[quote name='Lolalola']oczywiscie masz racje,a ja sie tylko ubawilam....bo wiesz....jak tak mozna bylko Maxa opisac w ogole??:)domyslam sie,ze teraz nie chcesz"swiecic "oczyma przed ludzmi,ich wyobrazenie o psiaku jest pewnie zupelnie inne niz cala prawda....mam nadzieje,ze serducho im podpowie zeby Go adoptowac biedaka,bo bedzie krucho:(
straszna cisza na watku sie zrobila odkad Max trafil do hotelu ................normalka............[/QUOTE]
Kochana , a jak Twoim zdaniem miałam opisac Maxa?Poza tym nie ja jedna widziałam Go na żywo.
Co do opisu-Max nie chciał wcale podejśc-jeszcze ja mogłam zrobić do niego kroczek , mój Mąż juz nie...ktoś kiedyś musiał Mu zrobic krzywde, połamana i źle zrośnięty koniuszek ogona, na uszach blizny po pogryzieniach , na szyi wytarta sierść po
pasku ..podejrzewam że problemy ze słuchem .Na spacerze po łące odbiegał , by za moment wracać i lizać po ręce,Potulny , cichy , nie wdawał się z innymi psami w szczekanie-może ich nie słyszał?-
Psisko na pewno będzie wdzięczne za prawdziwy Dom...