Jump to content
Dogomania

ulka33

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ulka33

  1. Moja droga amikat, z rozbawieniem przeczytałam twoją wypowiedź, że w tonie naszych wypowiedzi jest za dużo, cytuję „pieniactwa, leczenia własnych kompleksów i schiz”. Wskazuje ona tylko na poziom twojego bezgranicznego chamstwa i prostactwa, a ponieważ jest także złamaniem regulaminu na forum, to zwracam się do moderatora o usunięcie twoich śmieciowych wpisów i wyrzucenie cię z dogomanii. :lol: Jeżeli liczysz , że puszczając takie „bączki” kogokolwiek obrazisz, to musze cię rozczarowac. Nie zamierzamy się przejmować byle kim, zwłaszcza, że już od dłuższego czasu mam wrażenie, że wypisujesz na forum swoje śmieciowe posty z pomieszczenia bez klamek. Odnosi się to także do twoich spostrzeżeń na temat przepisów Kodeksu Karnego, które pomyliły ci się zapewne z przepisami z Książki Kucharskiej .( wszak jedno i drugie ma skrót KK) :lol: Żeby natomiast pisać o kolorach, to musisz je jeszcze odróżniać moja droga. My chcemy ujawnić prawdę na temat niekontrolowanych wywózek psów do Niemiec, a ty i inne osoby związane z niekontrolowanymi wywózkami psów do Niemiec, chcecie ją za wszelką cenę ukryć. Do tego stopnia, że nie ujawniliście nawet liczby wywiezionych psów i liczby transportów, nie wspominając już o innych szczegółowych danych, a na dodatek kłamiąc m.in., że informacje te są w posiadaniu Powiatowego Lekarza Weterynarii. Po raz kolejny kłamiesz też obrzydliwie, bredząc coś, że mieliśmy jakąś „wiedzę” i możliwość weryfikacji. Zastanawiam się tylko, czy jesteś bardziej bezczelna czy bardziej naiwna, sądząc, że kogoś na takie tandetne sztuczki nabierzesz. Każdy może bowiem sprawdzić wasze kompromitujące wpisy i nasz wniosek do MTOZ o ujawnienie informacji publicznej w zakresie: [FONT=Symbol]· [/FONT]treści wszystkich umów i aneksów na podstawie których mieleckie schronisko wysyłało psy do Niemiec w latach 2007-2011; [FONT=Symbol]· [/FONT]dokumentacji dotyczącej poszczególnych transportów zwierząt, w tym kompletnych list psów wysyłanych do Niemiec w latach 2007-2011; [FONT=Symbol]· [/FONT]szczegółowego wykazu odnośnie imion, nazwisk i adresów osób, które zaadoptowały w Niemczech psy wywiezione z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011; [FONT=Symbol]· [/FONT]szczegółowego wykazu, obejmującego losy i adresy pobytu wszystkich psów wywiezionych z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011, które nie zostały adoptowane w Niemczech; [FONT=Symbol]· [/FONT]pełnej dokumentacji na temat stosowanych przez schronisko procedur i wyników kontroli wobec dalszych losów psów wywiezionych do Niemiec w latach 2007-2011. Ponieważ na odpowiedź czekamy już bezskutecznie od ponad 2 miesięcy, sprawa zostanie skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i jeżeli ktoś sądzi, że ukryje się pod płaszczykiem ustawy o ochronie danych osobowych, tak jak to usiłują czasami robić osoby, które mają coś na sumieniu, to jest w błędzie. Odnośnie twojego bełkotu na temat Głównego Lekarza Weterynarii, to nie wiem czy zauważyłaś, trollując na naszym wątku, że złożyliśmy wniosek o jego odwołanie i wstrzymanie niekontrolowanych wywózek psów do Niemiec. Jeśli nadal nie możesz natomiast uwierzyć, że Powiatowy Lekarz Weterynarii złożył stosowne zawiadomienie do prokuratury w sprawie mieleckiej, to polecam ci już któryś raz fragment artykułu w mieleckim tygodniku KORSO, pod jakże wymownym tytułem "Afera z mieleckimi psami w tle": "A jednak nielegalnie. Każda wywózka psów za granicę powinna zostać zgłoszona do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, aby zwierzęta mogły być odpowiednio przygotowane do wyjazdu i poddane niezbędnym badaniom – informuje nas Roman Tomas, powiatowy lekarz weterynarii. - W tym roku były dwa transporty psów z mieleckiego schroniska, w kwietniu i październiku. Przebiegały one zgodnie z przepisami służb weterynaryjnych. Zwierzaki zostały odpowiednio przebadane i zachipowane. Sprawdzono ich paszporty i stan pojazdów, którymi miały zostać wywiezione z kraju. Niestety, poprzednich wyjazdów, które miały miejsce w 2008, 2009 i 2010 roku nikt nam nie zgłosił, a przez to nie zostały poddane odpowiedniej kontroli. Zawiadomienie nas o planowanym wyjeździe psiaków było obowiązkiem schroniska. Ponieważ procedura nie przebiegała tak, jak powinna, były one nie całkiem zgodne z prawem. Wystąpiliśmy już do prokuratury o zbadanie sprawy. Na pewno doszło tu do naruszenia przepisów – podkreśla Tomas.” Oczywiście nie mam wątpliwości, że prokuratura wyświetli też rolę fundacji SOS w całej aferze, która wynika chociażby z taśm TVP Rzeszów, gdzie twoja koleżanka z fundacji SOS aisaK pyskuje Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii w Mielcu, ośmiesza się nieznajomością prawa i próbuje ukrywać podstawowe dane odnośnie wywożonych psów. [URL="http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/5556625"]http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555[/URL] a także z waszych kompromitujących wypowiedzi dla Gazety Wyborczej, gdzie fundacja SOS jest rzecznikiem prasowym i ustami pani Simony z DNH. Mam też nadzieję, że prokuratura wyjaśni losy wszystkich 555 psów wywiezionych z Mielca do Niemiec. Jeżeli droga amikat sądzisz, że prokuratura wyśle ci wcześniej "sygnaturę sprawy", to znowu mam poważne pytanie o obecność klamek w twoim pokoju :lol: [FONT=&quot][SIZE=3]W tym kontekście, moja droga amikat, a także w związku z informacjami, że fundacja SOS organizuje wysyłki psów do Niemiec średnio 2-3 razy na kwartał, stawiam po raz czwarty pytanie: Z jakich jeszcze schronisk w Polsce, oprócz Mielca, Fundacja SOS "pomaga" wywozić psy do DNH? Mam nadzieję, że odpowiedź na to pytanie zainteresuje także służby weterynaryjne i prokuraturę[/SIZE][/FONT]
