[quote name='romenka']Myślę że nie ma co rozpętywać burzy....Chyba nazbierało się tu troszkę nieporozumień? Myślę że nie rozumiecie się wzajemnie i izact powinna opisać szerzej o co chodzi?
[B]izact[/B] czy ty chciałaś Barego adoptować?[/QUOTE]
Tak, ale od samego początku uważałam, że Bary powinien być zdiagnozowany. 14.09.2011 pożegnałam swojego 13-letniego przyjaciela - owczarka. Walka o jego zdrowie trwała ponad 2-lata i niestety nie zakończyła się dobrze. Rozmawiałam o tym z Panią Luizą, że ze względu na stan psa, pieniądze które są zbierane winny być przeznaczone na jego zdiagnozowanie (w tym przypadku tylko karma nie wystarczy), tak by przyszły właściciel wiedział z czym będzie musiał się zmierzyć. Moje prośby trafiały jednak na ścianę, więc zaproponowałam by przynajmnij przelać pieniądze dla osób, które się pieskiem obecnie zajmują. Bo ponoszą one koszty jego utrzymania.
Wówczas Pani Luiza skontaktowała się z tymi osobami i obiecała im, że taki przelew zrobi - w tym celu poprosiła o ich konto. Jak było dalej Państwo mozecie przeczytać poniżej. Wystarczy zadać sobie pytanie - czy jeżeli środki finansowe nie zostały przekazane, ciężko bylo wykonać jeden telefon lub mail z informacją jaka jest tego przyczyna?
Każdy z tej historii wyciągnie swoje wnioski. Ja z własnych pieniędzy opłacę koszt przewozu psa ze Słubic do ZG i z powrotem. Pies zostanie zdiagnozowany i mam nadzieję, ze ta smuta historia będzie miała swój happy end.