcenie więcej uwagi i odseparowanie od dominującej siostry :)
  11. Foczka bardzo dzielnie zniosła podróż, popołudnie i pierwsza noc w nowym domu :) Namawiam ją żeby zwiedziala mieszkanie i poznawała nowe kąty, ale narazie najlepiej się czuje rozciągnięta na kanapie (przysypia :) ) zwłaszcza jak ktoś koło niej jest. Jak tylko znikamy z jej pola widzenia w innym pokoju, zaczyna popiskiwać :) z każdą godziną jest w niej coraz więcej ufności, a rano po obudzeniu się pierwsze co zrobiła, to wystawiła brzuszek do głaskania i poszła zrobić siku (prawie trafiła na matę :D:D) Jest pocieszna... ja się miewa Borówka? mam nadzieję, że nie jest bardzo osamotniona?
  12. a Jeżynce chyba zmienimy imię na "Foczka", bardziej do niej pasuje :)
  13. Nooo, decyzja w końcu podjęta, zaadoptujemy Jeżynkę :) choć smutno mi na myśl, ze nie możemy wziąć też Borówki:( mam nadzieję że dziewczyna szybko znajdzie fajny dom i rodzinę. Foczka ma już zakupione najpotrzebniejsze rzeczy, do kompletu brakuje tylko jej samej :) ale na szczęśćie niedziela tuż tuz:):)
  14. Ma-ja, my równiez dziękujemy:) twoja sesja zdjęciowa jest naprawdę udana (oglądaliśmy wczoraj), myslę że będziesz miała co wklejać na strony maluszków. Jak tylko je zrzucimy z aparatu, damy Ci znać i będziesz mogła podziwiać swoje dzieło :D:D Co do wyboru, to naprawdę mamy zgryz, bo nie wiemy którą sunię wybrać. Obie są przekochane i na pewno szybko by sie zaaklimatyzowały, ale ponieważ dwoch wziąć nie możemy, to tą decyzję pewnie będziemy odkładać jeszcze przez kilka dni :)
  15. Hmm dziwne, jesteśmy w zasięgu, jak co to prosimy o jakiegoś smsa, oddzwonimy :) Chyba że numer nie ten ?
  16. super są obie małe :) chcielibyśmy przyjechac je zobaczyć w poniedziałek - jeśli możemy. Z Krakowa godzinka drogi więc pewnie dojechalibyśmy ok. 18-19.00 pozdrawiam :)
  17. w sprawie Borówki czekamy zatem na telefon żeby dopytać o wszystko i umówić się na jakiś konkretny termin :) pozdrawiamy :)
  18. Witaj ma-ja :) Może się zdecydujemy podjechać na weekendzie, daleko nie jest, zobaczymy i obgadamy sprawę, ale to będziemy wcześniej dzwonić na pewno. Co do wcześniejszej adopcji to właśnie się zastanawiamy czy jest do dobry pomysł, może faktycznie lepiej jak jeszcze z tydzień posiedzą pod bardziej doświadczonym okiem, zwłaszcza że moja połówka od następnego weekendu będzie w domu do końca roku - a nie wiem czy jest dobrym czy złym pomysłem zostawiać ją samą na początku.
  19. Witam :) To my się odezwaliśmy z Krakowa po Borówkę :) Na pewno znajdzie fajny domek, czekamy tylko aż będzie można ją odebrać no i na jakieś informacje czy wszystko ok z maluchami :) Może na weekendzie udało by się dostarczyć jakieś podkłady albo co tam potrzeba, ewentualnie wpłacimy coś na konto :) Pozdrawiam...
×
×
  • Create New...