  2. [B]Afera z mieleckimi psami w tle [/B] Moja droga amikat, z rozbawieniem przeczytałem twoją wypowiedź, że umowy i adresy "wyadoptowanych" psów z Mielca do Niemiec "są w posiadaniu MTOZu i urzędników Mieleckich". Wszak do tej pory pisaliście na tym wątku, że są one również w posiadaniu Powiatowego Lekarza Weterynarii. Miło więc, że między wierszami przyznajesz się w końcu do przynajmniej niektórych kłamstw :) Problem polega na tym, wyszły one na jaw w programie TVP Rzeszów, podczas którego reprezentantka Fundacji SOS aisaK, pyskowała Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii, popisywała się nieznajomością prawa i próbowała ukryć przed nim elementarne dane na temat wysyłanych do DNH psów [FONT=&quot][URL="http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/5556625"]http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555[/URL][/FONT] Jeśli nadal nie możesz natomiast uwierzyć, że Powiatowy Lekarz Weterynarii złożył stosowne zawiadomienie do prokuratury, to polecam fragment artykułu w mieleckim tygodniku KORSO, pod jakże wymownym tytułem "Afera z mieleckimi psami w tle": "A jednak nielegalnie. Każda wywózka psów za granicę powinna zostać zgłoszona do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, aby zwierzęta mogły być odpowiednio przygotowane do wyjazdu i poddane niezbędnym badaniom – informuje nas Roman Tomas, powiatowy lekarz weterynarii. - W tym roku były dwa transporty psów z mieleckiego schroniska, w kwietniu i październiku. Przebiegały one zgodnie z przepisami służb weterynaryjnych. Zwierzaki zostały odpowiednio przebadane i zachipowane. Sprawdzono ich paszporty i stan pojazdów, którymi miały zostać wywiezione z kraju. Niestety, poprzednich wyjazdów, które miały miejsce w 2008, 2009 i 2010 roku nikt nam nie zgłosił, a przez to nie zostały poddane odpowiedniej kontroli. Zawiadomienie nas o planowanym wyjeździe psiaków było obowiązkiem schroniska. Ponieważ procedura nie przebiegała tak, jak powinna, były one nie całkiem zgodne z prawem. Wystąpiliśmy już do prokuratury o zbadanie sprawy. Na pewno doszło tu do naruszenia przepisów – podkreśla Tomas. Oczywiście nie mam wątpliwości, że prokuratura wyświetli też rolę fundacji SOS w całej aferze, która wynika chociażby z taśm TVP Rzeszów i waszych kompromitujących wypowiedzi dla Gazety Wyborczej, gdzie fundacja SOS jest rzecznikiem prasowym i ustami pani Simony z DNH. Mam też nadzieję, że prokuratura wyjaśni losy wszystkich 555 psów wywiezionych z Mielca do Niemiec. Jeżeli droga amikat sądzisz, że prokuratura wyśle ci wcześniej "sygnaturę sprawy" i zaprosi cię na kawę i ciasteczko, to znaczy, że masz rozumek Kubusia Puchatka :) Przypomnę, że do tej pory ukrywaliście wszystkie istotne dane na ten temat, łącznie z liczbą wywózek i wywiezionych psów. Bez odpowiedzi pozostał nasz wniosek do MTOZ o ujawnienie informacji publicznej w zakresie: [LIST] [*]treści wszystkich umów i aneksów na podstawie których mieleckie schronisko wysyłało psy do Niemiec w latach 2007-2011; [*]dokumentacji dotyczącej poszczególnych transportów zwierząt, w tym kompletnych list psów wysyłanych do Niemiec w latach 2007-2011; [*]szczegółowego wykazu odnośnie imion, nazwisk i adresów osób, które zaadoptowały w Niemczech psy wywiezione z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011; [*]szczegółowego wykazu, obejmującego losy i adresy pobytu wszystkich psów wywiezionych z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011, które nie zostały adoptowane w Niemczech; [*]pełnej dokumentacji na temat stosowanych przez schronisko procedur i wyników kontroli wobec dalszych losów psów wywiezionych do Niemiec w latach 2007-2011. [/LIST] Oczywiście sprawa zostanie skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i jeżeli ktoś sądzi, że ukryje się pod płaszczykiem ustawy o ochronie danych osobowych, tak jak to usiłują czasmi robić osoby, które mają coś na sumieniu, to jest w błędzie. Droga amikat ponieważ bredzisz też coś na temat inspekcji weterynaryjnej, to przypominam, że Główny Lekarz Weterynarii ogłosił już dwa tygodni temu w Gazecie Wyborczej, że zwrócił się do niemieckich służb weterynaryjnych o przeprowadzenie stosownych kontroli odnośnie losów psów wysyłanych do DHN. Mam nadzieję, że będzie ona obejmować losy wszystkich 555 psów z Mielca. W tym kontekście, moja droga amikat, a także w związku z informacjami, że fundacja SOS organizuje wysyłki psów do Niemiec średnio 2-3 razy na kwartał, stawiam po raz trzeci pytanie: "Z jakich jeszcze schronisk w Polsce, oprócz Mielca, Fundacja SOS "pomaga" wywozić psy do DNH? Mam nadzieję, że odpowiedź na to pytanie zainteresuje także służby weterynaryjne i prokuraturę.
  3. Drogie trole aisak, amikat i sosnowieckie schronisko, czyli fundacja SOS, a cóz to za nadpobudliwe wpisy i gorączkowa aktywność? :) Nie musicie się już tak ośmieszać i kompromitować, bo sprawą wywózek mieleckich psów do Niemiec zajęła się już przecież prokuratura :) Jeżeli to do was nie dociera to polecam fragment aryykuły z mieleckiego tygodnika KORSO pod jakże wymownym tytułem "Afera z mieleckimi psami w tle": Każda wywózka psów za granicę powinna zostać zgłoszona do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, aby zwierzęta mogły być odpowiednio przygotowane do wyjazdu i poddane niezbędnym badaniom – informuje nas Roman Tomas, powiatowy lekarz weterynarii. - W tym roku były dwa transporty psów z mieleckiego schroniska, w kwietniu i październiku. Przebiegały one zgodnie z przepisami służb weterynaryjnych. Zwierzaki zostały odpowiednio przebadane i zachipowane. Sprawdzono ich paszporty i stan pojazdów, którymi miały zostać wywiezione z kraju. Niestety, poprzednich wyjazdów, które miały miejsce w 2008, 2009 i 2010 roku nikt nam nie zgłosił, a przez to nie zostały poddane odpowiedniej kontroli. Zawiadomienie nas o planowanym wyjeździe psiaków było obowiązkiem schroniska. Ponieważ procedura nie przebiegała tak, jak powinna, były one nie całkiem zgodne z prawem. Wystąpiliśmy już do prokuratury o zbadanie sprawy. Na pewno doszło tu do naruszenia przepisów – podkreśla Tomas Od siebie dodam, że nieznajomość przepisów prawa, którą się zasłaniacie nie stanowi okoliczności łagodzącej, a udział fundacji SOS w całym procederze zostanie z całą pewnością wszechstronnie zbadany. Mam nadzieję, że prokuratura przejrzy też wasze "dokonania" na dogomanii, które są dowodem skrajnego prostwctwa i krętactwa, a także przeanalizuje taśmy z TVP Rzeszów, które mówią wiele o waszym udziale całej aferze. No i oczywiście liczę, że w majestacie prawa zostaną wyjaśnione losy wszystkich 555 psów, wyeksportowaych do Niemiec. Nie dziwię się też, że nie otrzymałam od was drogie trole w fundacji SOS odpowiedzi na moje wczorajsze pytanie, które brzmi; Z jakich jeszcze schronisk, oprócz Mielca, fundacja SOS "pomagała" wywozić psy do DNH. No cóż, najwyraźniej strach was obleciał, tak samo jak przy wszystkich najważniejszych pytaniach, dotyczących masowych wywózek psów do Niemiec. Ale nie martwcie się, prokuratura zajmie się niebawem także tą kwestią :)
