Jump to content
Dogomania

mufa

Members
  • Posts

    17
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mufa

  1. zobaczcie sobie cudaka tutaj: [URL]http://forum.bassety.net/viewtopic.php?t=4352&postdays=0&postorder=asc&start=30[/URL] zbasseciła się troszeczkę ;) a po roku, obie zachowują się jakby nigdy nie żyły bez siebie, kochają się strasznie Mufka w grudniu miała sterylkę, więc oprócz nas oczywiście Dynka nad nią czuwała, nerwowa, bo nie wiedziała co z Mufolem się dzieje, a było bardzo źle, ledwo spod łopaty uciekła :( a spróbujcie je rozdzielić... reprymenda murowana, jesteśmy zaszczekani choćby za 15 minut rozłąki :) niedawno myślałam, że już bardziej ich kochać nie mogę, myliłam się... z każdym dniem kocham bardziej a szczególnie po "pisch adopcjach' i innych reportarzach o katowanych, zaniedbanych i krzywdzonych przez ludzi stworkach
  2. córka ostatnio zadała mi pytanie, czy Brodnickie schronisko dało nam na Je-Dynkę jakąś gwarancję, bo to jest "zepsuty" pies! ciągle leży podwoziem do góry! hahaha tylko ją miziać i tulić :)
  3. tak się kochają, tulą bez przerwy [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/19/06062012146.jpg/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/7426/06062012146.jpg[/IMG][/URL]
  4. wczoraj minęło pół roku (!!!! dacie wiarę? już pół roku) odkąd Je-Dynka jest z nami Nie będę się powtarzać i zanudzać Was "achami" i "ochami" powiem krótko WIELKA, ODWZAJEMNIONA MIŁOŚĆ, CUDNA, KOCHANA, TULAŚNA, GRZECZNIUTKA............ no i "kawał" piesa się z niej zrobił :cool3: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/560/zdjcie0137o.jpg/][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/852/zdjcie0137o.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/232/zdjcie0134j.jpg/][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5633/zdjcie0134j.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/221/zdjcie0131c.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1073/zdjcie0131c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/262/zdjcie0135u.jpg/][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/8941/zdjcie0135u.jpg[/IMG][/URL] i tylko Mufce pozwala wchodzić sobie na głowę :evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/515/zdjcie0113r.jpg/][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9129/zdjcie0113r.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='asia-s']Dynka wyglada cudownie, chyba ktos podmienil psinke;) Dynka wyglada cudownie! Mam psy ze schroniska i wziete bezposrednio z ulicy, czesto jak spacerujemy pada pytanie: "o jakie sliczne pieski " i " jaka to rasa", wiec odpowiadam " callejeros" czyli psiaki z ulicy... I prawie zawsze wielkie oczy pytajacego: i komentarz: na prawde?, niemozliwe!, jaki piekny, nie wiedzialem ze takie psy sa w schroniskach ect. Ze tak powiem "normalni ludzie" , ktorzy na co dzien nie maja doczynienia z tym z czym dogomaniacy maja - po prostu nie wiedza, brakuje im wyobrazni, jaka metamorfoze przechodza psy Marzy mi sie taka wielka akcja bilbordowa - metamorfozy - z psami schroniskowymi ze zdjeciami "w schronisku" i "w domu"[/QUOTE] dokładnie tak! nikt nie wierzy, że Dynka jest ze schroniska i to zarówno weterynarz, jak i spotkany przechodzień. Wszyscy są w szoku, że taki piękny pies był bezpański. A jej zachowania wskazują nie tylko na długą bezdomność, chyba była w domu gdzie były małe dzieci (na płacz dziecka w TV wpada w szaleństwo) i była bita (na energiczne podniesienie ręki albo inny gest kuli się i ucieka). Nie chcę myśleć co przeżyła... Wcześniej raz mieliśmy psa ze schroniska, ale to chłopak był i łajza, rozwalał płot i uciekał, po trzech tygodniach uciekł na amen. Dynka jest przykładem na to jak wierne i wdzięczne są schroniskowe psiaki. Cichutka, spokojna, oddana... jej nie można nie kochać, nie można przejść obok, żeby nie przytulić, pogłaskać czy pocałować.
  6. wczoraj minęły 3 miesiące jak Dynka jest u nas, więc pozwoliłam sobie na sesję w terenie: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/442/p1000403m.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/1116/p1000403m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/41/p1000406r.jpg/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/3576/p1000406r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/12/p1000408m.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/3425/p1000408m.jpg[/IMG][/URL]
  7. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/18/dsc09182h.jpg/"][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/713/60298948.jpg/"][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/8388/60298948.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/96/dsc09195v.jpg/][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/8573/dsc09195v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/638/p1050492g.jpg/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/37/p1050492g.jpg[/IMG][/URL] troszkę się Dynka zbasseciła, czyli rozleniwiła zaleganie na kanapce to jedna z jej ulubionych form wypoczynku ;)
  8. Sara... może łez nad Dynusią wylaliśmy, a Ty znów mnie rozklejasz ;) Kierownik Reksia w pełni zasługuje na słowa podziwu i uznania za postawę, odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, zresztą tak jak pracownicy i wolontariusze dający tym wszystkim psiakom "nowe życie" może jestem nudna i monotonna, ale każde "zanikające" żeberko Dynki, odrastająca sierść, każda "zdrowa kupka", każdy soczysty buziak, jej spokojny sen i radosne zabawy z Mufką każdego dnia dają nam tyle radości, że trudno opisać to słowami aura panująca na dworze nieustannie skłania do refleksji "co by było gdyby... nie odpowiedni ludzie na jej drodze" najważniejsze, że jest z nami, z każdym dniem (tak nam się wydaje) szczęśliwsza, a to TYLKO I WYŁĄCZNIE WASZA ZASŁUGA! ehh... dość gdybania, bo oczy mi się pocą...
