-
Posts
1243 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sylwia1982
-
proszę o zamkniecie wątku
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
sylwia1982 replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
zdjęcia Moniki [URL]https://picasaweb.google.com/105113637938245774208/MonikaZeSchroniska?authuser=0&feat=directlink[/URL] zdjęcia Rity [URL]https://picasaweb.google.com/105113637938245774208/RitaZeSchroniska?authuser=0&feat=directlink[/URL] zdjęcia Tadzia [URL]https://picasaweb.google.com/105113637938245774208/TadzioZeSchroniska?authuser=0&feat=directlink[/URL] -
Życzę wszystkim Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
sylwia1982 replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Monika mała suczka czeka na wymarzony dom [url]https://picasaweb.google.com/105113637938245774208/MonikaZeSchroniska?authuser=0&feat=directlink[/url] -
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
sylwia1982 replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Rita czeka na nowy dom [url]https://picasaweb.google.com/105113637938245774208/RitaZeSchroniska?authuser=0&feat=directlink[/url] -
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
sylwia1982 replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Tadzio ze schroniska w Hajnówce czeka na nowy dom [url]https://picasaweb.google.com/105113637938245774208/TadzioZeSchroniska?authuser=0&feat=directlink[/url] -
[quote name='jolasek']Ja też jestem ciekawa co dalej? Coś mi mówi, że to już będzie problem schroniska, które grzecznościowo sunię przyjęło. Dobrze, że jest chociaż zdrowa. Sylwia masz jakieś pomysły na przyszłość Belli?[/QUOTE] jolasku o co Tobie właściwie chodzi? Jeśli masz coś do mnie to mi to powiedz bez zbędnych złośliwości, przede wszystkim chodziło o to by Bella nie trafiła do schroniska w Radysach i dzięki pomocy Aliny Bella do Radys nie pojechała (jestem bardzo wdzięczna Alinie za pomoc), a pomysł na przyszłość dla Belli mam taki by zrobić ogłoszenia i znaleźć Belli najlepszy dom i proszę nie pisać że teraz to Bella będzie tylko problemem schroniska.
-
[quote name='sylwia1982']na przyszłość już wiem co mam zrobić jak spotkam na swojej drodze bezdomnego psa lub kota lub inne zwierzę, ja od Fundacji nie oczekiwałam tego by fundacja po psa przyjechała, liczyłam na podpowiedź co dalej z tym robić i już teraz wiem.[/QUOTE] Żeby była jasność ja od nikogo nic nie wymagałam i nie wymagam. Pozdrawiam Fundację Bernardyn
-
[quote name='Fundacja BERNARDYN']Zwracamy się do Pani z prośbą o nie przypisywanie nam rzeczy, które nie miały miejsca. Między sugestią, że wg nas pies musi zostać jak najszybciej odłowiony i umieszczony w bezpiecznym miejscu (np. schronisko, za pobyt w którym prywatne osoby nie będą płaciły), a wskazaniem Radys jako najlepszego wyjścia jest różnica. Przykro nam, że nie mamy możliwości jechania natychmiast po psa, którego ktoś mailem lub telefonicznie zgłasza. Chcielibyśmy, żeby wszystkie bernardyny w potrzebie były bezpośrednio pod naszą opieką, ale to raczej nierealne. Maili o natychmiastową pomoc ( czyli: pojechanie, odlowienie, zabranie do siebie, leczenie, wyżywienie, robienie codziennie przy psie i zapłacenie po drodze za wszystko) mamy codziennie po kilka, drugie tyle to telefony, również z wyzwiskami i pogróżkami, jeśli nie wsiadamy od razu do samochodu, zeby jechać. Nie da się tak. Fundacja pomoga w miarę możliwości. To nie na nas ciąży z ustawy obowiązek zabezpieczenia błąkających się bezdomnych zwierząt. Tak, jak napisaliśmy Pani: jeśli możemy bezpośrednio pomóc to pomagamy, jeśli nie to sugerujemy sposób działania w naszym odczuciu właściwy. Jeśli osoba bezrobotna, bez pieniędzy, w wynajmowanym domu, bez pomocy otoczenia (wg tego, co Pani sama napisała) zgłasza