  4. Droga aisaK dzięki twojemu występowi podczas ostatniej wywózki psów z mieleckiego schroniska mogliśmy zaobserwować, jak pyskujesz powiatowemu lekarzowi weterynarii, jak nie znasz się na przepisach prawa i jak usiłujesz ukryć niemieckie adresy wysyłkowe. Jeśli masz krótką pamięć, to łatwo rozpoznasz się na tym filmie, gdzie reprezentujesz nie tylko siebie, ale i jak wynika z podpisu pod twoim wizerunkiem także fundację S.O.S http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555 Jak wynika z twoich wcześniejszych wynurzeń prasowych, współpracujecie już z DNH od czterech lat, organizując wysyłki polskich psów do Niemiec średnio raz na dwa - trzy miesiące. Jak łatwo obliczyć, w ten sposób brałaś udział w mniej więcej 16-24 transportach, reprezentując nie tylko siebie, ale także Fundację S.O.S. W związku z tym mam proste pytanie, czy mogłabyś ujawnić (pomijając przypadek mielecki) z których schronisk w Polsce "pomagałaś" wysyłać psy do Niemiec, występując jako pośrednik, akwizytor, lub "tłumacz"? :) Mam nadzieję, że pytanie jest proste i nie sprawi ci kłopotów intelektualnych, a jeżeli nie masz nic do ukrycia, to chętnie na nie odpowiesz. droga amikat jako osoba dorosła nie powinnaś tłumaczyć się jak dziecko, udając niewinnego obserwatora. udział twojej fundacji w wysyłkach mieleckich psów do Niemiec jest oczywisty, co widać chociażby na załączonym powyżej filmie. Dlatego do liczby 38 psów, które wysłałaś lub pomagałaś wysyłać do Niemiec, możesz dopisać jeszcze co najmniej kilkaset. Do tego dochodzi kilkadziesiąt transportów, o których wspomniałam powyżej. Nie udawaj więc, że bronisz mieleckich wolontariuszek, ponieważ jeśli już coś dla nich zrobiłaś, to wpędziłaś je w poważne tarapaty. Ale jak widać, nadal zachowujesz się infantylnie i brakuje Ci odwagi, żeby się do tego przyznać. Zamiast tego wypisujesz bajeczki o sumieniu i moralności, jakby żywcem wzięte z "moralności Pani Dulskiej". Nie ośmieszaj się więc, bo już bardziej nie możesz się ośmieszyć i skompromitować. Droga aisaK i amikat mam nadzieję, że prokuratura zajmując się przypadkiem mieleckim, wyjaśni szczegółowo także rolę i zakres odpowiedzialności różnych pośredników, akwizytorów i "tłumaczy", którzy przez całe lata brali aktywny udział w wysyłkach psów do Niemiec. I to nie tylko z Mielca, ale także z wielu innych schronisk w Polsce. Mam nadzieję, że w pierwszej kolejności dotyczyć to będzie towarzystwa związanego z Fundacją SOS. Drogie sosnowieckie schronisko, jak już pisałam znane porzekadło głosi, że kazdy złodziej (lub złodziejaszek) złapany za rękę na gorącym uczynku głośno krzyczy i zaprzecza:"to nie moja ręka". Jeżeli odniosłaś to porzekadło do siebie, aisaK lub amikat, to mogę Ci tylko współczuć i życzyć dobrego adwokata.
  5. [quote name='aanka']popieram Lilek i doskonale rozumiem ,co czuje obecnie . Czy naprawdę nie rozumiecie ,czy też nie chcecie rozumieć ..[/QUOTE] aanka, Lilek, nie ma sensu apelowac do rozumu czy czegokolwiek innego tych wszystkich pomagierek i rzeczniczek wywózek, które tu nonsensy i kłamstwa plotą rodem z moralnego śmietnika, na którym siedzą od dawna, wzjajemnie sie wspierając. przecież im tylko o to chodzi, by się na tym moralnym śmietniku dobrze okopać.
  6. [quote name='Em_']Z calym szacunkiem dla pierwszego wniosku do prokuratury pozwole sobie, na podstawie tego, co czytam, zauwazyc, jak nastepuje: nielegalnosc (w tym przypadku transportu psow) jest z pewnoscia czyms nagannym (o ile rzeczywiscie w niezgodzie z wtedy obowiazujacymi przepisami), niemniej zarzut ten – brak kontroli PIW, lezy dosc daleko od glownej przyczyny protestu sygnatariuszy listu, a mianowicie: narazanie psow na cierpienie (m.in. w laboratoriach) dla zysku sprzedajacych. W przypadku obu transportow w tym roku kontrola PIW byla, co przeciez w mniemaniu sygnatariuszy listu wcale nie uchronilo polskich psow przed poniewierka? Cos sie tu wiec nie zgadza. Nie lekcewazac sprawy dodam, ze znam wiele innych “nielegalnosci”, znacznie gorszych niz brak kontroli /pieczatki powiatowego weterynarza. Wylapywanie psow przez hycli oplacanych przez lokalne wladze, i potem porzucanie tych psow, by je po raz drugi “wylapac”, lub co gorsza ich calkowicie nielegalne usmiercanie, czy praktyki wielu gmin i schronisk, przeciez kontrola powiatowych tam jest jak najbardziej cacy. Ze juz nie wspomne o kontroli NIK-u, w takich chocby Dyminach. Tam wszystko bylo bardzo legalnie. . Co do stylistyki trolli (choc nie jestem pewna, czy chodzi o stylistyke czy o styl, a raczej pewna, ze o styl :smile: ), to juz kilka razy zwracalam na ten styl i brednie uwage (jak chocby to o Rumunii czy o strzelaninach), zdziwiona akceptacja tego na forum, niemniej styl nie_analbetow (tu popadam w straszny chichot, sorry, nikt nie jest idealny :smile: ) nieco traci mi Trybuna Ludu. Niemniej zycze tej od poczatku (jedynie) slusznej i uzasadnionej inicjatywie, by przyczynila sie do wyeliminowania chocby troche cierpienia psow, bo wierze, ze wszyscy tu naprawde tego chca, lacznie z tymi, wobec ktorych rzuca sie potworne oskarzenia (jak na razie nadal bez dowodow). Droga EM_, w pierwszym akapicie listu do premiera zwróciliśmy się m.in. o cytuję: „podjęcie pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk i przytulisk do Niemiec”, a w ostatnim akapicie o wprowadzenie „jasnych i czytelnych mechanizmów kontrolnych”. Jeśli więc piszesz, że doniesienie Powiatowego Lekarza Weterynarii w Mielcu do prokuratury odnośnie bezprawnych wysyłek psów do DNH „leży daleko od głównej przyczyny listu”, to jesteś żywym dowodem na to, że problem analfabetyzmu, do którego nawiązujesz, jest w naszym kraju ciągle aktualny [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:lol:[/FONT][/FONT] Oczywiście istnieje też opcja, że jesteś kłamliwym trollem, bo ordynarnie kłamiesz także na temat innych wątków z naszych pism, ale ja jednak stawiam w twoim przypadku na analfabetyzm wtórny :lol: A ponieważ nie należy dworować sobie z maluczkich, cofam słowa, które wypowiedziałam kiedyś pod twoim adresem, że jesteś „lotna jak furmanka” i oświadczam, że