  9. [quote name='kkasiiiar']Cudna !!!!!!!!!!!![/QUOTE] no wiem! w domu codziennie jest spór z kim ma spać i do kogo się tulić! :) ale i tak sama wybiera miejsce do snu ja osobiście uwielbiam grzać nóżki jedną o tłuścioszka basseta, a drugą o pluszaka jest super!
  10. Je-Dynusia pozdrawia wszystkich, którzy trzymali za nią kciuki, dobrzeje z każdym tygodniem, nabiera ciała, jest posłuszna (pod warunkiem, że na jej drodze nie stanie jakieś leśne stworzenie;)), ale wraca... zawsze wraca... czekam tylko, aż smutek zniknie z jej oczu i na lepszą pogodę na sesję fotograficzną w plenerze, póki co mamy kanapowe piesi... dziewczyny bardzo się kochają, choć basset zaczepia na każdym kroku, a Dynka godzi się na bezustanne zapasy czujemy jakby była u nas od zawsze [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/836/dsc09113c.jpg/"][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/3426/dsc09113c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/859/dsc09116.jpg/"][IMG]http://img859.imageshack.us/img859/7434/dsc09116.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/857/dsc09152x.jpg/"][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/3080/dsc09152x.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/846/dsc09125r.jpg/"][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/7692/dsc09125r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/408/dsc09136p.jpg/"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/917/dsc09136p.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='Ania+Milva i Ulver']ojej , wspaniale!! [B]jak pomyślę , ze ona biedna spała gdzieś po krzakach w deszczu sama, głodna...[/B]ehhhh takie zdjęcia nadają siły do działania:)[/QUOTE] ze smutkiem stwierdzam, że chyba we śnie przeżywa swą bezdomność :( nawet się nie budzi, ale przytulona i pogłaskana uspokaja się, czasem chce się najeść na zapas, ale nie żebrze, jest cierpliwa, czeka na to co dostanie no i chyba przez te dwa tygodnie trochę ciałka nabrała samo szczęście, bardzo ją kochamy
  12. Miłka miała rację, Dynka jest zdolną uczennicą, szybko się uczy tzn. basseci :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/221/p1050530nfn.jpg/"][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/9751/p1050530nfn.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/840/p1050498.jpg/"][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/3241/p1050498.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/p1050485z.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3400/p1050485z.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/p1050485z.jpg/"][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/829/p1050455l.jpg/"][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/5819/p1050455l.jpg[/IMG][/URL] cudne cudaczki są obie
  13. troska o Je-Dynkę doprowadza mnie chyba do histerii ;)) dyszenie zmieniło się w sapanie (jakby nochal miała zapchany), więc wygląda na to, że jedna z trzech prawdopodobnych diagnoz pani weterynarz wchodzi w grę, czyli przeziębienie...ufff jest przekochana! wszystko daje przy sobie zrobić, ma przycięte pazurki, wyczyszczone "dogłębnie" uszy, zdjęty kamień z ząbków... nie gardzi kanapką, a miziana się rozaniela :) czy ktoś mi przypomni jak to było, kiedy jej nie było? bo już nie pamiętam!
  14. właściwie to nie zapytaliśmy Je-Dynki czy ona nas chce... bo my już jesteśmy w 100% pewni, że ona czekała na nas! nie będę dublować informacji, zapraszam na stronę: [url]http://forum.bassety.net/viewtopic.php?p=102216#102216[/url] jeszcze raz dziękuję za opiekę nad sunią personelowi i wolontariuszom "Reksia"
  15. niewątpliwie dołączy do Mufki: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/828/p1040406d.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/8707/p1040406d.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  16. Miłka Jedynka już jest nasza, właśnie się umówiłam i jedziemy po psinę 4 grudnia :)
  17. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Tak- dzisiaj miałam jeden telefon i to bardzo fajny. Domek z okolic Poznania. Pan będzie rozmawiał teraz z rodziną i zobaczymy co z tego wyjdzie- trzymajcie kciuki';) [/QUOTE] witam w imieniu rodziny pragnę poinformować, że temat Jedynki "nie schodzi z tapety". Pan zakochał się od pierwszego wejrzenia w jej oczyska ;) i nie daje nam żyć Problem w tym, że taka kochana psia bieda jak Jedynka to nie lodówka, którą na gwarancji można zwrócić do sklepu. Adopcja to poważna decyzja. Choć kocham psiaki więcej niż niektórych ludzi, to nie ukrywam, że jestem pełna obaw... Mamy już niespełna 2-letnią sunię, którą kochamy nad życie, boję się, czy dziewczyny zwyczajnie się zaprzyjaźnią... Przygarnięcie Jedynki wiąże się też z przystosowaniem mieszkania, aby mogła się swobodnie poruszać i nie wchodzić w drogę osobom, które z nami mieszkają (ale prace to odbędą się w grudniu:)) podsumowując: mąż urabia mnie i córkę, wierci dziurę w brzuchu i spać spokojnie nie daje, a nie ukrywam, że sama śledzę losy Jedynej, więc jeśli do czasu zakończenia prac w mieszkaniu nie znajdzie kochającego domu, to pewnie zapakujemy naszą bassecią córcię w autko i sprawdzimy czy one pokochają się od pierwszego wejrzenia :) obojętni nie jesteśmy, tylko dajcie nam jeszcze trochę czasu
×
×
  • Create New...