problem psa błąkającego się zimą przy jezdni, gdzie (jak sama pisze) nie ma możliwości złapania go i umieszczenia w bezpiecznym miejscu, to co wg Pani należy zrobić? Łatwo zrzucać odpowiedzialność na innych. Jesteśmy w kontakcie ze schroniskiem Hajnówka. Jesteśmy w kontakcie z większością schronisk w Polsce, gdzie aktualnie przebywa wiele psów podobnych do bernardynów. Sukcesywnie zabieramy te, które w warunkach schroniskowcych mają małe szanse na przetrwanie. Mamy obecnie 72 miejsca, fizycznie jesteśmy w stanie zimą zajać się ok. 60 psami, w tej chwili jest już kilka więcej. Nie jesteśmy jednostką budżetową, nie zatrudniamy pracowników, nie mamy 1% z tytułu opp. Fundacja jest utrzymywana za nasze prywatne pieniądze i datki społeczeństwa. Czas poświęcony pomocy psom w potrzebie jest naszym prywatnym czasem, poza godzinami pracy zawodowej i nie różnimy się niczym od przeciętnej miłośniczki zwierząt. Może jedynie tym, że nie wymagamy od innych, gdy na swojej drodze widzimy błąkającego się psa. Dla Pani temat suki właściwie zamknięty, na nasze ręce czekają następne, w dużo gorszym stanie. Pozdrawiamy wszystkich. P.S. W sprawach zagrożenia życia psa skuteczniejszy jest telefon. Fundacja nie uaktywnia się, lecz zawsze jest aktywna, może niekoniecznie tam, gdzie życzy sobie tego Pani.[/QUOTE] na przyszłość już wiem co mam zrobić jak spotkam na swojej drodze bezdomnego psa lub kota lub inne zwierzę, ja od Fundacji nie oczekiwałam tego by fundacja po psa przyjechała, liczyłam na podpowiedź co dalej z tym robić i już teraz wiem.
-
Dziękuję serdecznie za kciuki, akcja odłowienia Belli zakończona sukcesem! Alina (kierownik schroniska w Hajnówce) zabrała Bellę do weterynarza, więcej na temat Belli napisze później Alina. Bella okazała się łagodnym psem, bez problemu dała sobie założyć obroże i weszła do samochodu bez oporów.
-
[quote name='suślik']Jaki wkład? przecież ty stwierdziłaś, że nie wyręczyłam cie w niczym! a co za tym idzie nic nie zrobiłam dla psa. no to o jakim wkładzie ty mówisz? ja ci dobrze radze. ty się wyśpij bo jutro czeka ciebie ciężka przeprawa!i to na pewno nie z psem. nawet nie licz na to, że będziesz stała za bramą i oglądała serial pt " łapią psa a ja stoję i się gapię" i dalej ślij te swoje dyrdymały i bóg jedyny raczy wiedzieć co jeszcze wypełznie z twojej głowy.... ignoruję cię dziewczyno równie skutecznie jak wcześniej. nie proś mnie więcej o pomoc dla jakiegokolwiek psa! skoro nie potrafisz docenić pomocy,którą dostałaś to się może nauczysz jak ciężko jest bez niej! EOT. Jola Tobie też radzę zrezygnować z dalszych dyskusji z ta "specyficzną" osobą.[/QUOTE] a kto ci Agata powiedział że ja będę stała za bramą i patrzyła jak Ty łapiesz psa? to Ty potrafisz pojechać do schroniska i stać z rękami w kieszeni i się przyglądać jak inni odwalają robotę.
-
[quote name='jolasek']Przeczytałam na tym wątku.[/QUOTE] to że o czymś nie napisałam nie oznacza że nie próbowałam pomóc Belli w inny sposób niż tylko dokarmianiem jej. może powinnam pozwolić na to by Bellę zabrali do schroniska w Radysach? wtedy to dopiero byście mnie zmieszali z błotem. na przyszłość już wiem co mam zrobić jak spotkam bezdomnego psa lub kota.
-
[quote name='jolasek']Sylwia zachowujesz się nieładnie, oprócz karmienia suni nic takiego nie zrobiłaś. Dobre i to. To suślik nawiązała kontakt z fundacją i Aliną, a przed wami jeszcze dużo pracy na rzecz Belli. To, że ona będzie w schronisku to dopiero początek. Czy będziesz szukała transportu? Czy będziesz utrzymywała kontakt ze schroniskiem i fundacją w sprawie beni? Zamiast się wykłócać już myśl co dalej.[/QUOTE] ja się nie wykłócam ale mam prawo się bronić jak ktoś mnie atakuje, skąd Jolasku wiesz że nic więcej oprócz karmienia nie zrobiłam dla Belli?