wcale nie jesteś taka lotna [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:lol:[/FONT][/FONT] [quote name='Ada-jeje']Ja przede wszystkim nie ufam juz nikomu kto pisze na dogo nie sprawdzone, wyssane z palca bzdury i jego bujna wyobraznie, na ktora i ja niejednokrotnie dalam sie nabrac. A jak sie prosi o dowody na poparcie TAKICH NIE MOZNA SIE DOPROSCIC. Tak samo jest na tym watku, bo oprocz tego ze DNH wywiozla 67 psow, nie ma zadnych dowodow ze wywiozla w nieznane, do laboratoriow, ze ta wywozka odbyla sie za posrednictwem Amikat, DOWODOW BRAK. ZA POSREDNICTWEM AISAK DOWODOW BRAK. Droga Ado-jeje, na wstępie chciałabym sprostować kilka bzdur, które wyssałaś ze swojego niezbyt czystego palca [FONT=Wingdings]:lol:[/FONT] Otóż DNH nie wywiozło z mieleckiego schroniska 67 psów, ale aż 555, o czym wszyscy zainteresowani na tym wątku wiedzą już od dawna z programu Barbary Pawlak z TVP Rzeszów http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555 Wiadomo też, że w latach 2008-2010 blisko pół tysiąca psów zostało przemyconych za granicę nielegalnie, bez wiedzy i zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii. O tym, że Powiatowy Lekarz Weterynarii złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury można się dowiedzieć z mieleckiego tygodnika Korso. http://www.korso.pl/publicystyka/o-t...i-w-tle-5.html Wiadomo też, że podczas ostatniej wysyłki z Mielca pani Simonie towarzyszyła aisaK, która usiłowała ukryć przed Powiatowym Lekarzem Weterynarii podstawowe dane, jakich ujawnienia wymaga rozporządzenie w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt. Scenę tę można zobaczyć także w programie Barbary Pawlak i jak na razie nic nie wiadomo, aby aisaK (której szefową w Fundacji SOS dla Zwierząt jest amikat) była podczas tej sceny zastępowana przez złośliwego sobowtóra [FONT=Wingdings]:lol:[/FONT] Na marginesie chciałabym też pogratulować aisaK i amikat nowego adwokata Przechodząc jednak do spraw poważnych, to mam nadzieję, że prokuratura badając okoliczności nielegalnego przemytu blisko pół tysiąca psów z Mielca do Niemiec nie skoncentruje się tylko na bezprawnych działaniach miejscowych wolontariuszy, ale wyjaśni także udział w całej aferze różnych akwizytorów, pośredników i „tłumaczy”, którzy działają w skali całego kraju. Natomiast odnośnie rozlicznych pytań i wątpliwości amikat, to chciałabym jej tylko wyjaśnić, że żenująca i kompromitująca nieznajomość prawa, którą się popisuje, nie stanowi żadnej okoliczności łagodzącej :lol:
  7. [quote name='aisaK']Ja piszę o swojej fundacji, Leila52 :lol: Piszesz, że podrzucam psy Niemcom, więc ci odpisuję, że działamy i na terenie Polski :lol: Ja nie jestem DNH ;) W Niemczech, Rumunii, Polsce, Chorwacji-wszędzie są psy do głaskania. O moje psy ty się nie martw. ;)[/QUOTE] nie, jasne nie jesteś DNH :) jesteś ich rzecznikiem i głównym współpracownikem-akwizytorem. i nie zasłaniaj się tym, że od Ciebie idzie po kilka psów do Niemiec, bo działasz jako pośrednik w wywózkach. - na filmie rozpoznajesz się, czy nie?? [URL="http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/5556625"]http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555[/URL] aisak Ty non stop kłamiesz a ponieważ Grupa Nadzieja Dobermana działa w ramach Fundacji S.O. S dla zwierząt, a więc należysz do tej Fundacji, to wystawiasz jej "właściwe" świadectwo oto cytaty z Twoich wypowiedzi, zaiste wskazują że "nie jesteś DNH" :) [I]- Już od czterech lat intensywnie współpracujemy z niemiecką fundacją Dobermann NotHilfe - mówi Katarzyna Kosińska, wolontariuszka działająca w nieformalnej grupie "Nadzieja dobermana", która pomaga bezdomnym psom tej rasy. - Znam tych ludzi osobiście i jestem pewna, że niemieckie domy, które wybierają dla naszych czworonogów, są najlepsze z najlepszych.[/I] [I]Raz na 2-3 miesiące organizujemy wspólnie z Dobermann NotHilfe transport około 7-8 psów do Niemiec - mówi Katarzyna Kosińska. - To najczęściej zwierzęta, które w Polsce mają nikłe szanse na adopcję, gdyż są stare, chore, w depresji.[/I] [I]-[B] Jesteśmy w ciągłym kontakcie z organizacją, z którą współpracujemy. Nie ma dnia, żebyśmy nie wymienili się choć jednym mailem - zapewnia Katarzyna Kosińska. -[/B] I cieszymy się, że rodziny przygarniające nasze dobermany często do nas piszą. Dostajemy zdjęcia, emocjonalne opisy wspólnego życia. Wolontariusze, którzy w Polsce użyczali psu tymczasowo swojego domu, są zapraszani do odwiedzania podopiecznych. Jesteśmy także natychmiast informowani, gdy zwierzę na skutek choroby odchodzi.[/I] [URL]http://www.pies.pl/adopcje-bez-granic_328_a2339.html[/URL] [I]- Simone przyjedzie do Mielca i pokaże całą dokumentację. Jest zaskoczona i zdziwiona tym, co się u nas dzieje. Nie może zrozumieć, skąd taki atak na prowadzoną przez nią fundację - mówi Katarzyna Kosińska z fundacji Nadzieja Dobermana, która od lat współpracuje z niemiecką fundacją.[/I] [URL]http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,10380387,Nie_wysylamy_psow_do_laboratoriow___zapewnia_fundacja.html[/URL][COLOR=black] [/COLOR]
  8. [quote name='Basia1968']A Basia to k....a mać zbiera przez weekend gówna po psach, gotuje makaron, ryż z mięskiem, wyprowadza psy /17 sztuk!!!/, łapała Milkę /sukę w zaawansowanej ciąży/, a nie zajmuje się pier.....leniem na popieprzonym wątku. Za chwilę wstawię zdjęcia kolejnej suni, która potrzebuje na cito pomocy !! i szlag niech weźmie pismaków na dogo pierniczących smęty. My tutaj jeździmy jak opętani bo psów coraz więcej, a miejsc nie ma!!!!! LLilek przyjedź to popkaże Ci jak wygląda pomoc w realu!!!! Nie ja dziękjuję, bo to psina bezpańska - ona podziekuje swoim nowym opiekunom. Nie wiem czy Leila52 czeka na ukłony z mojej strony?? myslę, że nie. Jesli chciała pomc to pomogła.[/QUOTE] droga Basiu1968, wszyscy mamy psy na utrzymaniu, ale nikt się nie obnosi z tym tak ostentacyjnie jak Ty, ani nie zaśmieca innych wątków tematycznych. Przez wiele tygodni łgałaś na tym wątku na temat elementarnych faktów dotyczących wywózek psów do Niemiec. Kiedy wszystkie twoje kłamstwa zostały ujawnione, próbujesz zasłaniać się psami. To jeden powód, dla którego powinnaś dostać bana na dogo.a drugi, to poziom chamstwa i prostactwa, jaki prezentujesz swoją osobą. Dlatego powiadamiam moderatora i żegnam z wyrazami obrzydzenia.
