Wczoraj przybyla, poniewaz nowy dom, nowy etap, to takze i imie- Lola ;-)
W sumie myslelismy, ze ebdzie troszke zestresowana i wyciszona, bo podroz i nowe miejsce, ludzie, ale od razu podeszla, przywitala sie i obwachala dom jak i podjela proby zajecia kanapy ;-)
Takze nie ma problemu z jedzeniem, jedynie wanny nie polubila i kapieli ;-)
Takze dzis rano okazalo sie, ze z potrzebami czekala na spacer, wiec jest super ;-)
Musi jeszcze nauczyc sie chodzic spokojniej na smyczy, ale mysle, ze jak pozna lepiej okolice, to bedzie spokojniej, ogolnie same plusy..;-)