-
[quote name='jolasek']Sylwia zachowujesz się nieładnie, oprócz karmienia suni nic takiego nie zrobiłaś. Dobre i to. To suślik nawiązała kontakt z fundacją i Aliną, a przed wami jeszcze dużo pracy na rzecz Belli. To, że ona będzie w schronisku to dopiero początek. Czy będziesz szukała transportu? Czy będziesz utrzymywała kontakt ze schroniskiem i fundacją w sprawie beni? Zamiast się wykłócać już myśl co dalej.[/QUOTE] ja również nawiązałam kontakt z fundacją bernardyn na mojego maila fundacja nie odpisała, fundacja uaktywniła się na wydarzeniu Belli na fb i na wydarzeniu fundacja napisała że najlepiej będzie jak Bella trafi do schroniska w Radysach, a póżniej ja miałam pilnować żeby Belli włos z głowy nie spadł w tym schronisk. nie znam się być może dokarmianie psa to za mało ale tylko ja się tego podjęłam, nikt z wioski nie zwraca uwagi na Bellę, rozmawiałam z ludźmi w wiosce by się czegoś więcej dowiedzieć o Belli, szkoda że tylko Agaty wkład w pomoc Belli jest podkreślany.
-
[quote name='joanka40']Dziewczyny, dajcie spokój Sylwii. Dziewczyna chce dobrze, dokarmia zwierzaka, obserwuje jego zachowania, poświęca mu swój czas. Nie widzę żadnych powodów żeby ją krytykować. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.[/QUOTE] mam takiego nerwa w związku z jutrzejszą akcją że noc już będę miała z głowy, od soboty nie mogę spać.
-
[quote name='ANETTTA']ale co potem ze wspólpracą ???[/QUOTE] żeby była jasność to nie ja się obraziłam na suślik tylko to suślik obraziła się na mnie (bo miałam odwagę jej powiedzieć prawdę), a współpraca nie zależy tylko ode mnie, ja pomagam zwierzętom na tyle na ile mam możliwości i będę pomagała nadal.
-
Alina czy jutro wystawiać jedzenie dla Belli, jeśli tak to w tym samym miejscu co do tej pory czy mam postawić jedzenie pod swoją bramą?
-
[quote name='ANETTTA'][SIZE=7]spokój dziewuchy.!!!!!...czekamy na dobre wiesci [/SIZE][/QUOTE] ja jestem spokojna ale nie pozwolę żeby ktoś na mnie bezpodstawnie naskakiwał.
-
[quote name='joanka40']Sylwia, trzymam kciuki za Ciebie i pieska. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.[/QUOTE] dzięki za kciuki, oby jutro akcja się powiodła bardzo bym tego chciała.
-
suślik nadal nie odpisałaś w czym mnie wyręczyłaś, bardzo zgrabnie omijasz niewygodne pytania, jak dla mnie to możesz się ubrać jutro w suknię ślubną twoja sprawa, a będziesz wiedziała jak dojechać do Parcewa bo sama mówiłaś że masz zerową orientację w terenie i nie masz pojęcia jak sie jedzie do Orli, radzę zabrać mapę, Bella jest dokarmiana pod cmentarzem więc szukaj jutro cmentarza w Parcewie.
-
suślik jak wygląda sprawa pakietu ogłoszeń które wykupiłaś dla psów ze schronu w Hajnówce i dla Kami, jakoś nie informujesz o tym a od innych domagasz się informacji na bieżąco, twierdziłaś że samodzielnie nie ma sensu klepać ogłoszeń dla psów ze schronu lepiej wykupić pakiet, ja sama klepałam ogłoszenia dla psów ze schronu a Ty się ze mnie śmiałaś, moje ogłoszenia widać w necie a ogłoszeń z pakietu który wykupiłaś jakoś w necie nie widać.