  9. jesli DNH włozyło psy na chwilę do auta w sposób przepisowy zostawiając korytarz pośrodku itd., tylko po to by zrobić zdjęcie, jak to wszelkie wymogi transportowe spełniają, a później rozładowało psy i na nowo je upchało, to poważnie zastanawiam się, czy nie kombinują tak samo ze scenografią do zdjęć psów? Stara niemiecka kanapa, ładna fotka i gotowy "dowód", że wszystko jest idealnie. I może dlatego twarze ludzkie są tak rzadkim elementem na zdjęciach stamtąd? twarz to o tyle trudny element scenografii, że nie można jej pożyczyć :)
  10. [quote name='wellington']Ulka33, to nie jest tak ze DNH manipulowalo zdjecie . Klatki zostaly faktycznie w taki sposob ustawione zeby DNH moglo sobie takie zdjecie cyknac na dowod ze zwierzeta jada zgodnie z wymogami . Potem nastapilo rozladowanie/przeladowanie/zaladowanie klatek z psami zeby poupychac jak najwiecej. Nasuwa sie pytanie czy w.w. sposob deportacji na zachod jest lepszy czy gorszy od tego ktory zostal zaproponowany na forum mieleckim:[/QUOTE] chyba na tajnym podforum? bo na forum mieleckim to bajeczki są
  11. [quote name='wellington']Pixel, psy byly przewozone w taki sposob jaki widac na zdjeciach prasy polskiej. Jak pani Amtsvet w swojej odpowiedzi przyznala jest to sposob zaladowania niezgodny z przepisami Zgodnie z przepisami musi n.p. zostac wolny korytarz w srodku miedzy klatkami (wentylacja, mozliwosc dojscia do tylnich klatek, etc.). I takie wlasnie zdjecie, z wolnym korytarzem wzdluz klatek , DNH przedlozylo pani Amtsvet jako dowod prawidlowego koncowego zaladunku . Zdjecie NIE wykonane przez PIW tylko przez DNH. AgaG, Amtsvet to tak jak nasz PIW. Pif-paf. Albo Piw-paw. Niby inspekcja wet. Strzezaca przestrzegania prawa. Jeszcze cos dot. szanownej pani Amtsvet w Altenkirchen : na zarzut ze do przewozu takiej ilosci zwierzat nie wolno uzywac samochodow nie specjalnie przystosowanych (samochody pochodzily z wypozyczalni) nie odpowiedziala nic.[/QUOTE] wniosek jeden: urzędasy tam nie lepsze niż tutaj. Jak tylko mogą, to kłamią jak najęci. a DNH jak przypuszczam ma duże doświadczenie w fotografii artystycznej :) i cóz jeszcze widzę od dłuższego czasu w związku z cała tą sprawą: jedno szambo: układów, matactw, kłamstw, bezwzględności. Obrońcy DNH : amikat, aisak, sosnowieckie schronisko, kuba123, i cała reszta z Fundacji SOS dla Zwierząt z Chorzowa wstydźcie się z kim macie bliską współpracę od lat, kogo reprezentujecie. A może wam po drodze z krętaczami? które już wasze kłamstwo udawadniamy tu na watku i jesteście święci oburzeni, że sie wam "wizerunek" rzekomo niszczy. Na swój wizerunek sami pracujecie, bądźcie pewni, jak ktoś jest bez skazy, to to widać, jak jest inaczej, to to wychodzi. prędzej czy później
  12. Oczywiście sosnowieckie schronisko, wy tylko zajmujecie się tłumaczeniami dla pani Simone, a psy z mielca i innych schronisk same przeprawiają się przez odrę, ewentualnie za pomocą tych, którzy protestują przeciwko wywózkom :)
  13. sosnowieckie schronisko, masz rację, bardziej pasuje - drobny złodziejaszek :)
  14. [B]sosnowieckie schronisko[/B], jesteś najbardziej zakłamaną, żałosną i śmieszną osobą na tym wątku. Zachowujesz się niczym przysłowiowy złodziej złapany za rękę na gorącym uczynku, który krzyczy:to nie moja ręka. To nie my współpracujemy od co najmniej czterech lat z DNH, ale Grupa Nadzieja Dobermana, która wchodzi w skład Fundacji SOS dla Zwierząt. Krótko mówiąc, to Ty i Twoja Fundacja SOS dla Zwierząt współpracuje przy wysyłkach psów z Polski, o czym mogliśmy się przekonać także na przykładzie Mielca. I żadne twoje żałosne kłamstwa ani głupkowate pytania tego nie zmienią. Jednego możesz być pewna - że losy wszystkich psów, które wywieźliście do Niemiec, zostaną wyjaśnione przy pomocy wszelkich dostępnych metod prawnych [B]droga aisaK[/B] , jeszcze kilka tygodni temu z dumą reprezentowałaś panią Simone w rzeszowskiej prasie, a teraz się tego wypierasz? Być może wyprzesz się też tego, że od czterech lat grupa Nadzieja Dobermana - wchodząca w skład Fundacji SOS dla Zwierząt intensywnie współpracuje z DNH, a nawet tego, że przynajmniej raz na dwa, trzy miesiące organizujecie wspólnie z DNH wysyłki psów do Niemiec. Problem polega na tym, że będzie to kłamstwem. Więc może napiszesz, jaka była twoja prawdziwa rola i rola Fundacji SOS z Chorzowa przy nielegalnych wysyłkach mieleckich psów do Niemiec, a nie opowiadaj bajeczek. I może też w końcu Ty albo twoja szefowa z Fundacji SOS dla Zwierząt amikat odpowie na pytania: ile psów wywiozła z Polski Nadzieja Dobermana wchodząca w skład fundacji amikat SOS dla Zwierząt? z jakich schronisk wywozicie te psy i czy robicie to tak samo potajemnie i bez wiedzy Inspekcji Weterynaryjnej jak to miało miejsce w Mielcu? nadal też jestem ciekawa, jak amikat wyjasni swoje słowa dla rzeszowskiej Gazety Wyborczej: "z tego, co wiem, to żadne laboratorium nie jest zainteresowane psami chorymi i kalekimi. Jeśli potrzebują psów, to zdrowych i w pełni sprawnych"?
