Jump to content
Dogomania

lenka0901

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lenka0901

  1. nie wiem dlaczego wgrał się taki mały, ale innych już i tak nie mogę dodać, nie nauczę się chyba nigdy...a chciałam pokazać Leneczkę jaka jest śliczna .
  2. [URL="http://www.dogomania.pl/album.php?albumid=2887&attachmentid=7695"][IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=7695&d=1318072220&thumb=1[/IMG][/URL]
  3. straszne, też już podpisałam i rozesłałam
  4. witam i przesyłam nowe zdjęcia z dzisiejszego spacerku
  5. Witam Pani Tereso, poproszę o przesłanie sms-em nr Pani konta bo mam chętną na przesłanie pieniążków dla Guciolka. Czytam ze łzami w oczach to wszystko, co Pani robi dla tej biednej i bardzo kochanej kruszynki, przepraszam, że tylko tak w skrócie, ale musze lecieć, obowiązki wzywają, pozdrawim bardzo serdecznie
  6. tutaj zastanawiam się co mi robią? a to tylko zdjęcie...
  7. [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=7628&d=1317046471[/IMG]
  8. można powiedzieć, że tak, ale ma swoje za uszkami, ma charakterek - potrafi się postawić i pokazać kto tutaj rzadzi. Ale Leneczkę zaakceptował od razu, asystuje jej wszedzie i jest bardzo zazdrosny, zaraz sie melduje jak ona jest głaskana, przytulana itp. Nie można go pominąć. Widać, że obydwoje są szczęśliwi...
  9. Lenka z Guciem[IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=7625&thumb=1&d=1316991240[/IMG]
  10. [IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=7624&d=1316989418[/IMG]
  11. U Leneczki coraz lepiej, zaprzyjaźniła sie z moimi psiakami bernrńczykiem Guciem i czarnym terierem rosyjskim Toniem, jest wesoła, zadziorna i bardzo, bardzo grzeczna i kochana. Zrobiłam sporo zdjęć, ale niestety nie potrafie ich zamieścić na forum mimo wielu prób nie chca sie na nim ukazać. Jedno mam w moim albumie w profilu, może komuś uda się je opublikować. Może jakieś wskazówki co do zamieszczania zdjęć na forum - bardzo proszę to chętnie je opublikuje.
  12. Pani Tereso, bardzo dziękuję za Gucia - trzymam kciuki za jego wyzdrowienie, pozdrawiam Panią serdecznie
  13. Teraz kolej na mnie, na zdanie relacji z przewozu psiaczków. Podróż przebiegała bardzo spokojnie, Guciolek jechał na moich kolanach, a właściwie wtulony we mnie z główką opartą na ramieniu - trząsł się niesamowicie, ale potem już przestał i resztę drogi spał zmęczony ogromnym stresem.Od czasu do czasu, gdy zmieniały sie odgłosy w samochodzie np. przy hamowaniu, wstawał na przednich łapkach i rozglądał się dookoła kontrolując sytuację. Gdy uznał, że nie ma zagrożenia, kładł się i spał dalej.To jest bardzo słodki, kochany pieseczek, aż serce sciska jak patrzy sie na jego cierpienie i zmaganie się z losem - choć dzielnie walczy i nie poddaje sie. Ma świetnie opatentowane poruszanie się i robi to z ogromnym wdziękiem i lekkością. Drugim naszym pasażerem był staruszek Kolczyk, przemiły, ufny psiak, który w oczach miał tęsknotę, smutek, żal... Oba psiaczki całe dotarły do Sochaczewa, kochana Lionees była punktualnie na miejscu i już na nas czekała - zaraz wzięła Kolczyczka, żeby zaoszczędzić mu dalszego stresu i odjechała z nim do domku. Za chwilkę nadjechała też Dzielna Figu, która również odebrała od nas Guciolka, chwilkę porozmawiałyśmy i piesek odjechał . Dalszą część już znacie z ust Pani Teresy. Cieszę się, że są tacy ludzie na świecie, że rośnie poziom świadomości społecznej , że dla tych biedaków - naszych szczerych i oddanych przyjaciół - los bedzie łaskawszy. Wierzę, że Pani Teresa zrobi wszystko, przysłowiowo - stanie na głowie - i uratuje naszego ( bo teraz i ja mam nikły wkład pomocy Guciowi ) silnego duchem GUCIA. Trzymam kciuki i kibicuję całym sercem temu przedsięwzięciu. Pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia.:thumbs:
  14. Dzisiaj jesteśmy już po porannym spacerku. Lenka od wczoraj zaczyna pokazywać swoją osobowość, zaczyna poszczekiwć, cieszyć sie na mój widok z zastosowaniem cyrkowych ewolucji - skacząc, kręcąc się w kółeczko, merdając ogonkiem i wydając przy tym różną tonację dźwięków. Jest bardzo łasa na głaskanie. Dopomina sie tego zaraz jak przestanę to robić. Leży koło mnie na kanapie podczas oglądania telewizji - już wie, że nie jest to zabronione, bo jak tylko pokazałam pierwszy raz, że może wskoczyć - od tej pory natychmiast melduje się przy mnie za każdym razem jak na niej usiądę. Jesteśmy nierozłączne, tam, gdzie ja tam i ona - jak "muszkieterowie" - wczoraj dimnie razem wkroczyłyśmy do banku i apteki, gdzie wzbudzała zachwyt. To tyle na poczatek dnia, życzę Wam miłego popołudnia, do usłyszenia:cool1:
  15. Mój Guciolek ( zbieg imion z jamniczkiem ) przyjął ją nadzwyczajnie, po przyjacielsku i teraz cały czas jej asystuje.Ale za to Kocurki - zajmują raczej wyższe pułapy w mieszkaniu, na razie wolą nie sprawdzać co to za "coś" porusza się śmiało po ich rewirach.Jeszcze raz serdeczne dzięki i do usłyszenia. Acha, czy Lenka miała jakieś szczepienia, jeżeli tak to jakie bardzo proszę mi napisać, bo byłyśmy dzisiaj u nas w klinice i nic konkretnego o jej stanie zdrowia nie miałam do powiedzenia.Czekam na wieści, dzięki.
  16. Dzięki ania shirlej za duchowe wsparcie, również dziękuję Jasza za zamieszczenie zdjęcia Lenki ( może mały instruktaż? proszę:Help_2: )Z godziny na godzine okazuje się coraz cudowniejszym psiakiem, jest taka ufna ichetna do wszystkiego, rozumie duzo poleceń - więc nie mam z nia najmniejszych kłopotów. To tyle do usłyszenia.
  17. Witam wszystkich, myślałam, że zamiesciłam zdjecie Leneczki na forum, ale wynika z tego, że nie potrafię tego zrobic, zatem zapraszam do mojego profilu do albumu, tam zobaczycie ŚLICZNOTKĘ w swoim legowisku, mam nadzieję, że szczęśliwą. Jest bardzo kooooochaaaaaana, milusińska i bardzo grzeczna. Jestem bardzo szcęśliwa, że ja wreszcie mam - warto było się o nią starać.Co jakiś czas będę zamieszczała informacje na forum, zatem do usłyszenia, pozdrawiam wszystkich.
  18. witam Panią, od około godziny jesteśmy z Leneczka w domku - uczymy sie siebie nawzajem, obserwując jedna drugą. To jest śliczna i kochana sunieczka, bardzo miła i przyjaźnie nastawiona do wszystkich łacznie z pozostałymi domownikami. Podróż przebiegła spokojnie, bez wymiotów Lenki, siedziała spokojnie na przednim siedzeniu, troszke posypiała, teraz leży przy mnie nie spuszczając ze mnie oczu - patrzy co robię... Mam pytanie dotyczące szczepień Lenki, nie pytałam, umknęło to mojej uwadze, nie wiem czy ma podstawowe szczepienia, nie miała swojej książeczki zdrowia? proszę dać znać na co musze ją jeszcze zaszczepić, dziekuje za opiekę nad Leneczką, Gucia na pewno podwiozę, prosze sie nie martwić i do usłyszenia.:dog:
  19. serdecznie dziękuję za odpowiedź i nadal czekam niecierpliwie na wszelkie wieści, pozdrawiam:iloveyou::Cool!::Rose:
  20. no właśnie nie wiem nic, jutro już sobota - a w niedzielę miałaby do mnie jechać - a ja nic nie wiem, oszaleję chyba:shake:
  21. ja boję się nawet myśleć o tym maleństwie... Ale chciałam zapytać Pani Tereso, czy wiadomo już coś odnośnie niedzielnej podróży Leneczki????????? Drżę na myśl, że może nie dojść do skutku:oops:
  22. :multi:Z ogromną niecierpliwością oczekuję przyjazdu Lenki do mnie tzn. do Konina. Było by cudownie, gdyby ta kochana psinka tak daleką podróż odbyła w towarzystwie znanej i oddanej jej osoby - dlatego bardzo serdecznie Panią zapraszam do obycia tej podróży i nie ukrywam, że z największą przyjemnością poznam tak ODDANĄ psim losom kobietę i opiekunkę. Miło mi będzie Panią gościć w moich skromnych progach. Do zobaczenie zatem.:multi::multi:
  23. no właśnie co z synkiem? czyżby powiększone węzły chłonne i złe wyniki krwi wskazywały na białaczkę??????? martwie sie o niego bardzo, czy ktoś wie coś na jego temat?
×
×
  • Create New...