-
suślik radzę ci jutro się ubrać odpowiednio na odławianie Belli, elegancki płaszcz i kozaczki na obcasie (tak się ubrałaś jak jechałaś ze mną do schronu w Hajnówce) zdecydowanie odradzam.
-
[quote name='suślik']oj sylwia sylwia... pomóc nie znaczy wyręczyć.[/QUOTE] suślik suślik a w czym mnie wyręczyłaś? o Belli wiesz od soboty 17.12.2011 pisałam do Ciebie sms'y jak tylko zobaczyłam w sobotę Bellę w Parcewie nie było żadnej reakcji z twojej strony na sms'y, telefonów ode mnie nie odbierasz a jak byś odebrała to byś się dowiedziała jak wygląda sprawa z Bellą, gdyby nie to że Alina przywiozła mi karmę dla Belli żebym ją dokarmiała to psa już by nie było bo padł by z głodu (jestem bardzo wdzięczna Alinie za pomoc dla Belli), więc powtarzam jeszcze raz w czym mnie wyręczyłaś? byłam nawet u sołtysowej i rozmawiałam z nią na temat Belli i od sołtysowej dowiedziałam się ze sprawa odłowienia Belli jest w toku, dowiedziałabyś się tego a nawet wiecej gdybyś raczyła odebrać telefon jak dzwoniłam do Ciebie.
-
[quote name='suślik']Ale ja nie jestem Aliną i wypadało by napisać na wątku skoro oczekujesz pomocy od innych.[/QUOTE] wczoraj nie miałam czasu na siedzenie przy komputerze, poza tym Alina mówiła że jak gmina Bielsk Podlaski się z nią nie skontaktuje w tej sprawie to Alina psa nie będzie odławiać, pisałyście wczoraj że w piątek przyjeżdżacie łapać Bellę więc sadziłam że wszystko macie ustalone.
-
[quote name='suślik']Jedyne schronisko jakie może odłowić benkę to Radysy. bo z nimi ma podpisaną umowę gmina. ale jak pies tam trafi no to można śmiało powiedzieć że już po psie. Schronisko w Hajnówce ma podpisaną umowę jedynie z miastem Hajnówka. Oni do psa nic nie mają. Więc ich ewentualna pomoc byłaby raczej grzecznościowa. Nie mają nawet osoby,która by to zrobiła fachowo. Dostają pracownika miejskiego. Fundacja Bernardyn ma 306 km do nas. Nikt nie każe sylwi łapać psa w pojedynkę. miejsce dla psa jest. pies jest wystraszony i spłoszony. póki jest karmiony to nie jest źle. ale jest coraz zimniej. a ona tam długo nie wytrzyma. więc zamiast siedzieć i uradzać kto co powinien zrobić proponuję zabrać się do pracy i szukać wyjścia. bo jeszcze ze kilka dni takiego radzenia a pies padnie! sylwia jak daleko od twojego domu stołuje się pies? na jak dużą odległość podchodzi pies do ciebie? jak się zachowuje w stosunku do innych ludzi? reaguje w ogóle jak do niej mówisz? jak oceniasz możliwość zwabienia psa na teren twojego podwórka? no i wreszcie czy rozmawiałaś z Aliną? ustaliłaś cokolwiek? bo póki co to dramat jest a nie wiadomo czy jest w ogóle sens łapania psa bo się okaże, że nie ma miejsca i i co wtedy? tylko realnie! bez dramatyzmu! tu nie chodzi o ciebie a o psa! w piątek będziemy łapać psa jeśli wszystko zostanie ustalone!! i z Aliną i z Fundacją!! do tego czasu sylwia ty się postaraj dowiedzieć gdzie ona śpi i postaraj się sama ją zwabiać na teren podwórka. może się okazać, że ona chętnie sama z siebie da się złapać. [B]W piątek [/B]będziemy chcieli złapać psa. ktoś jeszcze chce pomóc? sylwia pamiętaj, że psa trzeba będzie dostarczyć choć w połowie drogi na trasę na Łódź ! Więc już zacznij szukać czegoś na wątku transportowym albo u siebie.[/QUOTE] Bella nie wykazuje agresji wobec innych ludzi, na swoje podwórko spróbuję ją zwabić ale podwórko nie jest ogrodzone więc Bella może nam wyjść z podwórka i tyle będziemy ją widzieć, poza tym mówiłam o tym Alinie.