  15. [quote name='aisaK']co miała na myśli? wprawdzie nie czytam jej mysli, ale sądzę, że myślała o tym, że na takie starsze, chore niekiedy psy, jakie fundacja brała z Mielca nie byłoby chętnych w laboratorium, gdzie są odpowiednie przepisy jaki pies ma być. I dla informacji niedoinformowanych: nie jestem wolontariuszem mieleckiego schroniska![/QUOTE] ależ droga aisak, doskonale wiemy, kim jesteś. Reprezentujesz DNH w Polsce i jesteś "działaczką" grupy Nadzieja Dobermana, która działa w ramach Fundacji SOS. Jeśli nie wiesz kim jesteś to zobacz sobie program telewizji Rzeszów, w którym się ostatecznie skompromitowałaś kwestionując uprawnienia Powiatowego Lekarza Weterynarii do kontroli wywożonych psów. [URL="http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/5556625"]http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555[/URL] Więc może grzecznie odpowiesz, cóż takiego robiłaś w Mielcu podczas ostatniej wywózki psów? Jaki był zakres twoich obowiązków? :) I mam nadzieję, że twoja szefowa z fundacji SOS się od ciebie nie odcina, bo nie wierzę, żeby była aż tak śmieszna :) Nie rozumiem też paniki związanej z moim pytaniem, więc je powtórzę: ile psów wywiozła z Polski Nadzieja Dobermana wchodząca w skład Fundacji SOS, której szefową jest amikat ?; z jakich schronisk wywozicie te psy i czy robicie to tak samo potajemnie i bez wiedzy Inspekcji Weterynaryjnej jak to miało miejsce w Mielcu?:) Jeżeli boisz się prawdy i udajesz, że nic nie wiesz, to może twoja szefowa - amikat wykaże się większą odwagą i odpowie na te pytania? I może podzieli się z nami osobiście, a nie przez swoich podwładnych refleksją, co miała na myśli mówiąc na lamach rzeszowskiej Gazety Wyborczej: "z tego, co wiem, to żadne laboratorium nie jest zainteresowane psami chorymi i kalekimi. Jeśli potrzebują psów, to zdrowych i w pełni sprawnych"? teraz do sosnowieckie schronisko: nie kłam, twoja przyjaciółka z Fundacji SOS aisak jest reprezentantką DNH w Polsce i oficjalnie się do tego przyznała (w odróżnieniu od innych, jakże licznych na tym wątku "działaczy"Fundacji SOS z Chorzowa, na której czele stoi amikat )
  16. no tobie sosnowieckie schronisko ani twoim koleżankom z pewnościa nie chodzi o dociekanie prawdy, więc powtarzam jeszcze raz pytania, na które nie otrzymałam odpowiedzi: cóż takiego robiła Aisak (Kosińska) przedstawicielka Fundacji SOS dla zwierząt (z Chorzowa), której prezeską jest amikat, podczas ostatniej masowej wywózki psów z Mielca? Jeżeli masz krótką pamięć, to możesz sobie jeszcze raz zobaczyć ten film. [URL="http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/5556625"]http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555[/URL] Mam nadzieję że amikat nie odcina się od swojej własnej fundacji:lol: Czy mogłabyś napisać, ile psów wywiozła z Polski Nadzieja Dobermana wchodząca w skład fundacji amikat SOS ? z jakich schronisk wywozicie te psy i czy robicie to tak samo potajmnie i bez wiedzy Inspekcji Weterynaryjnej jak to miało miejsce w Mielcu? i może podzielisz sie z nami, co miała na mysli szefowa fundacji, w której działasz, amikat, mówiąc na lamach rzeszowskiej Gazety Wyborczej: "z tego, co wiem, to żadne laboratorium nie jest zainteresowane psami chorymi i kalekimi. Jeśli potrzebują psów, to zdrowych i w pełni sprawnych"?
  17. [quote name='ninja01'][SIZE=3][FONT=Calibri]Guten Abend aus Deutschland,[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]als Deutsche, die seit etlichen Jahren im Tierschutz tätig ist, möchte ich mich zu diesem Thema einmal äußern.[/FONT][/SIZE] [U][FONT=Calibri][SIZE=3]Situation und finanzielle Lage in deutschenTierheimen:[/SIZE][/FONT][/U] [SIZE=3][FONT=Calibri]Unsere eigenen Tierheime sind übervoll mit Hunden aus dem europäischen Ausland.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Die meisten kämpfen ums nackte Überleben so wie der deutsche Tierschutz im Allgemeinen, da auf Grund der Wirtschaftskrise Spendengelder ausbleiben u. die von den Kommunen zur Verfügung gestellten Mittel drastisch gekürzt werden.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Notfälle bzw. Abgabehunde aus unserem eigenen Land werden nicht mehr aufgenommen und mit der Begründung der Überbelegung abgelehnt, es sei denn der Hundehalter entrichtet eine Abgabegebühr von ca. 300,- €.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Die Höhe dieser Gebühr ist für Menschen, die sich ohnehin schon in einer schwierigen finanziellen Lage befinden, eine unzumutbare Belastung. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Die Folgen davon sind immer häufiger zu beobachten: die Hunde werden ausgesetzt, nachts anTierheimen angebunden, ertränkt, erschlagen oder sonstiges…[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Aber trotzdem werden aus dem benachbarten Europa tagtäglich Hunderte von Straßen- u.Tierheimhunden hierher gekarrt.[/FONT][/SIZE] [U][SIZE=3][FONT=Calibri]WO bitte bleiben all diese Hunde bzw. WAS geschieht mit ihnen, WER bekommt sie?[/FONT][/SIZE][/U] [SIZE=3][FONT=Calibri]Obwohl sich die Forschungs- u. Versuchslabore verpflichtet haben keine gechipten Tiereaufzukaufen, halten sie sich daran eben NICHT.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Es steht außer Zweifel, dass die meisten Straßenhunde u. Katzen (sowohl aus dem Auslandwie auch dem Inland) in den Versuch u. die Forschung gehen.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Dabei spielt es keine Rolle ob diese Tiere gechipt sind…nichts ist einfacher als einen Chip zu entfernen.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Versuchs-und Forschungslabore zahlen im Schnitt für einen Straßenhund um die 750,- €.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Die Behauptung, dass Tierversuche für die Kosmetikindustrie verboten sind, ist eine weit verbreitete Mär.[/FONT][/SIZE] [FONT=Wingdings][SIZE=3]Ø[/SIZE] [/FONT][SIZE=3][FONT=Calibri]Versuche werden entweder in andere Länder ausgelagert, nämlich dort wo es erlaubt ist, wie z. B. die USA[/FONT][/SIZE] [FONT=Wingdings][SIZE=3]Ø[/SIZE] [/FONT][SIZE=3][FONT=Calibri]Oder sie finden im „Untergrund“statt und gelangen nicht an die Öffentlichkeit[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]GroßeKonzerne (Kosmetik, Pharma, Chemie) wurden und werden durch Fusionierung vieler verschiedener Firmen zu globalen Industrieriesen mit einer gigantischen Lobby. [/FONT][/SIZE] [U][SIZE=3][FONT=Calibri]Beweise[/FONT][/SIZE][/U] [SIZE=3][FONT=Calibri]Mitarbeiter dieser Forschungs- u. Entwicklungslabore werden vertraglich an eineSchweigepflicht gebunden, die sie auch Jahre nach ihrem Ausscheiden nicht verletzen dürfen. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Kein Betrieb wird einem Aussenstehenden jemals Einblick in sein Forschungs- u. Entwicklungslabor gewähren.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Forschungsarbeit ist teuer und weder Forschungsmethoden noch –ergebnisse dürfen der Konkurrenzin die Hände fallen. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Überdies wäre es dem sauberen Image der Nahrungs-, Kosmetik- u. Pharmaproduzenten abträglich sie mit Tierversuchen zu assoziieren.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Es ist ein fataler Irrglaube wenn die Tierschützer unserer europäischen Nachbarländer glauben,ihren Tieren würde hier in Deutschland ein Leben wie im Paradies beschert.[/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3]Deutschland, das Land in dem Milch u. Honig fliessen - diese Zeiten gehören schon lange derVergangenheit an.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]Des weiteren ist der rechtliche Status eines Tieres hier weiterhin der einer SACHE.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Jedes europäische Land schickt seine Tiere in ein ungewisses Schicksal wenn es sie auf eine Reise nach Deutschland befördert. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Die meisten dieser selbsternannten Tierschützer, die Hunde, Katzen und andere Haustiere inMassen aus dem Ausland nach Deutschland karren, haben nur eins im Sinn: GELD. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Tierschutz keinesfalls.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Ich würdemir wünschen, dass es den ehrlichen Tierschützer in Europa endlich gelingt diese verbrecherischen Machenschaften zu unterbinden.[/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3]Hunde,Katzen und andere Haustiere sollen nicht länger als Ware für [B]Deutsche Profitgier[/B] herhalten müssen!!![/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]Barbara Kayser, Bonn ,Bad Godesberg[/FONT][/SIZE][/QUOTE] Nie kłam BeataJ, gdyż "anonimowy" według Ciebie informator podpisał się imieniem i nazwiskiem. a treść jego postu co prawda na razie została tylko streszczona na wątku, ale dotyczy miedzy innymi sprawy laboratoriów. i powtarzam pytania swoje jeszcze raz , na które nie odpowiedziałas BeataJ Czy mogłabyś napisać, ile psów wywiozła Nadzieja Dobermana wchodząca w skład fundacji amikat SOS z Polski, z jakich schronisk wywozicie te psy i czy robicie to tak samo potajmnie i bez wiedzy Inspekcji Weterynaryjnej jak w Mielecu? i może podzielisz sie z nami, co miała na mysli szefowa fundacji, w której działasz, amikat, mówiąc na lamach rzeszowskiej Gazety Wyborczej: "z tego, co wiem, to żadne laboratorium nie jest zainteresowane psami chorymi i kalekimi. Jeśli potrzebują psów, to zdrowych i w pełni sprawnych"?
  18. BaetaJ miło, że odwiedziłaś nasz wątek. Czy mogłabyś napisać, ile psów wywiozła Nadzieja Dobermana wchodząca w skład fundacji amikat SOS z Polski, z jakich schronisk wywozicie te psy i czy robicie to tak samo potajmnie i bez wiedzy Inspekcji Weterynaryjnej jak w Mielecu? i może podzielisz sie z nami, co miała na mysli szefowa fundacji, w której działasz, amikat, mówiąc na lamach rzeszowskiej Gazety Wyborczej: "z tego, co wiem, to żadne laboratorium nie jest zainteresowane psami chorymi i kalekimi. Jeśli potrzebują psów, to zdrowych i w pełni sprawnych"? [LEFT][COLOR=#000000] Więcej... [URL]http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,10352282,Gdzie_trafiaja_psy_z_mieleckiego_schroniska_.html#ixzz1caiZpTmf[/URL] [/COLOR][/LEFT]
  19. [quote name='sosnowieckie schronisko'] Żadna za nas ani ja ani amikat nie organizowałyśmy nigdy i nie uczestniczyłyśmy w masowych transportach. .[/QUOTE] Ojej ależ Ty kręcisz sosnowieckie schronisko, a cóż takiego robiła Aisak (Kosińska) przedstawicielka Fundacji SOS dla zwierząt (z Chorzowa), której prezeską jest amikat, podczas ostatniej masowej wywózki psów z Mielca? Jeżeli masz krótką pamięć, to możesz sobie jeszcze raz zobaczyć ten film. [URL="http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/5556625"]http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555[/URL] Mam nadzieję że amikat nie odcina się od swojej własnej fundacji :)
  20. [QUOTE=BeataJ; Los ktorego KONKRETNIE psa adoptowanego przez DNH Ciebie interesuje?[/QUOTE] To pytanie zostało zadane waldkowi, ale po pierwsze: Fundacja nie adoptowała psów, lecz je wywiozła, jak na razie nie wiadomo gdzie. Po drugie domagamy się od MTOZ-u mieleckiego, które jest organem prowadzącym dla schroniska, informacji o WSZYSTKICH PSACH (555) które wywiozło DNH z Mielca. Wśród nich jest np. Azalia [URL="http://img15.imageshack.us/i/polentransport058.jpg/"][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/7102/polentransport058.jpg[/IMG][/URL] także pytamy bezkutecznie o teriery Fido i Kevin, przedstawiane na tajnym podforum jako "cholerne teriery". psy były zarezerwowane i także pojechały do Niemiec. Tyle, ze w przypadku terierów dostawa została zrealizowana do pajuni i stamtąd do Niemiec i ta kwestia była już tu omawiana. powtórzę jeszcze raz główną treść wniosku zgłoszonego w pismie do MTOZ-u o udostępnienie: (kopiuję z poczatku wątku) [LIST] [*]treści wszystkich umów i aneksów na podstawie których mieleckie schronisko wysyłało psy do Niemiec w latach 2007-2011; [*]dokumentacji dotyczącej poszczególnych transportów zwierząt, w tym kompletnych list psów wysyłanych do Niemiec w latach 2007-2011; [*]szczegółowego wykazu odnośnie imion, nazwisk i adresów osób, które zaadoptowały w Niemczech psy wywiezione z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011; [*]szczegółowego wykazu, obejmującego losy i adresy pobytu wszystkich psów wywiezionych z mieleckiego schroniska w latach 2007-2011, które nie zostały adoptowane w Niemczech; [*]pełnej dokumentacji na temat stosowanych przez schronisko procedur i wyników kontroli wobec dalszych losów psów wywiezionych do Niemiec w latach 2007-2011. [/LIST] Kłamstwo i mataczenie w tej sprawie skończy się niebawem w sądzie.
