Jump to content
Dogomania

izact

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

izact's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Kupiłam Ypozan. Proszę o kontakt telefoniczny bo nie mam zgody tej Pani na podawanie telefonu.
  2. Koszt badań Barego + enroxil wyniósł 190zł. Te koszty obiecał pokryć już TOZ z Gorzowa i tam tez poszła faktura z lecznicy. Po terapii enroxilem i ypozanem Bary powinien mieć zrobione powtórne USG i badanie krwi żeby sprawdzić czy jest jakiś efekt i cysty się zmniejszyły. Kastracja na razie nie jest możliwa ze względu na niedokrwistość. Proszę o kontakt telefoniczny z Panią Beatą ze Słubic która opiekuje się Barym. Ona powie co najbardziej potrzebuje dla Barego.
  3. Stan Barego - wiek ok. 9 lat (nie 5 czy 6) - znaczna niedokrwistość - przerost prostaty z licznymi cystami - przepuklina - zmiany w jądrach, które wymagają pilnej kastracji. Pies miał badania krwi, RTG, USG. Musi brać m.in.: Enroxil i Ypozan (ypozan zakupiłam z własnych środków na pierwszy etap terapii - 100zł). Pies jest teraz u Pani Beaty ze Słubic. Ta Pani to prawdziwy przyjaciel zwierząt. Trzeba jej pomóc finansowo. Numer do niej ma TOZ i pani Luiza. Tyle na temat. Żałuję tylko, że nikt z Państwa nie chciał poznać prawdy. Łatwo jest tylko pisać.
  4. Moją pomoc dla Barego mogę pokazać fakty - transport Barego ze Słubic do ZG (weterynarz) i z powrotem do Słubic - 360km (środa) - transport Barego w dniu jutrzejszym do weterynarza - 360km - zakup specjalnej karmy. To jest już ostatni mój post w tej sprawie. Zamiast pisać wolę po prostu działać. Pozdrawiam wszystkich którym nie obcy jest los tego psiaka.
  5. Proponuje dogłębnie zapoznać sie z tematem bo nie mam już ochoty o tym pisać. A tak nawiasem mówiąc szefowa TOZu to osoba bardzo konkretna i merytoryczna. Niestety nie wszystkie osoby są takie. Informacje nt. Barego zostaną przekazane szefowej TOZu. Tam można zaczerpnąć więcej informacji.
  6. Gwarantuję Pani że doskonale rozumiem jak działają fundacje czy stowarzyszenia. Problem polega jednak na tym, że jeżeli przez 3 tygodnie pies nie ma porządnie postawionej diagnozy wypadałoby się zapytać - na co zbierane są pieniądze? Rodzina która się nim zajęła nie dostala żadnej propozycji wsparcia finansowego ani pomocy. Nikt nie powiedział im, że mogliby z tych pieniędzy skorzystać. Dlaczego? Dzisiaj i jutro pies poddawany jest kompleksowym badaniom diagnostycznym. Na dziś już niestety wiadomo, że jego największym problemem nie jest napewno wygłodzenie!!! Na tych łamach chciałabym jeszcze podziękować za pomoc w tej sprawie szefowej TOZu w Gorzowie, z którą skontaktował mnie krajowy TOZ. Więcej takich ludzi, a zwierzętom będzie z pewnością lepiej.
  7. [quote name='romenka']Myślę że nie ma co rozpętywać burzy....Chyba nazbierało się tu troszkę nieporozumień? Myślę że nie rozumiecie się wzajemnie i izact powinna opisać szerzej o co chodzi? [B]izact[/B] czy ty chciałaś Barego adoptować?[/QUOTE] Tak, ale od samego początku uważałam, że Bary powinien być zdiagnozowany. 14.09.2011 pożegnałam swojego 13-letniego przyjaciela - owczarka. Walka o jego zdrowie trwała ponad 2-lata i niestety nie zakończyła się dobrze. Rozmawiałam o tym z Panią Luizą, że ze względu na stan psa, pieniądze które są zbierane winny być przeznaczone na jego zdiagnozowanie (w tym przypadku tylko karma nie wystarczy), tak by przyszły właściciel wiedział z czym będzie musiał się zmierzyć. Moje prośby trafiały jednak na ścianę, więc zaproponowałam by przynajmnij przelać pieniądze dla osób, które się pieskiem obecnie zajmują. Bo ponoszą one koszty jego utrzymania. Wówczas Pani Luiza skontaktowała się z tymi osobami i obiecała im, że taki przelew zrobi - w tym celu poprosiła o ich konto. Jak było dalej Państwo mozecie przeczytać poniżej. Wystarczy zadać sobie pytanie - czy jeżeli środki finansowe nie zostały przekazane, ciężko bylo wykonać jeden telefon lub mail z informacją jaka jest tego przyczyna? Każdy z tej historii wyciągnie swoje wnioski. Ja z własnych pieniędzy opłacę koszt przewozu psa ze Słubic do ZG i z powrotem. Pies zostanie zdiagnozowany i mam nadzieję, ze ta smuta historia będzie miała swój happy end.
  8. Szanowne Panie, informuję, że po rozmowie z Panią, która jest szefem TOZu w Gorzowie i za zgodą tej Pani, Bari będzie dzisiaj przebadany w Zielonej Górze, czy to Pani Luizie sie podoba czy nie. Ten pies nie ma czasu żeby czekać - czekał już zbyt długo. A Pani, Pani Luizo - chyba w tym temacie nie powinna się już dalej wypowiadać - tylko przeprosić zarówno mnie jak i osobę, która obecnie się psem opiekuje. Myślę zresztą, że w całej tej sprawie powinienin też wypowiedzieć się TOZ Gorzów. Wtedy wszyscy poznają prawdę.
  9. Szanowna Pani ja nic nie sugeruję tylko stwierdzam fakty. Przelew pieniędzy miał nastąpić w poniedziałek - obietnica TOZu Gorzów i nie nastąpił. Bez słowa wytłumaczenia, bez słowa komentarza. Teraz w rozmowie z TOZem słyszę, że ze względu na to że mam odwagę (lub czelność) prosić o przelanie pieniędzy na konto osoby zajmującej się psem, TOZ nie da mi prawa tego psa zaadoptować. O co w tym wszystkim chodzi? i gdzie w tym wszystkim jest to co najważniejsze w tej sprawie - dobro psa. Na to pytanie należałoby znaleźć odpowiedź. A tak na marginesie - moje uwagi nie dotyczą Pani - tylko TOZu, więc jeżeli poczuła się Pani dotknięta to przepraszam.
  10. Wiadome jest tylko to, że pies mógł mieć dzisiaj przeprowadzone specjalistyczne badania, ale brak pieniędzy to uniemożliwi. Przelew pieniędzy zebranych na psa nie nastąpił - pomimo obietnic osób które to miały uczynić. Proszę o kontakt telefoniczny wszystkich którzy przelali środki na opieke nad psem. Sprawa bardzo ważna 60180342
  11. Proszę bardzo o informacje gdzie przebywa teraz Bary i jaki jest jego stan.
×
×
  • Create New...