Witajcie kochani.To własnie ja jestem przeszczęśliwą opiekunką Lenki.Jest z nami zaledwie kilka dni a my juz nie wyobrażamy sobie bez niej życia .Nigdy nie pomyślałabym że tak mały piesek i tak pokrzywdzony przez los może wprowadzic tyle radości do życia i domu.Swoim spojrzeniem potrafi powalić na kolana nawet najbardziej zatwradziałego człowieka więc nie wiem kim musieli byc jej naszczęście juz byli ,spaczeni właściciele.Staramy sie niuni uchylić nieba . Spędza z nami w domku całe dnie śpi również z nami w łóżku.Troszke jeszcze musimy uważac na ranki po pogryzieniu ale goją się pieknie.Postaram sie wkrótce gdy juz wydobrzeje wrzucić pare fotek Lenki podczas jej szleństw a w razie pytań chętnie odpowiem.Możecie być spokojni damy jej wszystko co najlepsze.Pozdrawiam.