  21. [quote name='AgaG'][URL]http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/5556625[/URL] Inspekcja Weterynaryjna do 2011 nie wiedziała absolutnie nic o masowych wywózkach psów z mieleckiego schroniska do Niemiec - wynika z programu TVP Rzeszów z ostatniej środy, do którego link zamieszczam powyżej. W sumie w latach 2008-2011 wywieziono z mieleckiego schroniska do Niemiec 555 psów (choć ja wiem, iż okaże się, że ich było więcej) i dopiero teraz Inspekcja Weterynaryjna chce zbadać ich losy. Potwierdzają się nasze zarzuty z listu otwartego do prezydenta Mielca i listu otwartego do premiera Donalda Tuska w sprawie odwołania Głównego Lekarza Weterynarii. Kłamstwa eksporterów psów zaczynają powoli wychodzić na jaw. - "Błąd schroniska i wolontariuszy" - tak Roman Tomas, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mielcu komentuje fakt ukrywania masowych wywózek psów do Niemiec z mieleckiego schroniska przed Inspekcją Weterynaryjną. Pojawia się jednak kluczowe pytanie - błąd czy przestępstwo? W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje nie tylko kierownictwo schroniska, ale także postać Katarzyny Kosińskiej z Nadzieja Dobermana Fundacji SOS dla zwierząt, która - jak widać na załączonych obrazkach - jest najwyraźniej przerażona wizją ujawnienia prawdy w tej sprawie, a na dodatek udaje, że nie wie, jakie wymogi prawne spoczywają na schroniskach. Jest to nie tylko żałosne i kompromitujące, ale w mojej ocenie dyskwalifikujące ją do pełnienia jakiejkolwiek funkcji publicznej na rzecz zwierząt. Tym samym potwierdzają się nasze informacje, że cały proceder wysyłania psów z mieleckiego schroniska do Niemiec miał tajny charakter. Wszystkie głosy mówiące o tym, że było inaczej, a Inspekcja Weterynaryjna dysponowała wiedzą na temat losów wywożonych psów są kłamstwem. Niewiedza Powiatowego Lekarza Weterynarii nie jest jednak dla niego żadną okolicznością łagodzącą. Ta niewiedza to inaczej - brak nadzoru i lekceważenie obowiązków. Nie zmienia tego nawet fakt, że Roman Tomas zapowiada próbę sprawdzenia losów wywożonych psów za pośrednictwem Głównego Lekarza Weterynarii przez służby niemieckie. Gdyby nie nasze listy, nie byłoby nawet takich zapowiedzi, a sprawa zostałaby zamieciona pod dywan, tak jak usiłował robić Mirosław Welz Podkarpacki Lekarz Weterynarii w liście opublikowanym na naszym wątku. Oczywiście niewiedza nie chroni też Głównego Lekarza Weterynarii Janusza Związka, który był informowany o całej sprawie na bieżąco, a mimo to dopuścił do kolejnej wywózki mieleckich psów do Niemiec, zwłaszcza w obliczu alarmujących sygnałów o podobnych praktykach płynących z różnych zakątków kraju. Po prostu Inspekcja Weterynaryjna nie sprawuje nadzoru nad przestrzeganiem ustawy o ochronie zwierząt, nie wie nawet, jak się do tego zabrać. Dlatego [U]zmiany sa pilne. [/U] Oczywiście materiał TVP Rzeszów nie porusza wielu zagadnień, na przykład kwestii finansowych związanych z tym procederem, zarówno po polskiej jak i niemieckiej stronie. Autorka nie usiłuje też dociekać losów wywożonych psów i najwyraźniej nie rozumie pojęcia "adopcja", skoro mówi o adopcjach przez DNH Tym niemniej materiał TVP Rzeszów z całą pewnością zasługuje na uwagę, także na uwagę prokuratury.[/QUOTE] to tyle W odpowiedzi na kłamliwe i chamskie wypowiedzi osoby o nicku sosnowieckie schronisko. Wystarczy kliknąć sobie w link do programu rzeszowskiej TVP wstawiony przez AgaG, by przekonać się, kto tu mówi prawdę, a kto kłamie. Fakty są takie, że pół tysiaca psów wyjechało z Mielca w sposób tajny bez kontroli powiatowego lekarza weterynarii, co jest ordynarnym złamaniem prawa i niebywałym wręcz skandalem. Jaki trzeba mieć tupet sosnowieckieschronisko, by zaprzeczać faktom już ujawnionym i niepodlegającym dyskusji i jeszcze proponować spotkanie podając argument, że rzekomo "mamy jeden cel - prawdę". Nie ośmieszaj się więc jeszcze bardziej i nie kompromituj, chociaż w zasadzie nie możesz już tego bardziej zrobić.
  22. Droga amikat, twoja propozycja spotkania jest bardzo interesująca i można się jej było spodziewać. Oczywiście nie traktuj tego dosłownie, ale znane powiedzenie głosi, że prawie każdy złodziej złapany za rękę na gorącym uczynku zazwyczaj głośno krzyczy - to nie moja ręka :) I na dodatek domaga się mediatora :) Do tej pory nieudolnie przekonywałaś, że z wysyłkami psów jest wszystko w porządku, przynajmniej pod względem formalnym, przytaczając nawet odpowiednie przepisy. Kiedy mieleckie kłamstwo wychodzi na jaw i okazało się, że pól tysiąca psów wywieziono bez wiedzy Powiatowego Lekarza Weterynarii, co jest nie tyllko ordynarnym łamaniem prawa, ale niewyobrażalnym wręcz skandalem, to chcesz się spotykać. Jakież to naiwne i żałosne. Ale nie trać nadziei - zapewne będziesz miała możliwość spotkania. Z prokuratorem. Proponuję nawet, żebyś sama zwróciła się do niego z tą propozycją, co może zostać uznane za okoliczność łagodzącą :) Liczę, że wyjaśnisz mu co miałaś na myśli mówiąc dla "gazety wyborczej", że cytuję " Z tego, co wiem, to żadne laboratorium nie jest zainteresowane psami chorymi i kalekimi. Jeśli potrzebują psów, to zdrowych i w pełni sprawnych". No i oczywiście będziesz miała także możliwość wyjaśnić jaka jest rola twojej fundacji w tym procederze, wszak Nadzieja Dobermana (tak aktywna programie tvp rzeszów) nie jest ci przecież obca, zwłaszcza że macie ten sam adres.
  23. Droga Basiu 1968, dzięki za dobre rady, ale nie chcę odbierać ci zajęcia - wystarczy, że ty klęczysz przed niemcami z DNH :)
  24. [quote name='Basia1968'] wellington mam pytanie przedwczoraj zabrałam śpiącego na chodniku boksera, chudego, zziębniętego, wyrzuconego ponad tydzień temu i ludzie /o zgrozo/ nie dawali mu jeść żeby sobie poszedł - jest teraz u mnie w domu - pomożesz??? dasz DT? opłacisz weta? Basia1968 twój apel do wellington jest naprawdę wzruszający, tak się jednak składa, że ona pomaga bardzo licznym psom bez takiego obnoszenia się z tym jak TY tutaj
  25. ........................................trochę złagodzę swój wcześniejszy wpis
×
×
  • Create New...